Fragment o porwaniu na spotkanie Pana został napisany po to, żeby pocieszyć ludzi opłakujących zmarłych. Nie jest to wykład o chronologii i nie zawiera żadnej liczby lat. Warto przeczytać go pod kątem tego, co w nim faktycznie stoi, bo w powszechnym wyobrażeniu narosło wokół niego wiele elementów spoza tekstu.
Po co Paweł to pisze
A nie chcę, bracia, abyście byli w niewiedzy co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to też tych, którzy zasnęli w Jezusie, Bóg przyprowadzi wraz z nim.
1 Tes 4,13-14
Powód podany jest wprost: żeby wspólnota nie smuciła się jak ci, którzy nie mają nadziei. Punktem oparcia nie są znaki czasów, lecz zmartwychwstanie Mesjasza. Cała dalsza argumentacja jest z niego wyprowadzona.
Bo to wam mówimy przez słowo Pana, że my, którzy pozostaniemy żywi do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan z okrzykiem, z głosem archanioła i dźwiękiem trąby Bożej zstąpi z nieba, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, którzy pozostaniemy żywi, razem z nimi będziemy porwani w obłoki, w powietrze, na spotkanie Pana, i tak zawsze będziemy z Panem.
1 Tes 4,15-17
Kolejność jest podana szczegółowo: okrzyk, głos archanioła, trąba, zstąpienie, powstanie zmarłych, dopiero potem porwanie żywych. Zwrot o niewyprzedzeniu tych, którzy zasnęli, jest odpowiedzią na konkretną obawę Tesaloniczan. Zauważmy, czego tu nie ma: nie ma żadnej liczby lat, nie ma powrotu na ziemię przed czasem, nie ma potajemności.
Dlatego pocieszajcie się wzajemnie tymi słowami.
1 Tes 4,18
Wniosek jest jednozdaniowy i praktyczny. Tekst, który dziś obrósł schematami, kończy się poleceniem wzajemnego pocieszania.
Ten sam wątek w innych listach
Oto oznajmiam wam tajemnicę: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni; W jednej chwili, w mgnieniu oka, na ostatnią trąbę. Zabrzmi bowiem trąba, a umarli zostaną wskrzeszeni niezniszczalni, a my zostaniemy przemienieni. To bowiem, co zniszczalne, musi przyodziać się w to, co niezniszczalne, a to, co śmiertelne, przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co zniszczalne, przyoblecze się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się to słowo, które jest napisane: Połknięta jest śmierć w zwycięstwie.
1 Kor 15,51-54
Paweł opisuje przemianę w mgnieniu oka, na ostatnią trąbę. Podkreśla to, co się dzieje z ciałem, a nie to, dokąd się idzie. To ważna korekta dla czytania skupionego na kierunku ruchu.
Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi godzina, w której wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą jego głos; I ci, którzy dobrze czynili, wyjdą na zmartwychwstanie do życia, ale ci, którzy źle czynili, na zmartwychwstanie na potępienie.
J 5,28-29
Jeszua mówi o wszystkich w grobach, którzy usłyszą głos, i o dwóch różnych wyjściach. Nie ma tu podziału na etapy ani wzmianki o obłokach. Zestawienie z listem daje pytanie o to, czy mowa o jednym wydarzeniu, czy o kilku.
A o czasach i porach, bracia, nie potrzebujecie, aby wam pisano. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pana przyjdzie jak złodziej w nocy. Bo gdy będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo – wtedy przyjdzie na nich nagła zguba, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie ujdą.
1 Tes 5,1-3
Gdyż Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz abyśmy otrzymali zbawienie przez naszego Pana Jezusa Chrystusa; Który umarł za nas, abyśmy, czy czuwamy, czy śpimy, razem z nim żyli.
1 Tes 5,9-10
Zaraz po opisie porwania Paweł przechodzi do czasów i pór, stwierdzając, że pisać o nich nie trzeba. Potem dodaje, że Bóg nie przeznaczył wierzących na gniew. To dwa najczęściej cytowane wersety w sporze o kolejność — i żaden z nich nie mówi wprost, kiedy porwanie następuje.
Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też oczekujemy Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa. On przemieni nasze podłe ciało, aby było podobne do jego chwalebnego ciała, zgodnie ze skuteczną mocą, którą też może poddać sobie wszystko.
Flp 3,20-21
Oczekiwanie Zbawiciela i przemiana ciała opisane są bez jakiegokolwiek kontekstu ucisku. Ten fragment pokazuje, że dla Pawła sednem sprawy była przemiana i obecność, a nie umiejscowienie w harmonogramie.
Cztery teksty, które nie pozwalają uprościć
A zaraz po ucisku tych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku, gwiazdy będą spadać z nieba i moce niebieskie zostaną poruszone. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego. Wtedy będą lamentować wszystkie ludy ziemi i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z mocą i wielką chwałą. Pośle on swoich aniołów z potężnym głosem trąby i zgromadzą jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.
Mt 24,29-31
Mowa oliwna umieszcza zgromadzenie wybranych po ucisku i przy trąbie. Elementy są te same co u Pawła, umiejscowienie inne. To najpoważniejszy problem dla każdego schematu stawiającego porwanie wcześniej.
Prosimy was, bracia, przez wzgląd na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa i nasze zgromadzenie się przy nim; Abyście nie tak łatwo dali się zachwiać w waszym umyśle i zatrwożyć się ani przez ducha, ani przez mowę, ani przez list rzekomo przez nas pisany, jakoby już nadchodził dzień Chrystusa. Niech was nikt w żaden sposób nie zwodzi. Ten dzień bowiem nie nadejdzie, dopóki najpierw nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia;
2 Tes 2,1-3
W drugim liście Paweł łączy przyjście i zgromadzenie, a potem stawia warunek wstępny. Trudno uznać, że w pierwszym liście opisał to samo bez warunku, a w drugim z warunkiem — chyba że przyjmie się, że mówi o dwóch różnych wydarzeniach. To założenie trzeba jednak ujawnić.
Zobaczyłem też trony i zasiedli na nich, i dano im władzę sądzenia. I zobaczyłem dusze ściętych z powodu świadectwa Jezusa i z powodu słowa Bożego oraz tych, którzy nie oddali pokłonu bestii ani jej wizerunkowi i nie przyjęli jej znamienia na czoło ani na rękę. I ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat.
Ap 20,4
U Jana wśród panujących są ci, którzy nie przyjęli znamienia — a więc ludzie obecni w czasie ucisku. Jeśli wszyscy wierzący zostali wcześniej zabrani, trzeba wyjaśnić, skąd oni się biorą.
W domu mego Ojca jest wiele mieszkań. Gdyby tak nie było, powiedziałbym wam. Idę, aby wam przygotować miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, żebyście, gdzie ja jestem, i wy byli.
J 14,2-3
Obietnica przyjścia i zabrania do siebie jest w tym sporze przywoływana przez wszystkie strony, bo nie zawiera żadnego wskaźnika czasu. To dobrze pokazuje stan rzeczy: Pismo mówi, że to nastąpi, i nie mówi, w którym miejscu ciągu wydarzeń. Tej sprawy nie zamyka.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kiedy następuje opisane spotkanie względem ucisku — tekst nie umieszcza go w żadnym ciągu. Nie wiemy, czy porwanie i zgromadzenie wybranych z mowy oliwnej to jedno wydarzenie, czy dwa. Nie wiemy, co dzieje się po spotkaniu w powietrzu: tekst mówi tylko, że będziemy z Panem, i nie podaje kierunku. Nie wiemy, ile trwa okrzyk, głos i trąba ani czy są to trzy odrębne sygnały. Nie wiemy wreszcie, dlaczego Paweł, pisząc o pocieszeniu, pominął wszystko, co my dziś uważamy w tym fragmencie za najważniejsze.







