Spór o zanurzenie w Duchu prowadzi się zwykle na jednym schemacie, do którego dopasowuje się teksty. Dzieje na to nie pozwalają. Łukasz opisuje kilka takich wydarzeń i za każdym razem podaje inną kolejność zdarzeń. Dopóki się tych relacji nie zestawi obok siebie, każdy schemat da się obronić przez wybór wygodnego fragmentu.
Obietnica przed wydarzeniami
Zapowiedź pochodzi jeszcze od Jana Zanurzyciela i zostaje powtórzona przez Jeszuę tuż przed Jego odejściem.
Ja was chrzczę wodą ku pokucie; ten zaś, który idzie za mną, jest mocniejszy ode mnie; nie jestem godny nosić mu obuwia. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem.
Mt 3,11
A gdy byli zebrani razem, nakazał im: Nie odchodźcie z Jerozolimy, ale oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie. Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym.
Dz 1,4-5
Jej korzeń jest w Tanach — u Joela, gdzie zapowiedź obejmuje grupy, które w Izraelu nie pełniły służby prorockiej.
I stanie się potem, że wyleję swojego Ducha na wszelkie ciało, i będą prorokować wasi synowie i wasze córki, wasi starcy będą mieć sny, a wasi młodzieńcy – widzenia. Nawet na sługi i służebnice wyleję w tych dniach swojego Ducha.
Jl 2,28-29
Cztery relacje, cztery kolejności
Pierwsza rzecz dzieje się w Jerozolimie w dniu Pięćdziesiątnicy, na uczniach, którzy szli za Mesjaszem od lat.
A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli jednomyślnie na tym samym miejscu. Nagle powstał odgłos z nieba, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i wypełnił cały dom, w którym siedzieli. Ukazały się im rozdzielone języki jakby z ognia, które spoczęły na każdym z nich. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.
Dz 2,1-4
Tego samego dnia Piotr wypowiada zdanie, na którym opiera się najczęściej powtarzany porządek: pokuta, zanurzenie, dar.
Wtedy Piotr powiedział do nich: Pokutujcie i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na przebaczenie grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego. Obietnica ta bowiem dotyczy was, waszych dzieci i wszystkich, którzy są daleko, każdego, kogo powoła Pan, nasz Bóg.
Dz 2,38-39
Druga relacja przeczy temu porządkowi wprost. Samarytanie są już zanurzeni, a Ducha nie otrzymali, dopóki nie przyszli apostołowie.
Kiedy apostołowie, którzy byli w Jerozolimie, usłyszeli, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do nich Piotra i Jana; Którzy przyszli tam i modlili się za nich, aby otrzymali Ducha Świętego. Na żadnego z nich bowiem jeszcze nie zstąpił. Byli tylko ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy kładli na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.
Dz 8,14-17
Trzecia relacja odwraca kolejność jeszcze mocniej. W domu Korneliusza Duch spada w trakcie mowy, przed jakimkolwiek zanurzeniem i bez nałożenia rąk.
A gdy jeszcze Piotr mówił te słowa, Duch Święty zstąpił na wszystkich słuchających tej mowy. I zdziwili się ci wierzący pochodzący z obrzezania, którzy przyszli z Piotrem, że dar Ducha Świętego został wylany także na pogan. Słyszeli ich bowiem mówiących językami i wielbiących Boga. Wtedy Piotr się odezwał:
Dz 10,44-46
Piotr tłumaczy to później braciom w Jerozolimie i nie próbuje wpasować wydarzenia w regułę — powołuje się na to, że zabranianie Bogu nie należy do niego.
A gdy zacząłem mówić, zstąpił na nich Duch Święty, tak jak na nas na początku. I przypomniałem słowo Pana, gdy powiedział: Jan chrzcił wodą, ale wy będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. Jeśli więc Bóg dał im ten sam dar co nam, którzy uwierzyliśmy w Pana Jezusa Chrystusa, kim ja jestem, abym mógł zabronić Bogu?
Dz 11,15-17
Czwarta relacja, z Efezu, ma jeszcze inny układ: najpierw poprawione zanurzenie, potem ręce, potem Duch.
