Χρηστότης pochodzi od przymiotnika chrestos, który w greczyźnie znaczy najpierw: przydatny, nadający się do użytku, dobrze służący. Mówiono tak o narzędziu, o glebie, o winie. Dopiero z tego wyrasta znaczenie moralne. Rzeczownik pada w Nowym Testamencie dziesięć razy, w ośmiu wersetach, i wszystkie należą do listów Pawła.
To pochodzenie ma konsekwencje. Chrestotes nie opisuje samego usposobienia, lecz dobroć, która się do czegoś nadaje: taką, która komuś służy. Polskie dobroć jest szersze i bardziej wewnętrzne — można być dobrym i nikomu się nie przydać.
Dobroć, która prowadzi
Czy gardzisz bogactwem jego dobroci, cierpliwości i nieskwapliwości, nie wiedząc, że dobroć Boga prowadzi cię do pokuty?
Rz 2,4
Warto policzyć słowa. Bogactwo dotyczy trzech rzeczy: dobroci, pobłażliwości i cierpliwości. Potem zdanie stwierdza, że do pokuty prowadzi dobroć Boga — i tu stoi już przymiotnik chrestos, nie rzeczownik. Ten sam pień w jednym wersecie dwa razy, w dwóch różnych rolach.
Spójrz więc na dobroć i srogość Boga: srogość dla tych, którzy upadli, a dla ciebie dobroć, jeśli będziesz trwał w tej dobroci. W przeciwnym razie ty też będziesz wycięty.
Rz 11,22
Trzy razy w jednym wersecie i za każdym razem UBG stawia dobroć. Przeciwstawiona jest jej apotomia, srogość — dosłownie coś odciętego, urwanego. Chrestotes jest tu zatem tym, co podtrzymuje, wobec tego, co odcina.
Aby okazać w przyszłych wiekach przemożne bogactwo swojej łaski przez swoją dobroć względem nas w Chrystusie Jezusie.
Ef 2,7
Dobroć jest tu sposobem, w jaki ma się objawić bogactwo łaski. Znowu nie jest to cecha zamknięta w Bogu, lecz coś skierowanego względem nas.
Lecz gdy się objawiła dobroć i miłość Boga, naszego Zbawiciela, względem ludzi;
Tt 3,4
Obok chrestotes stoi tu philanthropia, dosłownie miłość do ludzi. Polskie dobroć i miłość względem ludzi oddaje oba, ale nie pokazuje, że drugie jest greckim terminem opisującym cnotę władcy.
Dobroć czy życzliwość
Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara;
Ga 5,22
W owocu Ducha chrestotes zostało oddane przez życzliwość, a stojące dalej agathosyne przez dobroć. Ten sam podział wraca w drugim liście do Koryntian.
Przez czystość i poznanie, przez wytrwałość i życzliwość, przez Ducha Świętego i nieobłudną miłość;
2 Kor 6,6
Tu również życzliwość odpowiada naszemu rzeczownikowi. Czytelnik, który porównuje owoc Ducha z listą cech Pawła, ma więc szansę zobaczyć wspólne słowo — ale tylko dlatego, że przekład akurat w obu miejscach wybrał tak samo.
Wszyscy zboczyli z drogi, razem stali się nieużyteczni, nie ma nikogo, kto by czynił dobro, nie ma ani jednego.
Rz 3,12
W cytacie z Psalmów ten sam rzeczownik dostaje po polsku formę czasownikową: czynić dobro. Trzecie polskie słowo na jeden grecki wyraz.
Przymiotnik, który zaskakuje
Moje jarzmo bowiem jest przyjemne, a moje brzemię lekkie.
Mt 11,30
Jarzmo Jeszui jest chrestos. Polskie przyjemne jest tu wyborem odważnym i chyba trafnym, bo w grece chodzi o jarzmo dobrze dopasowane — takie, które nie ociera. To najlepszy dowód, że w tym pniu siedzi użyteczność, a nie sama łagodność charakteru.
Jeśli tylko zakosztowaliście, że Pan jest dobry.
1 P 2,3
Ten sam przymiotnik o Panu. Zdanie odsyła do psalmu i zestawia dobroć ze smakowaniem, a więc znowu z doświadczeniem, a nie z opinią.
Co gubi polski przekład
Pierwsza strata to rozbicie na trzy słowa: dobroć, życzliwość i dobro. Kto zestawia wersety po polsku, zestawia rzeczy, które w grece są jednym wyrazem.
Druga to zerwanie więzi z przymiotnikiem. Chrestos daje po polsku przyjemne jarzmo, lepsze wino, dobrego Boga i dobre obyczaje. Nikt nie zgadnie, że to jeden pień.
Trzecia strata jest w Rz 2,4. Po polsku wygląda, jakby do pokuty prowadziła ogólna dobroć Boga wymieniona na początku zdania. W grece podmiotem jest osobne wyrażenie z przymiotnikiem, postawione dopiero w drugiej części. Różnica jest subtelna, ale to na tym wersecie opiera się cała argumentacja o tym, co właściwie zmienia człowieka.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak żywe było dla pierwszych czytelników znaczenie użytkowe. Wskazuje na nie jarzmo z Ewangelii Mateusza i porównanie win u Łukasza, ale w listach Pawła wszystkie wystąpienia mieszczą się w zakresie moralnym i nic nie zmusza do słyszenia tam przydatności.
Nie wiemy też, czy Paweł rozróżnia chrestotes od stojącej obok agathosyne, czy piętrzy bliskoznaczniki. Obie stoją w owocu Ducha jedna za drugą i żaden werset ich nie definiuje.
Wreszcie sam fakt, że słowo znaczy dobroć służącą, nie rozstrzyga sporu o to, czy dobroć Boga z Rz 2,4 jest ofertą, czy skuteczną przyczyną. Zakres wyrazu jest tu argumentem w dyskusji, a nie jej zakończeniem.







