Miasto Amona
Teby leżały w Górnym Egipcie, po obu brzegach Nilu, i przez znaczną część dziejów kraju były jego stolicą religijną. Egipska nazwa brzmiała Waset, ale w tekstach obcych miasto występuje przez pryzmat swojego głównego bóstwa jako miasto Amona — i tak właśnie zapisuje je Biblia: No-Amon albo krócej No. Świątynie w Karnaku i Luksorze oraz nekropolie na zachodnim brzegu, z Doliną Królów, należą do tego samego zespołu.
Bogactwo tego ośrodka było przysłowiowe. Świątynia Amona gromadziła majątek przez stulecia, a jej kapłani stanowili siłę polityczną, z którą liczyli się władcy. To bogactwo stało się w końcu powodem, dla którego miasto zostało celem.
Rok 663
Egiptem rządziła wówczas dynastia pochodzenia kuszyckiego, a Asyria od kilkudziesięciu lat rozszerzała panowanie na południe. Po wcześniejszych wyprawach, które doprowadziły do zajęcia Memfis, przyszła kolej na Teby. Wojska Aszurbanipala zdobyły miasto i splądrowały je, wywożąc łupy, w tym elementy wyposażenia świątynnego, i uprowadzając ludność. Wydarzenie to jest odnotowane w asyryjskich annałach królewskich, a jego data — 663 rok przed naszą erą — należy do najpewniejszych w chronologii tego okresu.
Dla świata ówczesnego był to wstrząs porównywalny z upadkiem stolicy imperium. Miasto uchodzące za nietykalne, położone daleko w głębi Egiptu i chronione zarówno odległością, jak i rzeką, zostało zdobyte przez armię przybyłą z Mezopotamii.
Warto dodać, że Asyryjczycy nie zniszczyli Teb w sensie fizycznym. Miasto nie zostało zrównane z ziemią ani opuszczone; świątynie stoją do dziś, a życie w nim toczyło się dalej przez kolejne stulecia. Zdobycie polegało na złamaniu nietykalności, wywiezieniu skarbów i uprowadzeniu części mieszkańców. To rozróżnienie ma znaczenie, bo w retoryce prorockiej upadek miasta bywa opisywany w kategoriach ostatecznych, podczas gdy w warstwach archeologicznych widać co innego — ciągłość osadnictwa przerwaną jednym gwałtownym epizodem.
Nahum używa świeżej katastrofy
Właśnie na tym opiera się argument proroka Nahuma. Jego wyrocznia skierowana jest przeciw Niniwie, stolicy Asyrii, a wywód polega na porównaniu: skoro miasto tak potężne i tak dobrze chronione jak No upadło, to Niniwa nie ma podstaw czuć się bezpieczna.
Czy jesteś lepsza niż ludne miasto No, które leżało pomiędzy rzekami, otoczone wodami, którego wałem było morze i morze jego murem?
Na 3,8
Opis wód otaczających miasto bywa uznawany za trudny, bo Teby leżą nad rzeką, a nie nad morzem. Najprostsze wyjaśnienie odwołuje się do sposobu, w jaki mówiono wtedy o wielkich rzekach i ich odnogach oraz o kanałach nawadniających — Nil bywał określany słowem oznaczającym morze. Retorycznie rzecz działa niezależnie od szczegółu: chodzi o to, że miasto miało naturalną obronę i mimo to jej nie utrzymało.
Kiedy Nahum mówił
To jest praktyczna korzyść z tego zestawienia. Prorok posługuje się upadkiem Teb jako wydarzeniem znanym słuchaczom, czyli mówi po roku 663. Jednocześnie zapowiada upadek Niniwy jako rzecz przyszłą, a Niniwa padła w 612 roku. Wystąpienie Nahuma mieści się więc w tym przedziale — to jeden z nielicznych przypadków, gdy księgę prorocką da się datować przez odniesienie do zewnętrznego, niezależnie potwierdzonego wydarzenia.
Czego to nie dowodzi
Zbieżność nie potwierdza treści wyroczni ani jej religijnego przesłania. Dowodzi jedynie, że autor znał aktualne wydarzenia polityczne i wykorzystał je jako argument — co dla proroka piszącego do współczesnych jest zachowaniem oczekiwanym, a nie niezwykłym.
Datowanie, które z tego wynika, jest szerokie i zawiera pięćdziesiąt lat. Nie pozwala wskazać roku wystąpienia ani okoliczności, w jakich księga została spisana. Nie rozstrzyga też sporów o jej jedność ani o stosunek poszczególnych części do siebie. Warto wreszcie pamiętać, że asyryjskie annały są tekstami propagandowymi i zawyżają skalę zwycięstw — sam fakt zdobycia Teb jest pewny, ale opisy rozmiarów łupu należy traktować z rezerwą. Mamy tu solidny punkt zaczepienia dla chronologii. Nie mamy potwierdzenia niczego więcej.
Zobacz też: Świątynia (Bejt haMikdasz) · Celem (צֶלֶם) — obraz Boży i posąg bożka to jedno słowo · Amon







