To pytanie ma w Piśmie dwa zestawy tekstów i żadnego zdania, które by je łączyło w regułę. Warto od razu powiedzieć, jak wygląda uczciwy stan rzeczy: są zakazy sformułowane mocno, są dwie sceny, w których ludzie zwodzą władzę dla ratowania życia i zostają pochwaleni, a między jednym a drugim nie ma w tekście mostu. Ten artykuł mostu nie zbuduje.
Czy przykazanie zakazuje każdego kłamstwa, czy zeznania?
Nie będziesz fałszywie świadczył przeciw twemu bliźniemu.
Wj 20,16
Zakres jest tu węższy, niż się zwykle przyjmuje. Przykazanie mówi o świadczeniu przeciw bliźniemu, czyli o zeznaniu, które kogoś obciąża. Nie każde nieprawdziwe zdanie mieści się w tej kategorii i trzeba to przyznać. Rozszerzenie zakazu na kłamstwo w ogóle nie jest jednak bezpodstawne, bo inne teksty mówią szerzej.
Wargi kłamliwe budzą odrazę w Panu, a ci, którzy postępują w prawdzie, podobają mu się.
Prz 12,22
Nie okłamujcie się wzajemnie, skoro zrzuciliście z siebie starego człowieka z jego uczynkami;
Kol 3,9
Paweł nie stawia tu warunków ani wyjątków, a jego zdanie stoi w wyliczeniu rzeczy porzuconych razem ze starym człowiekiem. Najostrzej brzmi wyliczenie z Apokalipsy, gdzie kłamcy pojawiają się wśród tych, których udziałem jest druga śmierć.
Ale bojaźliwi, niewierzący, obrzydliwi, mordercy, rozpustnicy, czarownicy, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy będą mieli udział w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To jest druga śmierć.
Ap 21,8
Jak Pismo opisuje położne egipskie i Rachab?
Lecz położne bały się Boga i nie robiły tak, jak im rozkazał król Egiptu, ale pozostawiały chłopców przy życiu. Wtedy król Egiptu wezwał położne i powiedział do nich: Dlaczego tak postąpiłyście, że pozostawiłyście chłopców przy życiu? Położne odpowiedziały faraonowi: Hebrajskie kobiety nie są takie jak egipskie kobiety. Są bowiem żywotne, rodzą wcześniej, zanim przyjdzie do nich położna. I Bóg dobrze czynił tym położnym, a lud się mnożył i bardzo się wzmocnił.
Wj 1,17-20
Trzeba to przeczytać dokładnie, bo od tego wszystko zależy. Tekst mówi, że Bóg dobrze czynił położnym, i podaje powód: bały się Boga i pozostawiały chłopców przy życiu. Nie mówi, że dobrze czynił im dlatego, że skłamały. Odpowiedź dana faraonowi zostaje w tekście bez żadnej oceny — ani pochwalona, ani zganiona.
Kobieta jednak wzięła tych dwóch mężczyzn, ukryła ich i powiedziała: To prawda, że przyszli do mnie mężczyźni, ale nie wiedziałam, skąd oni są. A gdy miano zamykać bramę o zmierzchu, mężczyźni ci wyszli i nie wiem, dokąd poszli. Ścigajcie ich prędko, to ich dogonicie. Ona zaś zaprowadziła ich na dach i przykryła wiązkami lnu, które rozłożyła na dachu.
Joz 2,4-6
Rachab mówi ścigającym dwie rzeczy nieprawdziwe: że nie wie, skąd byli przybysze, i że wyszli. Nowy Testament wraca do niej dwa razy i za każdym razem warto sprawdzić, co dokładnie zostaje pochwalone.
Przez wiarę nierządnica Rachab nie zginęła razem z niewierzącymi, gdyż w pokoju przyjęła szpiegów.
Hbr 11,31
Podobnie i nierządnica Rachab, czy nie z uczynków została usprawiedliwiona, gdy przyjęła wysłanników i wypuściła ich inną drogą?
Jk 2,25
W jednym miejscu chwalona jest wiara i przyjęcie szpiegów, w drugim uczynek polegający na przyjęciu ich i wypuszczeniu inną drogą. Zdanie, którym zmyliła pościg, nie pojawia się w żadnym z tych podsumowań. Rozróżnienie działa w obie strony i to jest w nim najważniejsze: nie wolno powiedzieć, że Pismo pochwaliło kłamstwo, ale nie wolno też powiedzieć, że w tych scenach je potępiło. Nie mówi ani jednego, ani drugiego.
Czy z tych scen wynika reguła na wypadek zagrożenia życia?
Nie ma w Piśmie zasady w rodzaju: w obliczu zagrożenia życia zakaz kłamstwa zostaje zawieszony. Nie ma też sceny odwrotnej, w której ktoś stojący przed takim wyborem mówi prawdę, ginie ratowany, a tekst chwali mówiącego za wierność zasadzie. Obu tych rzeczy brakuje, a bez nich nie da się zbudować reguły ogólnej w żadną stronę.
Warto też zauważyć, czego nie ma w scenach z położnymi i Rachab. Nie ma w nich korzyści własnej, nie ma osłaniania winnego przed sprawiedliwym wyrokiem i nie ma sądu. Jest władza, która wydała rozkaz zabijania niewinnych, i ludzie, którzy tego rozkazu nie wykonali. Kto przenosi te sceny na sytuacje o innej budowie — na kłamstwo dla wygody, dla świętego spokoju albo dla ochrony własnej reputacji — przenosi je poza to, co opisują.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak Bóg ocenił same słowa położnych i Rachab. Tekst mógł to powiedzieć w czterech miejscach i w żadnym nie powiedział, a milczenie w tak wyeksponowanym punkcie jest znaczące — tylko nie wiadomo, co znaczy.
Nie wiemy, gdzie leży granica między ukryciem czegoś a wprowadzeniem w błąd, ani czy Pismo w ogóle tę granicę przewiduje. Nie znajdziesz tu odpowiedzi na pytanie, co powiedzieć człowiekowi, który stoi w drzwiach i pyta o kogoś ukrytego w domu. Pismo pokazuje, kogo w takiej sytuacji pochwaliło, i na tym się zatrzymuje. Kto wyprowadza stąd pozwolenie ogólne albo bezwyjątkowy zakaz, wyprowadza je sam i powinien to o sobie wiedzieć.







