Izajasz zostawił inwentarz warsztatu. W polemice z wytwórcami bożków wylicza po kolei, co rzemieślnik bierze do ręki — i jest to wykaz na tyle konkretny, że można go zestawić z zawartością wykopu.
Cieśla zaś rozciąga sznur, wyznacza farbowanym sznurem, ciosa toporem, zaznacza go cyrklem i wykonuje go na podobieństwo człowieka, na podobieństwo pięknego człowieka, aby pozostawał w domu.
Iz 44,13
Cztery narzędzia z jednego wersetu
Sznur rozciągany przez rzemieślnika to przymiar — najstarszy sposób przenoszenia wymiaru bez skali liczbowej. Sznur farbowany służy do znaczenia: napiętą, nasyconą barwnikiem linkę odciąga się i puszcza, a na powierzchni zostaje prosta kreska. Ta technika przetrwała bez zmian do dziś. Topór występuje tu w roli narzędzia obróbki zgrubnej, a cyrkiel wyznacza łuki i przenosi odległości. Cztery czynności — mierzyć, znaczyć, ciosać, wykreślać — obejmują całą robotę stolarską i ciesielską.
Co przetrwało w ziemi
Metalowe części narzędzi znajdowane są regularnie: ostrza siekier i toporów, dłuta, świdry, brzeszczoty pił, groty cyrkli i rysików. Drewniane trzonki gniją, więc typowe znalezisko to skorodowana sztaba, którą trzeba dopiero rozpoznać. Wyjątkiem są stanowiska o warunkach szczególnych. Zasypane popiołem miasta u stóp Wezuwiusza zachowały zwęglone drewno, w tym meble i elementy stolarki, a suche jaskinie Pustyni Judzkiej oddały przedmioty organiczne, których w wilgotnej glebie nie byłoby wcale. Z tych źródeł składa się obraz warsztatu: piła o zębach rozwartych na przemian, ośnik do zbierania wióra pociągnięciem ku sobie, świder napędzany łukiem owiniętym o trzon, pion na sznurku, strug, młotek i komplet dłut.
Kim był tekton
Czy to nie jest cieśla, syn Marii, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie ma tu wśród nas także jego sióstr? I gorszyli się z jego powodu.
Mk 6,3
Czyż to nie jest syn cieśli? Czyż jego matce nie jest na imię Maria, a jego bracia to Jakub, Józef, Szymon i Juda?
Mt 13,55
Greckie słowo użyte w obu miejscach ma zakres szerszy niż polskie „cieśla”. Oznacza rzemieślnika pracującego w materiale twardym — w drewnie, ale też w kamieniu — a w praktyce często budowniczego. Zakres ten jest przedmiotem dyskusji i nie da się go rozstrzygnąć ani gramatyką, ani wykopaliskiem; to jeden z tych przypadków, gdzie pewność byłaby nadużyciem.
Warto dodać, że narzędzia rzemieślnika były w tamtej gospodarce majątkiem znacznej wartości. Żelazo kupowało się na wagę, ostrza ostrzyło i przekuwało wielokrotnie, a zużyte narzędzie wracało do kowala jako surowiec. Dlatego komplet dziedziczono, a nauka zawodu polegała na pracy u ojca albo u mistrza od dziecka. Rzemiosło było w praktyce sprawą rodzinną, i to tłumaczy, dlaczego określenie zawodu przylegało do całego domu.
Warunki galilejskiej wioski przemawiają za odczytaniem szerokim. Domy budowano tam z kamienia łamanego, a drewno wchodziło głównie w belki stropowe, odrzwia, drzwi i sprzęt gospodarski. Rzemieślnik żyjący z samej stolarki meblowej nie miałby w takiej osadzie z czego żyć. Miałby za to stałą pracę przy stropach, przy naprawach, przy jarzmach, radłach, progach i skrzyniach — i przy budowie, gdziekolwiek akurat budowano. Dwaj ewangeliści rozkładają zresztą to określenie inaczej: u jednego odnosi się ono wprost do Jeszui, u drugiego do jego ojca. Zawód był dziedziczony razem z narzędziami, więc obie wersje mówią o tym samym warsztacie.
Czego to nie dowodzi
Nie odnaleziono żadnego warsztatu, który dałoby się z kimkolwiek z Ewangelii powiązać, i nie istnieje metoda, która pozwoliłaby taki związek wykazać. Zestaw narzędzi zrekonstruowany z Pompejów i Herkulanum pochodzi z innego kraju i z innej gospodarki niż wioska w Galilei — jest analogią, nie znaleziskiem miejscowym. Zakres znaczeniowy słowa tekton pozostaje sporny, więc każde zdanie zaczynające się od stwierdzenia, czym dokładnie zajmował się rzemieślnik z Nazaretu, wykracza poza to, co wiadomo. Archeologia pokazuje tu narzędzia i warunki pracy, nie biografię.







