Polecenie brzmiało: przemówcie do skały. Mojżesz zamiast tego nazwał lud buntownikami, zapytał, czy to on i Aaron mają wyprowadzić im wodę, i uderzył w skałę dwa razy. Bóg podaje powód wyroku wprost i nie jest nim samo uderzenie, lecz to, co za nim stało: nie uwierzyliście mi, by mnie poświęcić na oczach synów Izraela. Sedno leży więc w przypisaniu sobie tego, co należało do Boga, przed całym zgromadzeniem. Trzeba jednak przyznać, że kara wygląda na nieproporcjonalną wobec czterdziestu lat wierności, i Pismo tej proporcji nigdzie nie tłumaczy.
Co Bóg polecił Mojżeszowi zrobić przy skale?
I Pan powiedział do Mojżesza: Weź laskę, zgromadźcie cały lud, ty i twój brat Aaron, i przemówcie na ich oczach do tej skały, a ona wyda z siebie wodę; wydobędziesz dla nich wodę ze skały i dasz pić całemu zgromadzeniu oraz ich zwierzętom.
Lb 20,7-8
Polecenie jest szczegółowe: weź laskę, zgromadź lud, przemów do skały. Laska ma być wzięta, ale użyta ma być mowa. Nie ma w tym poleceniu ani słowa o uderzeniu.
I Mojżesz z Aaronem zgromadzili cały lud przed skałą, i Mojżesz mówił do nich: Słuchajcie teraz, buntownicy! Czy z tej skały mamy wyprowadzić dla was wodę? Następnie Mojżesz podniósł rękę i uderzył swoją laską dwa razy w skałę. Wtedy wypłynęła obficie woda i napiło się zgromadzenie oraz jego bydło. I Pan powiedział do Mojżesza i Aarona: Ponieważ nie uwierzyliście mi, by mnie poświęcić na oczach synów Izraela, dlatego nie wprowadzicie tego zgromadzenia do ziemi, którą im daję.
Lb 20,10-12
Trzeba zobaczyć, ile rzeczy poszło inaczej. Zamiast przemówić do skały, Mojżesz mówi do ludu. Zamiast pytać, mówi w liczbie mnogiej o sobie i Aaronie jako o tych, którzy wodę wyprowadzą. Uderza, i to dwa razy. Woda i tak wypływa, bo Bóg nie karze ludu pragnieniem za błąd przywódcy — ale wyrok pada natychmiast.
Co dokładnie zostało nazwane winą Mojżesza?
Bóg wskazuje dwie rzeczy: niewiarę i niepoświęcenie go na oczach ludu. Psalm patrzy na to samo wydarzenie od strony okoliczności.
Rozgniewali go znowu u wód Meriba, tak że Mojżesz wiele ucierpiał z ich powodu; Rozdrażnili bowiem jego ducha i mówił nierozważnie swymi ustami.
Ps 106,32-33
Wina jest tu przedstawiona jako mówienie nierozważne pod wpływem rozdrażnienia, a lud zostaje wskazany jako ten, kto do tego doprowadził. To nie jest usprawiedliwienie, ale pokazuje, o jaki rodzaj upadku chodziło: o wybuch człowieka doprowadzonego do granicy, a nie o zaplanowany bunt.
Ciężar sprawy wynika też z pozycji Mojżesza. Był jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludem, a wszystko, co robił na oczach zgromadzenia, uczyło ich, kim jest Jahwe. Gest, w którym pośrednik staje w miejscu Boga, przekłamywał to, po co w ogóle tam stał.
O co Mojżesz prosił Boga i co usłyszał?
I prosiłem Pana w tym czasie: Panie Boże, ty zacząłeś okazywać twemu słudze swoją wielkość i swoją potężną rękę; któryż bóg na niebie albo na ziemi potrafi czynić takie potężne dzieła jak ty? Pozwól mi, proszę, przejść i zobaczyć tę dobrą ziemię, która jest za Jordanem, tę dobrą górę i Liban. Lecz Pan rozgniewał się na mnie z waszego powodu i nie wysłuchał mnie. I Pan powiedział do mnie: Dosyć, nie mów już do mnie w tej sprawie. Wejdź na szczyt góry Pizga i podnieś oczy na zachód, na północ, na południe i na wschód, i przypatrz się temu własnymi oczami, gdyż nie przejdziesz tego Jordanu;
Pwt 3,23-27
Mojżesz prosił i usłyszał, żeby więcej w tej sprawie nie mówił. Dostał widok z góry Pizga zamiast wejścia. Warto zauważyć, że sam relacjonując to ludowi, dwa razy mówi, że stało się to z ich powodu — nie zrzuca winy, ale wiąże swój upadek z tym, co się przy tej skale działo.
Jak pogodzić wyrok z oceną Mojżesza na końcu Tory?
Pierwsza trudność to ocena samego Mojżesza w zakończeniu Tory.
I nie powstał już prorok w Izraelu równy Mojżeszowi, którego Pan znał twarzą w twarz;
Pwt 34,10
Człowiek, którego Bóg znał twarzą w twarz, nie wchodzi do ziemi za jedno uderzenie w skałę. Druga trudność jest jeszcze ciekawsza.
A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali.
Mt 17,3
Mojżesz ostatecznie staje w tej ziemi, tylko wiele wieków później i w innych okolicznościach. Ewangelia nie komentuje tego zestawienia, ale je odnotowuje. Trzecia trudność dotyczy samego gestu.
Oto stanę przed tobą tam, na skale na Horebie, i uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, którą lud będzie pił. I Mojżesz uczynił tak na oczach starszych Izraela.
Wj 17,6
Czterdzieści lat wcześniej, w bardzo podobnej sytuacji, Bóg kazał Mojżeszowi uderzyć w skałę — i to było właściwe. Ten sam czyn raz jest posłuszeństwem, raz przewinieniem. Różnica leży w poleceniu, nie w czynności, i to jest jedyne wyjaśnienie, jakie tekst udostępnia.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, dlaczego kara była aż tak dotkliwa. Bóg podaje powód wyroku, ale nigdzie nie tłumaczy jego rozmiaru.
Nie wiemy, dlaczego Aaron poniósł tę samą konsekwencję, skoro to nie on uderzył ani nie on mówił. Tekst wymienia obu i nie różnicuje ich udziału.
Nie wiemy, na czym polegała niewiara, o której mówi wyrok. Mojżesz wykonał cud i najwyraźniej nie wątpił, że woda wypłynie.
Zobacz też: Jahwe · Ewangelia (besora) · Aaron · Mojżesz — znaczenie imienia







