Obie relacje opisują to samo uzdrowienie, ten sam dialog i to samo zdanie o wierze większej niż w Izraelu. Różnią się w jednym punkcie: czy setnik stanął przed Jeszuą osobiście. Mateusz pisze, że przyszedł. Łukasz pisze, że dwukrotnie kogoś posłał, a sam nie wyszedł z domu.
Czy według Mateusza setnik przyszedł osobiście?
A gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, przyszedł do niego setnik i prosił go: Panie, mój sługa leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi.
Mt 8,5-6
Konstrukcja zdania jest jednoznaczna: przyszedł do niego i prosił go. Dalej pada odpowiedź, którą chrześcijaństwo powtarza do dziś.
Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godny, abyś wszedł pod mój dach, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony.
Mt 8,8
Kogo według Łukasza setnik posłał do Jeszui?
Kiedy setnik usłyszał o Jezusie, posłał do niego starszych spośród Żydów, prosząc, aby przyszedł i uzdrowił jego sługę.
Łk 7,3
Wysłannicy są tu wskazani z nazwy — starsi spośród Żydów. Kilka wersetów dalej pojawia się druga grupa, wysłana wtedy, gdy Jeszua był już w drodze.
Wtedy Jezus poszedł z nimi. Ale gdy był już niedaleko domu, setnik posłał do niego przyjaciół ze słowami: Panie, nie trudź się, bo nie jestem godny, abyś wszedł pod mój dach. Dlatego i samego siebie nie uważałem za godnego przyjść do ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa zostanie uzdrowiony.
Łk 7,6-7
Zdanie o niegodności padło więc, według tej relacji, z ust przyjaciół setnika, a nie z jego własnych — choć treść jest ta sama, co u Mateusza, łącznie ze zwrotem o niewchodzeniu pod dach.
Jak wyjaśnia się różnicę między tymi relacjami?
Skrót przez wskazanie zleceniodawcy
Najczęstsze rozwiązanie odwołuje się do zwykłego sposobu mówienia: czyn przypisuje się temu, kto go zlecił. Mówimy, że ktoś zbudował dom albo złożył wniosek, choć murował kto inny, a wniosek zaniósł pełnomocnik. Mateusz streszczałby więc scenę, pomijając pośredników, których obecność nie zmienia niczego w treści prośby ani odpowiedzi. Czego nie tłumaczy: Mateusz nie tylko streszcza, ale wkłada słowa w usta setnika i zapisuje odpowiedź skierowaną wprost do niego. Jeśli setnika tam nie było, dialog toczy się z osobą nieobecną — a tego już żaden skrót nie obejmuje.
Setnik dołączył w trakcie
Drugie wyjaśnienie próbuje pogodzić obie sceny w czasie: najpierw posłał starszych, potem przyjaciół, a na końcu wyszedł sam i spotkał Jeszuę przed domem. Czego nie tłumaczy: Łukasz pisze, że posłał przyjaciół właśnie po to, żeby samemu nie wychodzić, i podaje tego powód. Dołączenie osobiste odwracałoby sens jego prośby.
Dwie tradycje o jednym wydarzeniu
Trzecie rozwiązanie przyjmuje, że obaj ewangeliści korzystali z przekazu, który już wcześniej krążył w dwóch postaciach — jednej skróconej, drugiej z pełną obsadą. Czego nie tłumaczy: jest to twierdzenie o powstaniu tekstów, a nie o wydarzeniu. Odpowiada na pytanie, skąd wzięła się różnica, i nie odpowiada na pytanie, jak było.
W czym obie relacje się zgadzają?
Rozbieżność dotyczy jednego szczegółu, a wszystko pozostałe jest wspólne: rzymski oficer prosi o uzdrowienie sługi, uznaje się za niegodnego, powołuje się na porządek rozkazów, którym sam podlega, i prosi o samo słowo zamiast wizyty. Jeszua reaguje zdziwieniem i stwierdza, że takiej wiary nie znalazł w Izraelu. Ta zgodność jest istotna dla oceny wagi różnicy, choć jej nie usuwa.
| Element sceny | Mateusz (Mt 8) | Łukasz (Łk 7) |
|---|---|---|
| Kto rozmawia z Jeszuą | Setnik przychodzi sam | Starsi spośród Żydów, potem przyjaciele |
| Prośba o uzdrowienie sługi | tak | tak |
| Uznanie się za niegodnego | tak | tak |
| Prośba o samo słowo zamiast wizyty | tak | tak |
| Reakcja Jeszui | Zdziwienie i słowa o wierze niespotykanej w Izraelu | Zdziwienie i słowa o wierze niespotykanej w Izraelu |
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy setnik stanął przed Jeszuą. Obie relacje są w tym punkcie stanowcze i żadna nie zostawia furtki. Nie wiemy też, czy Mateusz znał wersję z wysłannikami i celowo ją skrócił, czy dysponował przekazem, w którym pośredników nie było. Uczciwie trzeba przy tym zaznaczyć, że wyjaśnienie przez skrót jest mocniejsze, niż wygląda na pierwszy rzut oka: Mateusz w wielu miejscach opowiada zwięźlej niż Łukasz i regularnie pomija ogniwa pośrednie. Nie jest to jednak dowód, tylko obserwacja o stylu, a różnica pozostaje różnicą. Kto twierdzi, że obie relacje da się złożyć w jeden ciąg zdarzeń bez naciągania którejś z nich, mówi więcej, niż wynika z tekstu. Można natomiast powiedzieć bez ryzyka, że różnica nie dotyczy niczego, co w tej scenie ważne — i że obaj ewangeliści zapisali ją niezależnie od siebie, nie próbując wygładzać.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Mateusz — znaczenie imienia · Łukasz — znaczenie imienia







