W rosyjskich aktach policyjnych XIX wieku pojawia się kategoria, której urzędnicy nie potrafili dobrze zdefiniować: субботники, „sobotnicy”. Chłopi z guberni woroneskiej, tambowskiej i saratowskiej, którzy odpoczywali w sobotę, nie jedli wieprzowiny i czytali Stary Testament. Nie byli Żydami, nie byli prawosławnymi, nie mieli hierarchii ani drukarni. Od 1825 roku wywożono ich na Kaukaz i Syberię. Ta historia jest warta opowiedzenia dokładnie, z jej lukami i podziałami — a nie jako gotowa sztafeta wiernych, która przechodzi przez wieki bez skazy.
Nowogród, około 1470: „żydowstwujuszczije”
Najstarszy epizod tej opowieści jest zarazem najsłabiej udokumentowany. Pod koniec XV wieku w Nowogrodzie Wielkim, a potem w Moskwie, pojawił się ruch nazywany przez przeciwników żydowstwujuszczimi — „judaizującymi”. Tradycja wiąże jego początek z przybyciem około 1470 roku człowieka nazywanego Scharija (Zachariasz). Zarzucano ruchowi odrzucanie ikon, krytykę nauki o Trójcy i sięganie po elementy kalendarza biblijnego. Sprawa dotarła na sam szczyt — sympatie dla tych poglądów przypisywano ludziom z otoczenia wielkiego księcia Iwana III.
Reakcja przyszła w dwóch etapach: sobory z 1490 i 1504 roku potępiły ruch, a w 1504 stracono jego przywódców, głównie za sprawą Josifa Wołockiego, autora polemiki znanej jako „Prosvetitel”.
I tu potrzebne jest zastrzeżenie, którego nie wolno pominąć: wszystko, co wiemy o poglądach tych ludzi, wiemy od ich oskarżycieli. Nie zachowały się ich własne pisma. Czy zachowywali sobotę, czy tylko zarzucano im „judaizowanie” jako oskarżenie o wszystko naraz — tego na podstawie dostępnych źródeł rozstrzygnąć się nie da. Istnienie ruchu i skala represji są pewne. Szczegóły praktyki pozostają sporne.
Luka, której nie da się zasypać
Między egzekucjami z 1504 roku a pierwszymi wzmiankami o subotnikach z końca XVIII wieku leży prawie trzysta lat ciszy. Nie ma źródeł, które łączyłyby te dwa zjawiska; encyklopedie traktują je jako odrębne. Kuszące jest napisanie, że ruch „przetrwał w ukryciu” — ale to byłoby domysłem podanym jako fakt.
Uczciwszy i ciekawszy jest wniosek przeciwny: to zjawisko powtarzalne, nie dziedziczone. Ludzie w różnych krajach i stuleciach, bez kontaktu ze sobą, dochodzą do podobnych wniosków, gdy dostają do ręki tekst. Rosyjskie pasmo i angielskie pasmo, o którym niżej, są tego dowodem — powstały niezależnie, w tym samym mniej więcej okresie, i nic o sobie nie wiedziały.
Subotnicy: ruch chłopski
Od końca XVIII wieku w guberniach czarnoziemnej Rosji — woroneskiej, tambowskiej, saratowskiej — pojawiają się wspólnoty chłopskie, które odpoczywają w siódmym dniu, przestrzegają rozróżnień pokarmowych i odrzucają kult ikon. Część praktykowała obrzezanie. Byli to ludzie niepiśmienni albo ledwie piśmienni, bez przywódców z wykształceniem teologicznym; ich religia rodziła się z czytania na głos i zapamiętywania.
Państwo zareagowało tak, jak zwykle reaguje na to, czego nie ma w rejestrze. Od 1825 roku, u schyłku panowania Aleksandra I, rozpoczęto masowe deportacje — na Kaukaz i na Syberię, z odebraniem prawa powrotu. Nie były to procesy o herezję z dysputą teologiczną. Była to decyzja administracyjna o przesiedleniu ludności.
Ten mechanizm powtarza się w naszej sekcji tak często, że warto go nazwać wprost: tam, gdzie spór dotyczy szabatu, władza rzadko sięga po argument z Pisma — sięga po instrument administracyjny. Ultimatum sejmu siedmiogrodzkiego z 1635 roku, Izba Gwiaździsta w Londynie, rosyjska deportacja z 1825 — trzy różne systemy prawne i jedna metoda.