I stało się, że gdy Apollos przebywał w Koryncie, Paweł obszedł okolice wyżej położone i dotarł do Efezu. I znalazłszy tam niektórych uczniów; Zapytał ich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, kiedy uwierzyliście? A oni mu odpowiedzieli: Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty. Wtedy zapytał ich: W czym więc byliście ochrzczeni? A oni odpowiedzieli: W chrzcie Jana. Paweł zaś powiedział: Jan chrzcił chrztem pokuty, mówiąc ludziom, aby uwierzyli w tego, który przyjdzie po nim, to znaczy w Jezusa Chrystusa. Gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł położył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali.
Dz 19,1-6
Do tego dochodzi zdanie o Szawle, u którego wszystko dzieje się przez posługę jednego ucznia bez apostolskiego urzędu.
Wtedy Ananiasz poszedł, wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Saulu, bracie, Pan mnie posłał – Jezus, który ci się ukazał w drodze, którą jechałeś – żebyś odzyskał wzrok i został napełniony Duchem Świętym.
Dz 9,17
Co z tego wynika, a czego nie
Wniosek jest ostrożniejszy, niż chciałyby obie strony sporu. Z pięciu opisów nie da się złożyć jednej obowiązkowej procedury, bo każdy element występuje raz z czymś, a raz bez. Woda raz poprzedza Ducha, raz następuje po Nim. Ręce raz są potrzebne, raz nie. W trzech przypadkach pojawiają się języki, w relacji z Samarii nie ma o nich słowa, a jednak coś było widoczne na tyle, że Szymon zaproponował za to pieniądze.
A gdy Szymon zobaczył, że Duch Święty był udzielany przez nakładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze;
Dz 8,18
Kto z tego jednego zdania wnioskuje, że w Samarii też mówiono językami, dopowiada. Kto wnioskuje, że nie mówiono, dopowiada tak samo. Tekst mówi tylko tyle, że było to widoczne.
Zarzut: skoro Duch jest w każdym wierzącym
Przeciw czytaniu, które robi z tego osobne przeżycie po nawróceniu, stoją trzy zdania Pawła. Pierwsze mówi, że bez Ducha nikt nie należy do Mesjasza.
Lecz wy nie jesteście w ciele, ale w Duchu, gdyż Duch Boży mieszka w was. A jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusa, ten do niego nie należy.
Rz 8,9
Bo wszyscy przez jednego Ducha zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało, czy to Żydzi, czy Grecy, czy niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni w jednego Ducha.
1 Kor 12,13
Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest;
Ef 4,5
Ten zarzut jest poważny i nie da się go zbyć. Paweł nie zna kategorii wierzącego bez Ducha. Jednocześnie Łukasz opisuje ludzi, którzy uwierzyli i zostali zanurzeni, a o których napisano, że Duch na nich jeszcze nie zstąpił. Najuczciwsze rozwiązanie brzmi tak: obaj mówią o czym innym — Paweł o warunku przynależności, Łukasz o widocznym wyposażeniu do służby. Ale trzeba przyznać, że to rozróżnienie jest naszym wnioskiem z zestawienia tekstów, a nie zdaniem któregokolwiek z nich.
Czego nie wiemy
Pismo nie mówi, dlaczego w Samarii potrzebni byli apostołowie z Jerozolimy, a w domu Korneliusza nikt nie był potrzebny. Nie tłumaczy, czym różnili się uczniowie z Efezu od uczniów Jana, którzy przeszli do Mesjasza wcześniej i o których nic takiego nie napisano. Nie podaje, czy nałożenie rąk było regułą, czy okolicznością. Nie rozstrzyga wreszcie, czy języki są znakiem dawanym zawsze, czy tylko tam, gdzie potrzebne było świadectwo wobec innych — a to jest właśnie pytanie, o które toczy się dzisiejszy spór.
Zobacz też: Tanach · Piotr · Szymon · Łukasz — znaczenie imienia · Paweł — znaczenie imienia







