Pytanie brzmi niepobożnie, ale zadaje je pośrednio sam List do Hebrajczyków. Jego argument o arcykapłanie, który współczuje, opiera się na tym, że kuszenie było prawdziwe. Jeśli było pozorne, cały wywód traci podstawę — a wtedy tracimy więcej niż wygodną odpowiedź.
Co mówi tekst
Nie mamy bowiem najwyższego kapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz kuszonego we wszystkim podobnie jak my, ale bez grzechu.
Hbr 4,15
Zwrot podobnie jak my nie zostawia miejsca na kuszenie innego rodzaju. Autor wraca do tego dwa rozdziały wcześniej i wyciąga wniosek praktyczny.
Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. A że sam cierpiał, będąc kuszony, może dopomóc tym, którzy są w pokusach.
Hbr 2,17-18
Warto zauważyć, na czym opiera się tu możliwość pomocy: na tym, że sam cierpiał, będąc kuszony. Gdyby kuszenie było przedstawieniem bez stawki, pomoc nie miałaby na czym stać.
Opis kuszenia na pustyni
Wtedy Jezus został zaprowadzony przez Ducha na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A po czterdziestu dniach i czterdziestu nocach postu poczuł głód. Wówczas przystąpił do niego kusiciel i powiedział: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem. A on odpowiedział: Jest napisane: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem pochodzącym z ust Boga. Wtedy diabeł wziął go do miasta świętego i postawił na szczycie świątyni. I powiedział mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest bowiem napisane: Rozkaże o tobie swoim aniołom i będą cię nosić na rękach, abyś nie uderzył swojej nogi o kamień. Jezus mu odpowiedział: Jest też napisane: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, swego Boga. Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz ich wspaniałość. I powiedział do niego: Dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Wtedy Jezus powiedział mu: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, swemu Bogu, będziesz oddawał pokłon i tylko jemu będziesz służył. Wówczas diabeł go opuścił, a oto aniołowie przystąpili do niego i mu służyli.
Mt 4,1-11
Kilka szczegółów tej sceny warto zauważyć. Kuszenie nie jest ogólne, tylko dopasowane do sytuacji: głód po poście, możliwość spektakularnego dowodu, władza nad królestwami bez drogi przez krzyż. Odpowiedzi są cytatami z Powtórzonego Prawa, czyli bronią dostępną każdemu, kto zna Torę. I wreszcie zakończenie u Łukasza sugeruje, że sprawa nie została zamknięta raz na zawsze.
Kiedy diabeł skończył całe kuszenie, odstąpił od niego na jakiś czas.
Łk 4,13
Świadectwo o bezgrzeszności
Że do grzechu nie doszło, Pismo mówi kilkakrotnie i w różnych księgach.
Który grzechu nie popełnił, a w jego ustach nie znaleziono podstępu;
1 P 2,22
A wiecie, że on się objawił, aby zgładzić nasze grzechy, a w nim nie ma grzechu.
1 J 3,5
On bowiem tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.
2 Kor 5,21
Sam Mesjasz stawia pytanie, które w ustach kogokolwiek innego byłoby zuchwałe, a Jego przeciwnicy nie podejmują wyzwania.
Któż z was obwini mnie o grzech? Jeśli mówię prawdę, dlaczego mi nie wierzycie?
J 8,46
Argumenty za drugą stroną
Spór nie dotyczy tego, czy zgrzeszył, bo tu tekst jest jednoznaczny. Dotyczy tego, czy mógł. Przeciw możliwości przemawiają zdania o Bogu, który nie może być kuszony do złego.
Niech nikt, gdy jest kuszony, nie mówi: Jestem kuszony przez Boga. Bóg bowiem nie może być kuszony do złego ani sam nikogo nie kusi.
Jk 1,13
Oraz teksty mówiące, że Bóg nie może skłamać, a więc jest granica tego, co jest w Nim możliwe.
Abyśmy przez dwie niezmienne rzeczy, w których jest niemożliwe, aby Bóg kłamał, mieli silną pociechę, my, którzy uciekliśmy, by pochwycić się zaoferowanej nam nadziei;
Hbr 6,18
W nadziei życia wiecznego, które obiecał przed dawnymi wiekami ten, który nie kłamie, Bóg;
Tt 1,2
Bóg nie jest człowiekiem, aby miał kłamać, ani synem człowieczym, żeby miał żałować. Czy on powie coś, a tego nie uczyni? Czy wypowie, a nie spełni?
Lb 23,19
Za możliwością przemawia z kolei to, że pokusa bez realnej opcji nie jest pokusą, tylko obrazem pokusy, a List do Hebrajczyków buduje na jej realności. Można próbować rozwiązania pośredniego: Mesjasz był naprawdę kuszony i naprawdę odczuwał ciężar wyboru, ale skutek był pewny, bo wierność nie zależała od wahania chwili. Takie rozwiązanie zachowuje oba szeregi zdań, jednak trzeba przyznać, że jest naszą konstrukcją. Pismo nie stawia pytania o możliwość i nie odpowiada na nie ani razu.
Dlaczego to nie jest spór akademicki
Stawką jest to, czy Mesjasz rozumie sytuację człowieka od środka. Jeśli kuszenie było realne, opis w Getsemane, wołanie z krzyża i słowa o uczeniu się posłuszeństwa mają swoją wagę. Jeśli nie było, wszystkie te sceny stają się demonstracją. List do Hebrajczyków wyraźnie wybiera pierwszą możliwość i na niej opiera zachętę do przystępowania do tronu łaski. To jest najmocniejszy argument w całej sprawie i pochodzi nie z rozumowania, lecz z tekstu.
Jest też druga strona tej stawki, o której mówi się rzadziej. Bezgrzeszność Mesjasza nie jest w Piśmie ciekawostką o Jego charakterze, tylko warunkiem ofiary. Baranek miał być bez skazy, a arcykapłan składający ofiarę za lud musiał najpierw złożyć ją za siebie. Zdanie Pawła o tym, który nie znał grzechu, stoi dokładnie w tym miejscu argumentu. Gdyby doszło do choćby jednego upadku, cały układ się rozpada — i dlatego świadectwo o braku grzechu powtarza się u trzech różnych autorów.
Warto zauważyć, jak Pismo mówi o zwycięstwie nad pokusą. Nigdy jako o czymś automatycznym. Na pustyni odpowiedzią są cytaty z Tory, w ogrodzie modlitwa, a List do Hebrajczyków mówi o głośnym wołaniu i łzach. To opis walki, nie odporności. Kto twierdzi, że Mesjasz nie mógł zgrzeszyć, musi umieć wytłumaczyć, po co ta walka została opisana tak szczegółowo.
Czego nie wiemy
Pismo nie mówi, czy grzech Mesjasza był możliwy, i nigdzie tego pytania nie rozważa. Nie wyjaśnia, jak kuszenie mogło być podobne do naszego, skoro nie było w Nim skłonności, o której pisze Jakub. Nie precyzuje, do czego odnosi się zapowiedź Łukasza o powrocie kusiciela w stosownym czasie. Nie tłumaczy też, jak zdanie o kimś kuszonym we wszystkim ma się do zdania, że Bóg nie może być kuszony do złego. Obie strony sporu opierają się na wnioskowaniu z tekstów, a nie na zdaniu, które by ten spór rozstrzygało.
Zobacz też: Mesjasz (Maszijach) · List do Hebrajczyków · Jakub







