Pytanie dotyczy zwykle rzeczy niepozornych: pochodu, wieńca, minuty ciszy, flagi w oknie, obchodów w szkole dziecka. Warto więc sprawdzić, czy Pismo w ogóle taką kategorię zna, bo od tego zależy, czy jest o czym rozstrzygać.
Czy w Piśmie jest święto ustanowione przez ludzi?
Żydzi postanowili i wzięli na siebie, na swoje potomstwo i na wszystkich, którzy się do nich przyłączyli, nieustający obowiązek, aby obchodzono te dwa dni stosownie do pisma i zgodnie z ustalonym czasem każdego roku; I że te dni będą wspominane i obchodzone we wszystkich pokoleniach, w każdej rodzinie, w każdej prowincji i w każdym mieście; że te dni Purim nie zaginą wśród Żydów, a pamięć o nich nie ustanie u ich potomstwa.
Est 9,27-28
Purim nie zostało nakazane przez Boga. Zostało ustanowione przez ludzi, na pamiątkę wydarzenia historycznego, i to ci ludzie sami wzięli na siebie obowiązek jego obchodzenia. Tekst odnotowuje to bez nagany i bez pochwały — po prostu opisuje, jak do tego doszło. Ma to znaczenie dla naszego pytania: Pismo notuje istnienie świąt spoza kalendarza Tory i nie traktuje ich powstania jako przekroczenia.
Była wtedy w Jerozolimie uroczystość poświęcenia świątyni. A była zima.
J 10,22
Uroczystość poświęcenia świątyni to kolejne święto ustanowione po Torze, upamiętniające wydarzenie z czasów machabejskich. Ewangelia odnotowuje, że Jeszua był wtedy w Jerozolimie i w świątyni. Nie mówi jednak, że w tym święcie uczestniczył, i nie należy tego dopisywać — wzmianka służy tam wskazaniu czasu i miejsca rozmowy.
Czy okazywanie czci władzy jest w Piśmie podejrzane?
Oddawajcie więc każdemu to, co mu się należy: komu podatek, temu podatek, komu cło, temu cło, komu bojaźń, temu bojaźń, komu cześć, temu cześć.
Rz 13,7
Zdanie wymienia cześć wśród rzeczy, które się komuś należą, obok podatku i cła. Nie mówi o obchodach ani o rocznicach, ale pokazuje, że okazywanie szacunku wobec porządku państwowego nie jest w tych tekstach samo w sobie podejrzane. Pisał to zresztą człowiek żyjący pod władzą, która lud Boży prześladowała.
Jeden bowiem czyni różnicę między dniem a dniem, a drugi każdy dzień ocenia jednakowo. Każdy niech będzie dobrze upewniony w swoim zamyśle. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega, a kto nie przestrzega dnia, dla Pana nie przestrzega. Kto je, dla Pana je, bo dziękuje Bogu, a kto nie je, dla Pana nie je i dziękuje Bogu.
Rz 14,5-6
Fragment dotyczy sporu o dni w zborze i wskazuje na kryterium, którym jest to, dla kogo się coś robi. Nie rozstrzyga naszego pytania, ale pokazuje, że różnica praktyk w sprawach dni nie była dla Pawła powodem do rozłamu. Wskazuje też, gdzie umieszcza on rozstrzygnięcie: przy człowieku, który ma być pewny własnego zamysłu, a nie przy wspólnocie orzekającej za niego.
Przed czym Tora ostrzega przy zwyczajach obcych narodów?
Strzeż się, byś się nie dał usidlić, idąc za nimi, gdy będą wytępione przed tobą; nie pytaj się też o ich bogów, mówiąc: W jaki sposób te narody służyły swoim bogom? Tak samo i ja uczynię. Nie uczynisz tak Panu, swemu Bogu, gdyż wszystko, czym brzydzi się Pan i czego nienawidzi, czynili swoim bogom; nawet swoich synów i swoje córki palili w ogniu dla swoich bogów. Cokolwiek wam nakazuję, pilnie wypełniajcie. Nic do tego nie dodasz ani od tego nie ujmiesz.
Pwt 12,30-32
Ostrzeżenie jest bardzo konkretne i warto je czytać dokładnie, bo bywa rozciągane szeroko. Dotyczy pytania o to, w jaki sposób obce narody służyły swoim bogom, i przejmowania tego sposobu w służbie Bogu Izraela. Przedmiotem jest kult, a nie zwyczaj społeczny.
Tak mówi Pan: Nie uczcie się drogi pogan i nie bójcie się znaków na niebie, bo to poganie ich się boją. Zwyczaje tych narodów są bowiem marnością, gdyż drzewo ścinają w lesie siekierą, dzieło rąk rzemieślnika;
Jr 10,2-3
Podobnie tutaj: mowa o uczeniu się drogi pogan i o lęku przed znakami na niebie, a dalszy ciąg opisuje wyrób bożka z drewna. Nie jest to zdanie o wszystkim, co robią sąsiedzi, tylko o ich religii.
Uważajcie, żeby was ktoś nie obrócił na własną korzyść przez filozofię i próżne oszustwo, oparte na ludzkiej tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.
Kol 2,8
Ostrzeżenie przed ludzką tradycją jest realne, ale sformułowane jako ostrzeżenie przed obróceniem człowieka na czyjąś korzyść, a nie jako zakaz zwyczajów. Przy okazji warto zauważyć, że gdyby każda ludzka tradycja była z definicji zakazana, Purim nie mogłoby zostać w Piśmie odnotowane tak, jak zostało.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, gdzie przebiega granica między upamiętnieniem a kultem. Pismo nie definiuje momentu, w którym gest szacunku staje się czcią religijną, i nie podaje żadnego znaku rozpoznawczego. W praktyce trzeba to oceniać samodzielnie i w konkretnej sytuacji: czy w obchodach jest modlitwa kierowana gdzie indziej, czy jest ofiara, czy jest coś, co zajmuje miejsce należne Bogu.
Nie wiemy, jak Pismo ocenia samo ustanowienie Purim, bo tekst tego nie mówi — odnotowuje fakt i nie dodaje komentarza. Nie wiemy też, jak potraktować obchody, w których udział jest wymuszony albo związany z pracą. Rozstrzygnięte jest tylko to, czego ostrzeżenia dotyczą: przejmowania cudzego sposobu oddawania czci i zastępowania nim tego, co Bóg wyznaczył. Kto z tych ostrzeżeń robi zakaz wszelkiego świętowania, rozciąga je poza ich przedmiot.
Zobacz też: Ewangelia (besora) · Jeszua (Jezus) · Ofiara (korban)







