Zarzut jest tu ciekawy, bo dotyczy nie tyle sprzeczności między ewangeliami, ile różnicy między tym, co ktoś powiedział, a tym, co mu przypisano. Pismo tę różnicę zapisuje i samo ją komentuje, co czyni ten przypadek nietypowym.
Co Jeszua powiedział o zburzeniu świątyni?
Odpowiedział im Jezus: Zburzcie tę świątynię, a w trzy dni ją wzniosę.
J 2,19
Zdanie jest w trybie rozkazującym i skierowane do rozmówców. Nie zapowiada czynu mówiącego, tylko stawia warunek. Dwa wersety dalej ewangelista dodaje wyjaśnienie, którego nie zostawia domysłowi.
Ale on mówił o świątyni swego ciała.
J 2,21
Jak jego słowa zabrzmiały w ustach świadków?
Lecz nie znaleźli. I chociaż przychodziło wielu fałszywych świadków, jednak niczego nie znaleźli. A na koniec wystąpili dwaj fałszywi świadkowie; Mówiąc: On powiedział: Mogę zburzyć świątynię Bożą i w trzy dni ją odbudować.
Mt 26,60-61
Marek podaje tę samą scenę i to samo zeznanie, ale w innym brzmieniu.
Wtedy niektórzy wystąpili i fałszywie świadczyli przeciwko niemu, mówiąc: Słyszeliśmy, jak mówił: Zburzę tę świątynię ręką uczynioną, a w trzy dni zbuduję inną, nie ręką uczynioną.
Mk 14,57-58
Obaj ewangeliści opatrują to zeznanie tym samym określeniem: fałszywe. Nie jest to ocena czytelnika ani późniejszego komentatora, tylko słowo w samym tekście.
Jak przekręcone zdanie wróciło pod krzyżem?
I mówiąc: Ty, który burzysz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz, ratuj samego siebie. Jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża.
Mt 27,40
Wersja z procesu wróciła pod krzyżem jako drwina. Tak działa przekręcone zdanie: raz puszczone w obieg, żyje dalej we własnej postaci.
Dlaczego zapowiedź zburzenia świątyni groziła śmiercią?
Zapowiedź zburzenia świątyni była w Jerozolimie oskarżeniem najcięższego kalibru i nie zaczęła się od procesu Jeszui. Sześć wieków wcześniej Jeremiasz omal nie zginął dokładnie za to samo.
A gdy Jeremiasz skończył mówić wszystko, co Pan mu nakazał powiedzieć całemu ludowi, pojmali go ci kapłani i prorocy oraz cały lud, mówiąc: Musisz umrzeć. Czemu prorokowałeś w imię Pana, głosząc: Z tym domem stanie się jak z Szilo, a to miasto tak spustoszeje, że nie będzie w nim mieszkańca? I zgromadził się cały lud przeciwko Jeremiaszowi w domu Pana.
Jr 26,8-9
Kapłani i prorocy zażądali wtedy wyroku śmierci za samo wypowiedzenie takiej zapowiedzi. To tłumaczy, dlaczego świadkowie na procesie sięgnęli akurat po to zdanie i dlaczego wystarczyło przesunąć w nim jedno słowo, żeby stało się materiałem oskarżenia.
Na czym polegało przekręcenie tego zdania?
Zmiana trybu i osoby
Najprostsze wyjaśnienie: rozkaz skierowany do słuchaczy zamieniono w zapowiedź własnego czynu. Z „zburzcie” zrobiło się „zburzę”. Różnica gramatyczna jest niewielka, prawna ogromna — jedno jest przypowieścią, drugie groźbą wobec świątyni. Czego nie tłumaczy: nie wyjaśnia, dlaczego Jeszua nie sprostował rozumienia dosłownego od razu. Rozmówcy w scenie z Janem odpowiadają liczbą lat budowy, więc zrozumieli go dosłownie, a on tego nie poprawił.
Ewangelista dodaje klucz po latach
Drugie wyjaśnienie mówi, że zdanie o świątyni ciała jest komentarzem Jana pisanym z perspektywy zmartwychwstania, a nie objaśnieniem podanym słuchaczom na miejscu. Czego nie tłumaczy: przenosi trudność, zamiast ją usuwać. Jeśli sens był ukryty do czasu, to zarzut świadków wynikał z niezrozumienia, a nie ze złej woli, i określenie „fałszywi” wymaga wtedy osobnego wyjaśnienia.
Dwie relacje o fałszywym zeznaniu też się różnią
Warto zauważyć rzecz, o której rzadko się mówi: zeznania zapisane przez Mateusza i Marka nie są identyczne. U jednego pada zdanie o możliwości, u drugiego zapowiedź zburzenia i zbudowania innej świątyni, nie ręką uczynionej. Czego nie tłumaczy: jeśli obaj relacjonują to samo zeznanie, mamy różnicę wewnątrz relacji o różnicy. Jeśli relacjonują dwa różne zeznania, tekst tego nie mówi.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy świadkowie na procesie znali zdanie z Jerozolimy sprzed lat w pierwotnym brzmieniu, czy dostali je już przekręcone. Nie wiemy też, dlaczego Marek nazywa ich świadectwo fałszywym, skoro w jego wersji brzmi ono najbliżej sensu przenośnego, o którym pisze Jan. Osobno trzeba dodać, że Jeszua rzeczywiście zapowiedział zburzenie świątyni jerozolimskiej, tyle że nie jako swój czyn.
Lecz Jezus powiedział do nich: Czyż nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie został zwalony.
Mt 24,2
Zapowiedź i oskarżenie dotyczą więc dwóch różnych rzeczy, choć w oskarżeniu ich echo się zeszło. Jedno mówi, że budowla zostanie zwalona; drugie przypisuje mówiącemu zamiar zwalenia jej własną ręką. Odległość między tymi zdaniami jest dokładnie taka jak między przepowiednią a groźbą — i cały proces rozegrał się w tej odległości.
Na koniec warto nazwać rzecz, która w sporze o ten fragment ginie. Ewangelie nie ukrywają, że zdanie o świątyni krążyło w dwóch wersjach, i nie zacierają tej, która była wymierzona przeciwko ich Mistrzowi. Zapisują oskarżenie, zapisują drwinę pod krzyżem, a wyjaśnienie dodają w zupełnie innej księdze, u innego autora. Gdyby chodziło o uporządkowanie przekazu po fakcie, najprościej byłoby przekręcone brzmienie po prostu pominąć.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Marek — znaczenie imienia · Jeremiasz — znaczenie imienia