Jeden ruch czy wiele?
Tu wypada powiedzieć rzecz, którą literatura sabatariańska zwykle omija, bo psuje ładną opowieść. Subotnicy nie byli jednolitą wspólnotą. Sama nazwa była kategorią urzędową, wrzucającą do jednego worka grupy o różnych poglądach.
- Część zachowywała Nowy Testament i wiarę w Jeszuę (Jezusa) jako Mesjasza, dokładając do niej szabat i prawa pokarmowe — to nurt najbliższy chrześcijańskiemu sabatarianizmowi znanemu z Anglii czy Siedmiogrodu.
- Część przeszła w praktyce na judaizm rabiniczny — tak zwani gery. Przyjmowali obrzezanie, kalendarz żydowski i autorytet tradycji rabinicznej, odchodząc od Nowego Testamentu. W drugiej połowie XIX wieku część rodzin z tego nurtu wyemigrowała do Palestyny.
- Część pozostawała gdzieś pośrodku, w formach trudnych dziś do zrekonstruowania, bo opisanych wyłącznie w dokumentach urzędowych i misyjnych.
Przedstawianie ich jako jednego ruchu wiernych szabatowi chrześcijan jest po prostu nieprawdziwe. Przedstawianie ich jako „w gruncie rzeczy Żydów” jest równie fałszywe. Prawdziwy obraz to spektrum — i właśnie dlatego jest ciekawy: pokazuje, że powrót do szabatu nie prowadzi automatycznie w jedną stronę, i że kierunek zależy od tego, co się z tym powrotem zrobi dalej.
Angielskie pasmo: John Traske, 1617
Równolegle, dwa i pół tysiąca kilometrów na zachód, działo się coś podobnego — i tu źródła są nieporównanie lepsze, bo zachowały się akta sądowe i drukowane książki.
Około 1617 roku John Traske (ok. 1585-1636) zaczął nauczać w Londynie zachowywania soboty i praw pokarmowych. 19 czerwca 1618 roku Izba Gwiaździsta skazała go na grzywnę, pręgierz, chłostę, przybicie ucha do pręgierza i wypalenie na czole litery „J” — od Iew, „Żyd”. Kara była zarazem torturą i etykietą: skazany miał już zawsze nosić na twarzy nazwę swojego przestępstwa.
Traske załamał się. W 1620 roku odwołał swoje poglądy i wrócił do głównego nurtu. Jego żona Dorothy Traske nie odwołała nic; według dobrze poświadczonych przekazów spędziła w więzieniu około dwudziestu pięciu lat i tam umarła. Ta para jest lepszym symbolem całej historii niż jakikolwiek nieskazitelny bohater: ten sam dom, ta sama nauka, dwie różne odpowiedzi na przemoc.
Brabourne, Ockford, Mill Yard
Po Trasce przyszli ludzie pióra. Theophilus Brabourne (1590 – ok. 1662), duchowny anglikański z Norwich, wydał w 1628 roku książkę A Discourse upon the Sabbath Day — pierwszą angielską pracę dowodzącą, że sobota pozostaje chrześcijańskim szabatem — a w 1632 jej rozwinięcie, A Defence of that most Ancient and Sacred Ordinance of God’s, the Sabbath Day. W 1634 roku stanął przed Wysoką Komisją. Charakterystyczne: nie napisał manifestu sekty, tylko rozprawę teologiczną, adresowaną do własnego kościoła, którego nie zamierzał opuszczać.
W 1650 roku ukazała się The Doctrine of the Fourth Commandement Jamesa Ockforda — według historiografii pierwsza książka baptystów dnia siódmego; jej nakład spalono na rozkaz parlamentu. Około 1650-1651 zaczyna działać w Londynie zbór Mill Yard, prowadzony przez lekarza królewskiego Petera Chamberlena. Dynastia Stennettów utrzymała tę tradycję przez cały XVIII wiek. W 1664 roku Stephen Mumford przypłynął z Londynu do Newport w Rhode Island, a w 1671 powstał tam pierwszy amerykański zbór baptystów dnia siódmego — od tej linii sobota trafi w XIX wieku do amerykańskich ruchów przebudzeniowych.
