Pytanie bywa zadawane z dwóch przeciwnych stron. Jedni obawiają się, że gest jest teatrem, drudzy — że jego brak świadczy o oziębłości. Teksty odpowiadają na to zaskakująco zgodnie, choć nie tak, jak spodziewa się każda ze stron.
Jakie postawy modlitewne opisuje Pismo?
Chodźcie, oddajmy pokłon i padajmy przed nim; klęknijmy przed Panem, naszym Stwórcą.
Ps 95,6
W jednym zdaniu stoją obok siebie pokłon, padanie i klękanie. Jest to wezwanie skierowane do zgromadzenia, a więc gest wspólnotowy, nie prywatny wybór.
A gdy Daniel dowiedział się, że zostało podane na piśmie, wszedł do swego domu; a otwierając okna w swoim pokoju w stronę Jerozolimy, trzy razy dziennie klękał na kolanach, modlił się i chwalił swego Boga, jak to czynił przedtem.
Dn 6,10
Klękanie jest tu częścią codziennego zwyczaju, opisaną bez komentarza — tekst po prostu odnotowuje, że tak robił.
Chcę więc, aby mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu.
1 Tm 2,8
Paweł wymienia podnoszenie rąk, ale zwróć uwagę, co jest w tym zdaniu określeniem głównym. Nie chodzi o to, żeby ręce były podniesione, tylko żeby były czyste, bez gniewu i sporu. Gest zostaje wspomniany jako coś oczywistego, a warunek postawiony jest gdzie indziej.
I Ezdrasz błogosławił Panu, wielkiemu Bogu, a cały lud, podnosząc ręce, odpowiadał: Amen! Amen! Potem skłonili głowy i oddali pokłon Panu, padając twarzą ku ziemi.
Ne 8,6
Ta scena zawiera niemal wszystko naraz: podniesione ręce, odpowiedź całego ludu, skłonione głowy i pokłon twarzą ku ziemi. Nikt tego nie reguluje i nikt nie wybiera jednej postawy jako właściwej.
A celnik, stojąc z daleka, nie chciał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi, mówiąc: Boże, bądź miłosierny mnie grzesznemu.
Łk 18,13
Celnik stoi. Nie klęka, nie podnosi rąk, nie podnosi nawet oczu — i to jego modlitwa zostaje w tej przypowieści przyjęta. Sam ten przykład wystarcza, żeby zamknąć spór o obowiązkową pozycję.
Czy Jeszua ganił modlitwę na stojąco i na widoku?
A gdy się modlisz, nie bądź jak obłudnicy. Oni bowiem chętnie modlą się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby ludzie ich widzieli. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają swoją nagrodę.
Mt 6,5
Nagana jest tu bardzo precyzyjna i warto zobaczyć, w co trafia. Nie w stanie, bo stanie w synagodze było zwykłą postawą modlitewną. Trafia w cel: żeby ludzie widzieli. Zarzutem jest widownia, a nie gest.
Faryzeusz stanął i tak się w sobie modlił: Dziękuję ci, Boże, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy albo jak i ten celnik.
Łk 18,11
Faryzeusz w przypowieści również stoi, tak samo jak celnik. Postawa obu jest ta sama, a ocena przeciwna — co pokazuje dokładnie, gdzie leży różnica i że nie leży w ciele.
Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju, zamknij drzwi i módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu, a twój Ojciec, który widzi w ukryciu, odda ci jawnie.
Mt 6,6
Polecenie dotyczy miejsca i tego, przed kim się modlisz. Nie mówi nic o tym, co robić z rękami i kolanami po zamknięciu drzwi.
Czy któraś postawa jest nakazana albo zakazana?
W Piśmie nie ma ani jednego zdania, które nakazywałoby konkretną postawę, i ani jednego, które by którąś zakazywało. Są za to opisy niemal wszystkich możliwych: stania, klękania, padania na twarz, podniesionych rąk, bicia się w piersi, a u Eliasza także pochylenia z twarzą między kolanami. Ta rozpiętość sama w sobie jest odpowiedzią: gdyby pozycja miała znaczenie normatywne, teksty nie byłyby aż tak różnorodne.
Widać w nich za to, że postawa odpowiada sytuacji, a nie regule. Pada się na twarz wtedy, gdy dzieje się coś przytłaczającego. Klęka się przy prośbie i przy uznaniu czyjejś władzy. Stoi się w modlitwie zwyczajnej. Ręce podnosi się przy wołaniu i przy błogosławieniu. Ciało reaguje na treść, zamiast wykonywać przepis — i to jest najbliższe temu, co da się z tych opisów wyczytać jako prawidłowość, z zastrzeżeniem, że sam tekst tak jej nie nazywa.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy zdanie o podniesionych rękach jest poleceniem gestu, czy obrazem, w którym czystość rąk jest myślą główną. Konstrukcja łączy jedno z drugim i tekst tego nie rozdziela, więc obie lektury pozostają możliwe.
Nie wiemy, czy któraś z postaw była w jakimś okresie obowiązkowa w zgromadzeniu — Pismo nie zawiera żadnego przepisu porządkowego na ten temat. Nie ma też w nim ani jednej sceny, w której ktoś zostaje upomniany za sposób ułożenia ciała w modlitwie. Wszystkie nagany, jakie padają, dotyczą tego, dla kogo modlitwa jest odgrywana i co człowiek o sobie przy niej myśli.







