To pytanie wraca zwykle po pogrzebie i ma w sobie realny ciężar: jeśli sąd odbywa się od razu, to o losie bliskiej osoby wszystko już wiadomo. Pismo mówi w tej sprawie sporo, ale mówi to w innym miejscu, niż się zwykle szuka.
Czy Hbr 9,27 mówi, że sąd następuje zaraz po śmierci?
A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd;
Hbr 9,27
Kolejność jest tu jasna: najpierw śmierć, potem sąd. Warto jednak zauważyć, czego w tym zdaniu nie ma. Nie ma słowa o natychmiastowości ani niczego, co wskazywałoby na tę samą chwilę. Autor podaje następstwo, a nie odstęp. Zdanie mówi, że sądu nie da się ominąć, a nie kiedy się odbywa.
Kiedy według Pisma odbywa się sąd nad umarłymi?
I zobaczyłem wielki biały tron i zasiadającego na nim, sprzed którego oblicza uciekła ziemia i niebo, i nie znaleziono dla nich miejsca. I zobaczyłem umarłych, wielkich i małych, stojących przed Bogiem, i otwarto księgi. Otwarto też inną księgę, księgę życia. I osądzeni zostali umarli według tego, co było napisane w księgach, to znaczy według ich uczynków. I wydało morze umarłych, którzy w nim byli, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich byli. I zostali osądzeni, każdy według swoich uczynków.
Ap 20,11-13
To najbardziej rozbudowany opis sądu w całym Piśmie i jest to scena zbiorowa. Umarli stoją razem, księgi zostają otwarte, morze i grób wydają tych, którzy w nich byli. Wydanie umarłych poprzedza sąd — a więc przed nim byli gdzieś trzymani, a nie stawali przed tronem pojedynczo w chwili śmierci.
Zaklinam cię więc przed Bogiem i Panem Jezusem Chrystusem, który będzie sądził żywych i umarłych w czasie swego przyjścia i swego królestwa;
2 Tm 4,1
Paweł wiąże sądzenie żywych i umarłych z przyjściem Mesjasza i z Jego królestwem. Nie z momentem zgonu poszczególnych ludzi.
Syn Człowieczy przyjdzie bowiem w chwale swego Ojca ze swoimi aniołami i wtedy odda każdemu według jego uczynków.
Mt 16,27
Jeszua mówi to samo: przyjdzie i wtedy odda każdemu według uczynków. Słowo „wtedy” wskazuje moment, a jest nim przyjście.
Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma kogoś, kto go sądzi: słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym.
J 12,48
Czwarty raz to samo umiejscowienie: dzień ostateczny. Cztery różne teksty, czterech różnych autorów, jedno miejsce w czasie. To znacznie mocniejsza podstawa niż wnioskowanie z jednego zdania, w którym brakuje określenia czasu.
Na jakich tekstach opiera się pogląd o sądzie zaraz po śmierci?
A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd;
Hbr 9,27
Sam werset bywa czytany tak, jakby zawierał słowo „zaraz”. Nie zawiera. Kontekst mówi zresztą o Mesjaszu, który ukazał się raz i ukaże się po raz drugi — a więc autor myśli w kategoriach dwóch przyjść, nie chwili zgonu.
I umarł żebrak, i został zaniesiony przez aniołów na łono Abrahama. Umarł też bogacz i został pogrzebany. A będąc w piekle i cierpiąc męki, podniósł oczy i ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.
Łk 16,22-23
Opowieść o bogaczu i Łazarzu opisuje los rozstrzygnięty tuż po śmierci i jest najczęściej przywoływana. Trzeba jednak zauważyć, że to przypowieść, i to zbudowana z wyobrażeń krążących wtedy wśród słuchaczy — z łonem Abrahama, rozmową przez przepaść i palcem zanurzonym w wodzie. Jej puenta dotyczy braci bogacza i tego, że nie posłuchają nawet zmartwychwstałego. Nikt w Nowym Testamencie nie buduje na niej nauki o stanie zmarłych.
A Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju.
Łk 23,43
To najtrudniejszy przypadek i wymaga rzetelności. Najstarsze rękopisy greckie nie mają znaków przestankowych — przecinek w tym zdaniu jest decyzją przekładu, a nie częścią przekazanego tekstu. Da się więc czytać: powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju. To nie jest wybieg wymyślony na potrzeby sporu, tylko rzeczywista cecha przekazu.
Uczciwie trzeba jednak dodać, co przemawia przeciw takiemu odczytaniu. Formuła „zaprawdę powiadam ci” pojawia się w ewangeliach wielokrotnie i nigdzie nie towarzyszy jej słowo o dniu wypowiedzi. Argument nie jest więc rozstrzygający w żadną stronę.
Jezus do niej powiedział: Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do mego Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: Wstępuję do mego Ojca i waszego Ojca, i do mego Boga, i waszego Boga.
J 20,17
Jest jeszcze jedna okoliczność, którą trudno pominąć. Trzeciego dnia po tej rozmowie Jeszua mówi, że jeszcze nie wstąpił do Ojca. Jeśli więc obaj mieli być w raju tamtego dnia, to trzeba wyjaśnić, gdzie ten raj się znajdował. Pismo tego nie wyjaśnia i sprawa pozostaje otwarta.
Co to znaczy dla kogoś, kto stracił bliską osobę?
Wynika rzecz spokojna: nie wiemy, jak zakończy się sprawa bliskiej osoby, i nie musimy tego wiedzieć dzisiaj. Sąd nie odbył się w chwili pogrzebu. Nie ma powodu wyobrażać sobie kogoś, kto właśnie teraz odpowiada za swoje życie — ani powodu, by ogłaszać wyrok w którąkolwiek stronę.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, gdzie stawia przecinek zdanie wypowiedziane do skazańca. Nie wiemy, czym jest raj w tej wypowiedzi. Nie wiemy, jak długo trwa odstęp między śmiercią a sądem dla tego, kto umarł — Pismo opisuje ten stan jako sen, a sen nie zna upływu czasu. Wiemy tylko, kiedy sąd się odbędzie i kto go poprowadzi.