| Rok | Rosja | Anglia |
|---|---|---|
| ok. 1470-1504 | „żydowstwujuszczije”: Nowogród, Moskwa, sobory 1490 i 1504, egzekucje | — |
| 1617-1620 | — | Traske naucza soboty; wyrok Izby Gwiaździstej 1618; odwołanie 1620 |
| 1628-1634 | — | Brabourne: książka 1628, obrona 1632, proces 1634 |
| ok. 1650-1671 | — | Ockford 1650; Mill Yard ok. 1650/51; Newport 1671 |
| koniec XVIII w. | subotnicy w guberniach woroneskiej, tambowskiej, saratowskiej | Stennettowie utrzymują ciągłość ruchu |
| od 1825 | masowe deportacje na Kaukaz i Syberię | — |
Co z tego wynika, a co nie
Nie wynika z tego żadna nieprzerwana linia wiernych ani żadna doktryna — doktrynę bierze się z Pisma, nie z dziejów. Wynika natomiast obserwacja, którą warto zapamiętać: wszędzie tam, gdzie tekst trafiał do rąk zwykłych ludzi, po pewnym czasie ktoś pytał o siódmy dzień. W Nowogrodzie i w Norwich, w Siedmiogrodzie i pod Tambowem, u szlachciców i u niepiśmiennych chłopów. Odpowiedzi bywały różne, losy jeszcze bardziej — od pręgierza, przez Syberię, po ciche trwanie przez pokolenia. Ale pytanie wracało samo, bez organizacji, która by je podtrzymywała.
Czego nie powtarzamy
- „Subotnicy to prosta kontynuacja ruchu z XV wieku”. Brak dowodów ciągłości. Prawie trzysta lat luki źródłowej to nie „działalność w ukryciu”, tylko brak danych. Encyklopedie traktują oba zjawiska jako odrębne — i my też.
- „Żydowstwujuszczije na pewno święcili sobotę”. Nie wiemy. Jedyne źródła to teksty ich oskarżycieli, a „judaizowanie” było w tamtej epoce oskarżeniem-workiem. Pewne są: istnienie ruchu, sobory 1490 i 1504 oraz egzekucje.
- „Wszyscy subotnicy byli chrześcijanami zachowującymi szabat” — albo: „wszyscy przeszli na judaizm”. Fałszywe w obie strony. Ruch był zróżnicowany od początku i to zróżnicowanie jest jednym z najlepiej poświadczonych faktów na jego temat.
- „John Traske zginął za sobotę”. Nie zginął. Odwołał poglądy w 1620 roku. Wierna została jego żona Dorothy. Historia bez tego zdania byłaby wygodniejsza i nieprawdziwa.
- „Mill Yard istnieje nieprzerwanie od 1617 roku”. To tradycja zborowa. Badania (Bryan W. Ball, The Seventh-day Men) datują zorganizowanie zboru na około 1650-1651. Poprawna formuła: „ok. 1650, z tradycją sięgającą 1617″.
- „Subotników było kilkadziesiąt tysięcy”. Wszelkie liczby pochodzą z akt represji i raportów misyjnych, a nie ze spisu. Ruch bez struktury i bez rejestru z definicji nie ma wiarygodnej statystyki. Podawanie takich liczb jako danych to nadużycie — a skala represji i tak mówi sama za siebie.
Co na to Pismo
„Błogosławiony człowiek, który to czyni, i syn człowieczy, który się tego trzyma, który przestrzega szabatu, aby go nie bezcześcić, który strzeże swej ręki, aby nie czyniła nic złego.” (Iz 56,2)
„A cudzoziemców, którzy przyłączyli się do Pana, aby mu służyć, miłować imię Pana i być jego sługami, wszystkich przestrzegających szabatu, by go nie bezcześcić, i trzymających się mojego przymierza; Tych przyprowadzę na swoją świętą górę i rozraduję ich w swoim domu modlitwy.” (Iz 56,6-7)
„Wtedy Piotr i apostołowie odpowiedzieli: Bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi.” (Dz 5,29)
Chłopi spod Woroneża nie zostawili po sobie ksiąg. Zostawili po sobie akta deportacyjne — dokumenty spisane przez urzędników, którzy nie rozumieli, z czym mają do czynienia, i dlatego zapisali to dosłownie: ludzie ci odpoczywają w sobotę. Czasem najlepszym świadkiem przekonań jest protokół napisany przez tego, kto chciał je zlikwidować.
Zobacz też: Sabat · Obrzezanie (brit mila) · Zachariasz — znaczenie imienia







