Miasto, które wyglądało starzej, niż było
San el-Hagar w północno-wschodniej Delcie to jedno z tych stanowisk, które robią wrażenie od pierwszego spojrzenia. Na powierzchni leżą przewrócone obeliski, kolosalne posągi i bloki z kartuszami Ramzesa II — więcej materiału ramessydzkiego niż w niejednym mieście, które ten władca faktycznie zbudował. Przez dziesięciolecia wniosek wydawał się oczywisty: to musi być biblijne Ramzes, miasto na składy z Księgi Wyjścia. Tak też pisano w podręcznikach i tak trafiło to do popularnych opracowań, które powtarzają tę identyfikację do dziś.
Jak wykryto pomyłkę
Kłopot pojawił się, gdy zaczęto badać nie same zabytki, lecz warstwy, w których leżą. Okazało się, że pod ramessydzkimi kamieniami nie ma ramessydzkiego miasta. Nie ma domów z tej epoki, nie ma odpowiadających jej śmietnisk ani ceramiki w ilościach, jakich należałoby oczekiwać po stolicy. Osadnictwo w tym miejscu zaczyna się na dobre dopiero pod koniec Nowego Państwa, gdy Egiptem rządziły dynastie z Delty.
Wytłumaczenie okazało się prozaiczne. Odnoga Nilu, nad którą leżało Pi-Ramzes w rejonie dzisiejszego Kantiru, z czasem przestała prowadzić wodę. Miasto pozbawione portu i dostępu do rzeki straciło rację bytu, a jego władcy przenieśli stolicę na północ, nad żywe koryto. Przenieśli też, dosłownie, jej wygląd: obeliski, posągi i bloki architektoniczne rozebrano i przewieziono na nowe miejsce, żeby dodać mu powagi. Tanis nie było miastem Ramzesa. Było miastem zbudowanym z jego kamieni.
To jedna z najbardziej pouczających korekt w całej egiptologii biblijnej. Pokazuje, że zabytek nie datuje miejsca, w którym leży, i że kamień potrafi kłamać o swoim adresie, choć nie kłamie o swoim autorze.
Soan pozostaje Soanem
Odebranie Tanis tytułu biblijnego Ramzes nie odbiera mu jednak miejsca w Biblii. Egipska nazwa tego miasta, Dżanet, przeszła do hebrajskiego jako Soan i pod tą postacią pojawia się w kilku miejscach Pisma. Księga Liczb używa go jako punktu odniesienia przy datowaniu założenia Hebronu.
A kierując się na południe, dotarli do Hebronu, gdzie byli Achiman, Szeszaj i Talmaj, synowie Anaka; a Hebron zbudowano siedem lat przed Soan w Egipcie.
Lb 13,22
Psalm 78 dwukrotnie umieszcza znaki dokonane w Egipcie na polu Soanu.
Przed ich ojcami czynił cuda w ziemi Egiptu, na polu Soanu.
Ps 78,12
A Izajasz wymienia jego książąt obok książąt Nof, czyli Memfis, jako doradców, którzy zawiedli.
Zgłupieli książęta Soanu, zwiedzeni są książęta Nof; zwiedli Egipt naczelnicy jego rodów.
Iz 19,13
Identyfikacja Soanu z Tanis jest pewna i nikt jej dziś nie kwestionuje — opiera się na ciągłości nazwy potwierdzonej w źródłach egipskich, greckich i arabskich. Ruiny, które można obejrzeć, są więc ruinami miasta znanego prorokom.
Czego to nie dowodzi
To, że Soan istniał i był ważny, nie znaczy, że pole Soanu z Psalmu 78 wskazuje miejsce plag. Psalm posługuje się nazwą znanego miasta jako określeniem okolicy — mniej więcej tak, jak dziś mówi się o wydarzeniach pod stolicą, nie mając na myśli konkretnej ulicy. Traktowanie tego wyrażenia jako współrzędnych geograficznych to nadużycie poetyckiego skrótu.
Nie wolno też, mimo korekty, przenieść całej sprawy w drugą stronę i twierdzić, że skoro Tanis nie jest Ramzes, to biblijna geografia Delty się rozsypała. Nazwa Ramzes ma dobrego kandydata w Kantirze i to tam prowadzą dziś badania. Wreszcie sama historia tej pomyłki nie mówi nic o wiarygodności tekstu biblijnego — mówi o metodzie. Przez sto lat powtarzano identyfikację opartą na tym, co widać z powierzchni, aż ktoś sprawdził, co leży pod spodem. To jest właściwa lekcja z Tanis i warto ją stosować także do znalezisk ogłaszanych obecnie.
Zobacz też: Księga Liczb · Izajasz · Hagar — znaczenie imienia







