Tell el-Jehudije, czyli wzgórze Żydów, leży w Delcie Nilu i badał je między innymi Flinders Petrie. Odsłonięto tam osadę oraz cmentarz z greckimi epitafiami, wskazującymi na ludność żydowską. To stanowisko jest najczęściej wskazywaną lokalizacją świątyni, którą w II wieku przed naszą erą założył w Egipcie arcykapłan Oniasz — drugiego po Elefantynie żydowskiego przybytku poza Jerozolimą.
Zastrzeżenie o źródłach, bez którego dalej iść nie można
Historia Oniasza i sporu o urząd arcykapłański w tamtym pokoleniu znana jest z pism Józefa Flawiusza oraz z Ksiąg Machabejskich. Tych ksiąg nie ma w kanonie, na którym stoi Uwspółcześniona Biblia Gdańska. Znaczy to dwie rzeczy naraz i obie trzeba powiedzieć wprost.
Po pierwsze, wolno z nich korzystać jak z każdego innego źródła historycznego — tak jak korzystamy z papirusów, inskrypcji i greckich historyków. Po drugie, nie wolno na nich opierać żadnego wniosku doktrynalnego ani przedstawiać ich narracji jako Pisma. Wszystko, co w tym artykule dotyczy samego Oniasza, jego rodu i okoliczności założenia świątyni, pochodzi z tej właśnie warstwy pozakanonicznej i tak należy to czytać.
Co odsłonięto, a czego nie
Osada i cmentarzysko są wykopane i dobrze poświadczone. Greckie epitafia pokazują społeczność zhellenizowaną językowo, ale zachowującą odrębność — z imionami i formułami wskazującymi na żydowskie pochodzenie. To materiał solidny.
Sporne jest natomiast utożsamienie konkretnych murów ze świątynią. Na stanowisku znajdują się pozostałości budowli o charakterze obronnym i kultowym, ale żadna z nich nie ma inskrypcji nazywającej ją domem Bożym ani wymieniającej Oniasza. Identyfikacja opiera się na zgodności miejsca z opisem u Flawiusza i na charakterze zabudowy — to argument z prawdopodobieństwa, nie odczyt z dokumentu.
Werset, na który powoływał się Oniasz
Uzasadnieniem przedsięwzięcia miało być według przekazu proroctwo Izajasza o ołtarzu w Egipcie.
W tym dniu będzie ołtarz dla Pana pośród ziemi Egiptu i słup dla Pana przy jego granicy.
Iz 19,19
Kontekst tego proroctwa jest jednak szerszy i mówi o czymś innym niż o legalizacji konkurencyjnego przybytku. Zapowiada zwrócenie się Egiptu do Jahwe i poznanie Go przez Egipcjan — a więc dotyczy nawrócenia narodu, nie utworzenia filii kultu dla emigrantów.
I będzie to znakiem i świadectwem dla Pana zastępów w ziemi Egiptu. A gdy zawołają do Pana z powodu ciemięzców, pośle im zbawiciela i księcia, który ich wybawi. I Pan będzie znany w Egipcie, gdyż Egipcjanie tego dnia poznają Pana i będą składać mu ofiary i dary, będą składać Panu śluby i wypełnią je.
Iz 19,20-21
Widać tu mechanizm, który powtarza się w dziejach wielokrotnie: tekst zapowiadający Boże działanie wobec obcych zostaje użyty jako podstawa prawna dla decyzji instytucjonalnej. Ocena tej decyzji nie należy do archeologii, ale zestawienie samego wersetu z jego kontekstem należy do uczciwej lektury.
Dwa przybytki poza Jerozolimą
Leontopolis nie jest przypadkiem odosobnionym. Wcześniej istniała świątynia Jahwe na Elefantynie, także w Egipcie, ze składaniem ofiar. Oba przykłady pokazują, że praktyka diaspory bywała inna, niż zakłada centralizacja kultu opisana w Prawie — i że nie jest to problem wymyślony przez współczesnych badaczy, lecz rzeczywistość, z którą tamci ludzie żyli.
Ta sama kwestia wraca zresztą przy studni w Samarii, gdy pytanie o właściwe miejsce kultu zostaje postawione wprost.
Nasi ojcowie na tej górze czcili Boga, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy go czcić.
J 4,20
Czego to nie dowodzi
Wykopaliska nie dowodzą, że świątynia Oniasza stała właśnie tam. Miejsce jest prawdopodobne, ale identyfikacja pozostaje sporna i żadne znalezisko jej nie przypieczętowało. Nie znaleziono ani inskrypcji fundacyjnej, ani sprzętu liturgicznego, który by sprawę rozstrzygnął.
Nie dowodzą też niczego w sprawie ważności tego kultu. Archeologia może powiedzieć, że ludzie coś zbudowali i gdzieś składali ofiary; nie powie, czy mieli do tego prawo. Pytanie o miejsce ofiary rozstrzyga się z Tory i z jej wypełnienia w Mesjaszu, a nie z planu wykopu. Wreszcie: proroctwo Izajasza nie stało się przez to znaleziskiem archeologicznym. Ktoś się na nie powołał — to fakt historyczny. Czy powołał się słusznie, to pytanie z zupełnie innego porządku.
Zobacz też: Jahwe · Świątynia (Bejt haMikdasz) · Oniasz







