To pytanie wygląda na drobiazg dla specjalistów, a jest jednym z najważniejszych w całej tej kategorii. Od odpowiedzi zależy, czy wolno dodawać liczby z Księgi Rodzaju i otrzymywać z nich datę stworzenia. Odpowiedź jest przy tym nietypowo pewna, bo nie trzeba jej wyprowadzać z zewnętrznych danych — Pismo dowodzi jej samo, jednym zestawieniem dwóch swoich fragmentów.
Skąd wiadomo, że w rodowodzie Mateusza brakuje imion?
Mateusz prowadzi rodowód Mesjasza przez królów Judy.
A Aza spłodził Jozafata, a Jozafat spłodził Jorama, a Joram spłodził Ozjasza.
Mt 1,8
Kroniki wyliczają tych samych władców w tym samym odcinku.
Jego synem Joram, jego synem Achazjasz, jego synem Joasz; Jego synem Amazjasz, jego synem Azariasz, jego synem Jotam;
1 Krn 3,11-12
Zestawienie jest jednoznaczne. Między Joramem a Ozjaszem, którego Kroniki nazywają Azariaszem, stoją jeszcze trzy pokolenia: Achazjasz, Joasz i Amazjasz. Mateusz ich nie wymienia, choć w tym samym zdaniu używa słowa oznaczającego spłodzenie. Nie chodzi więc o sprzeczność — Kroniki i Ewangelia zgadzają się co do kolejności — lecz o to, że słowo o spłodzeniu może w Piśmie łączyć osoby oddalone o kilka pokoleń.
| Mt 1,8 | 1 Krn 3,11-12 |
|---|---|
| Joram | Joram |
| — | Achazjasz |
| — | Joasz |
| — | Amazjasz |
| Ozjasz | Azariasz (u Mateusza Ozjasz) |
Czy Mateusz pominął te imiona przez pomyłkę?
Ktoś powie, że Mateusz mógł się po prostu pomylić albo korzystać z niepełnego spisu. Sam tekst przemawia przeciwko takiemu odczytowi, bo Mateusz podaje wynik liczbowy i wyraźnie mu na nim zależy.
Tak więc wszystkich pokoleń od Abrahama aż do Dawida jest czternaście; a od Dawida aż do uprowadzenia do Babilonu – pokoleń czternaście; a od uprowadzenia do Babilonu aż do Chrystusa – pokoleń czternaście.
Mt 1,17
Trzy grupy po czternaście to układ zamierzony, a nie efekt braków w źródłach. Autor porządkuje rodowód według schematu, a ceną schematu jest pominięcie ogniw. Robi to jawnie, w tekście, który sam wskazuje na swoją strukturę. Rodowód pełni tu funkcję dowodową i porządkującą, a nie ewidencyjną.
Podobnie działa hebrajskie słownictwo pokrewieństwa. Laban jest nazwany synem Nachora, choć skądinąd wiadomo, że był jego wnukiem.
Zapytał ich: Czy znacie Labana, syna Nachora? Odpowiedzieli: Znamy.
Rdz 29,5
To nie błąd, tylko sposób mówienia: syn bywa potomkiem, ojciec bywa przodkiem. Kto tego nie uwzględnia, czyta te listy jak akta stanu cywilnego, czyli w gatunku, którego one nie reprezentują.
Czy rodowody z Księgi Rodzaju też mogą mieć luki?
To najmocniejszy głos przeciwny i trzeba go potraktować poważnie. Listy przed potopem i po nim rzeczywiście mają inną budowę niż spis u Mateusza, bo podają wiek ojca w chwili narodzin syna.
Adam żył sto trzydzieści lat i spłodził syna na swoje podobieństwo, na swój obraz, i nadał mu imię Set. A dni Adama po spłodzeniu Seta było osiemset lat i spłodził synów i córki. A tak wszystkich dni, które żył Adam, było dziewięćset trzydzieści lat i umarł.
Rdz 5,3-5
Skoro jest liczba lat przy każdym ogniwie, to wygląda na łańcuch przeznaczony do sumowania. I to jest uczciwy argument: gdyby lista była zamknięta, sumowanie miałoby sens. Kłopot w tym, że nie mamy narzędzia, żeby stwierdzić jej zamkniętość, a co najmniej jedno miejsce sugeruje coś przeciwnego.
Syna Kainana, syna Arfaksada, syna Sema, syna Noego, syna Lamecha;
Łk 3,36
Łukasz umieszcza w tym odcinku Kainana, którego lista z Księgi Rodzaju w tym miejscu nie zna.
Arpachszad żył trzydzieści pięć lat i spłodził Szelacha.
Rdz 11,12
Nie da się tego rozstrzygnąć bez sięgania po świadków tekstu, a wtedy wychodzimy poza samo Pismo. Wystarczy jednak sam fakt rozbieżności: skoro dwa spisy w Piśmie różnią się liczbą ogniw w tym samym odcinku, to liczba ogniw nie jest w rodowodach wartością nienaruszalną.
Czy z rodowodów da się wyliczyć wiek świata?
Wynika rzecz konkretna i skromna zarazem. Rodowody dowodzą ciągłości linii — że jedna osoba pochodzi od drugiej — i do tego są w Piśmie używane. Nie dowodzą natomiast, ile lat upłynęło, bo pominięcie ogniwa pomija także jego lata. Każda data stworzenia wyliczona z dodawania jest więc wynikiem rachunku człowieka, a nie liczbą podaną w objawieniu. Trzeba to mówić spokojnie i bez tryumfu: to nie osłabia Pisma, tylko chroni je przed przypisywaniem mu twierdzeń, których nie zawiera.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ile ogniw pominięto w rodowodach Księgi Rodzaju ani czy pominięto tam cokolwiek. U Mateusza luka jest udowodniona zestawieniem z Kronikami; w rozdziałach piątym i jedenastym takiego zestawienia nie ma. Twierdzenie, że luki tam są, i twierdzenie, że ich nie ma, są tak samo niepoparte tekstem.
Nie wiemy, według jakiego klucza wybierano imiona pozostawiane na liście. Mateusz zdradza swój schemat liczbowy, inne spisy nie zdradzają żadnego.
Nie wiemy wreszcie, czy podawany wiek ojca odnosi się zawsze do narodzin wymienionego syna, czy niekiedy do początku linii prowadzącej do niego. To rozróżnienie zmienia wynik dowolnego sumowania, a tekst go nie rozstrzyga.
Zobacz też: Ewangelia (besora) · Achazjasz · Amazjasz · Joram · Ozjasz · Laban







