Rzeczownik bios (βίος, G0979) pada w Nowym Testamencie jedenaście razy. Nie oznacza życia jako zjawiska ani jako daru — od tego jest zoe (ζωή, G2222), użyte sto trzydzieści sześć razy. Bios to życie w sensie: sposób, w jaki się je przeżywa, i to, z czego się je utrzymuje. Bliżej mu do majątku, dochodu i trybu życia niż do oddechu.
Jedenaście miejsc, sześć polskich słów
Uwspółcześniona Biblia Gdańska nie ma i nie może mieć jednego odpowiednika, bo polskie życie nie obejmuje znaczenia majątkowego. Rozkłada więc te jedenaście wystąpień na utrzymanie, mienie, majątek, majętność, sprawy tego życia oraz zwyczajne życie. W efekcie nikt czytający po polsku nie połączy tych zdań ze sobą.
Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało, ale ona ze swego ubóstwa wrzuciła wszystko, co miała, całe swoje utrzymanie.
Mk 12,44
Oni wszyscy bowiem wrzucili do darów Bożych z tego, co im zbywało, ale ona ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.
Łk 21,4
To ta sama scena w dwóch ewangeliach i to samo greckie słowo. Wdowa nie wrzuciła całego swojego życia w sensie przenośnym — wrzuciła wszystko, z czego żyła do następnego dnia. Polskie utrzymanie oddaje to trafnie i akurat tu przekład nic nie gubi.
Majątek, którego nie widać
W przypowieści o dwóch synach ten sam wyraz nazywa ojcowski dobytek. Ciekawostka jest w pierwszym zdaniu: po grecku stoją tam obok siebie dwa różne rzeczowniki, a polszczyzna oddaje oba jednym.
I powiedział młodszy z nich do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich.
Łk 15,12
Prośba młodszego syna dotyczy ousia — mienia, tego, co ojciec posiada. To, co ojciec rzeczywiście dzieli, jest w greckim tekście nazwane bios. Ta zamiana nie jest przypadkowa: syn prosi o rzeczy, ojciec rozdaje to, z czego dom żyje. Po polsku dwa razy czytamy majątek i różnica przepada. Kilkanaście wersetów dalej starszy brat wraca do tego samego słowa.
Ale kiedy wrócił ten twój syn, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, zabiłeś dla niego tłuste cielę.
Łk 15,30
Podobnie kobieta cierpiąca na krwotok wydaje na lekarzy nie oszczędności, tylko dokładnie to, z czego żyła.
A kobieta, która od dwunastu lat cierpiała na krwotok i wydała na lekarzy całe swoje mienie, a żaden nie mógł jej uleczyć;
Łk 8,43
Dwa razy w jednym krótkim liście
Najdotkliwsza strata dotyczy Pierwszego Listu Jana. Ten sam rzeczownik pada tam dwukrotnie, w odstępie jednego rozdziału, a po polsku brzmi zupełnie inaczej.
Wszystko bowiem, co jest na świecie – pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia – nie pochodzi od Ojca, ale od świata.
1J 2,16
A kto miałby majętność tego świata i widziałby swego brata w potrzebie, a zamknąłby przed nim swoje serce, jakże może mieszkać w nim miłość Boga?
1J 3,17
Polska pycha życia niewiele mówi. Grecki tekst mówi o przechwałce z tego, co się ma — z posiadania, z pozycji, ze stylu, na jaki kogoś stać. Że o to właśnie chodzi, potwierdza drugie zdanie, w którym ten sam wyraz jest bez wątpienia majątkiem. Jan buduje więc jeden wywód: chełpienie się dobrami należy do świata, a zamknięcie serca przed bratem w potrzebie pokazuje, że w człowieku nie mieszka miłość Boga. Czytelnik polskiego tekstu ma przed sobą dwa niepowiązane zdania.
Bios nie jest przeciwieństwem zoe
W kaznodziejstwie krąży schemat, wedle którego bios to życie biologiczne, a zoe życie duchowe czy wieczne. Ten podział brzmi zgrabnie, ale nie wytrzymuje zderzenia z tekstem. To prawda, że wyrażenie o życiu wiecznym używa zawsze zoe i nigdy bios. Nie jest jednak prawdą, że zoe oznacza tylko życie z Boga.
I powiedział Abraham: Synu, wspomnij, że za życia odebrałeś swoje dobro, podobnie jak Łazarz zło. A teraz on doznaje pociechy, a ty cierpisz męki.
Łk 16,25
Wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest wasze życie? Doprawdy jest parą, która pojawia się na krótko, a potem znika.
Jk 4,14
W obu tych zdaniach zoe to zwyczajne, doczesne, krótkie ludzkie życie. Różnica między obydwoma wyrazami jest realna, ale przebiega gdzie indziej: zoe odpowiada na pytanie, czy ktoś żyje, a bios na pytanie, z czego i w jaki sposób.
Czego nie wiemy
Jedenaście wystąpień to niewiele, a część z nich jest niejednoznaczna. W liście do Tymoteusza modlitwa za władze ma prowadzić do życia cichego i spokojnego — i tu można się spierać, czy chodzi o warunki bytowe, czy o sposób postępowania.
Za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i uczciwością.
1Tm 2,2
Podobnie z przechwałką z Pierwszego Listu Jana: komentatorzy dzielą się na tych, którzy widzą w niej dumę z posiadanych rzeczy, i tych, którzy widzą chełpliwość co do własnego trybu życia. Grecki dopełniacz dopuszcza oba odczytania i słownik tego nie zamknie. Nie wiemy też, na ile te wybory są u autorów świadome, a na ile idą za utartym użyciem epoki. Wiadomo natomiast tyle, że wszędzie tam, gdzie w polskim tekście pojawia się majątek, mienie albo utrzymanie, warto sprawdzić, czy nie stoi za tym słowo, które w innym miejscu przetłumaczono po prostu jako życie.







