Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Migdol — którą twierdzę mieli na myśli autorzy biblijni?

Migdol pojawia się w trasie Wyjścia oraz u Jeremiasza i Ezechiela. Archeolodzy wskazują kilka stanowisk, bo migdol to semickie słowo oznaczające wieżę.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Migdol — którą twierdzę mieli na myśli autorzy biblijni?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Nazwa czy rzeczownik

Migdol to jedno z tych słów, przy których trzeba najpierw zapytać, czym ono właściwie jest. W językach zachodniosemickich, w tym w hebrajskim, oznacza wieżę albo warownię. Egipcjanie przejęli je jako zapożyczenie i używali na określenie umocnionych punktów na swojej wschodniej granicy — mniej więcej tak, jak dziś mówi się o forcie albo strażnicy. Kiedy więc w tekście biblijnym pada Migdol, może to być nazwa własna jednego miejsca albo rzeczownik pospolity, który tłumacz zapisał wielką literą.

Widać to dobrze u Ezechiela, gdzie ten sam wyraz Przekład Uwspółcześniony Biblii Gdańskiej oddaje po prostu jako wieżę.

Dlatego oto ja będę przeciwko tobie i przeciwko twojej rzece i zamienię ziemię Egiptu w straszną ruinę i spustoszenie, od wieży Sewene aż do granic Etiopii.

Ez 29,10

To formuła obejmująca cały kraj: od najdalszego punktu na północy do najdalszego na południu. Wieża jest tu punktem granicznym, a nie miastem, o którym prorok chciałby cokolwiek powiedzieć.

Trzy różne konteksty

Biblia używa tej nazwy w trzech odległych od siebie sytuacjach. Pierwsza to trasa wyjścia z Egiptu, gdzie Migdol jest punktem orientacyjnym przy obozowisku.

Powiedz synom Izraela, aby zawrócili i rozbili obóz przed Pi-Hachirot, pomiędzy Migdol a morzem, naprzeciw Baal-Sefon. Rozbijcie obóz naprzeciw niego nad morzem.

Wj 14,2

Druga to czasy Jeremiasza, gdy uchodźcy z Judy osiedlają się w kilku miejscowościach w Egipcie.

Słowo, które doszło do Jeremiasza o wszystkich Żydach mieszkających w ziemi Egiptu, którzy mieszkali w Migdol, w Tachpanches, w Nof i w ziemi Patros, mówiące:

Jr 44,1

Trzecia to wspomniana formuła Ezechiela. Między pierwszym a drugim kontekstem leży kilkaset lat. Nic nie zmusza nas do przyjęcia, że chodzi o ten sam obiekt — a jeśli słowo znaczy po prostu wieżę graniczną, to raczej nie chodzi.

Kandydaci w terenie

Archeolodzy wskazywali na kilka stanowisk w rejonie dawnej wschodniej granicy Egiptu, przede wszystkim na Tell el-Herr i Tell Qedua. Oba dały warstwy z pierwszego tysiąclecia przed naszą erą, oba były punktami obronnymi kontrolującymi przejście, oba pasują do sytuacji, w której Judejczycy szukają w Egipcie miejsca do zamieszkania pod ochroną garnizonu. Żadne z nich nie dostarczyło jednak inskrypcji z nazwą, która przesądziłaby sprawę.

Dla trasy Wyjścia sytuacja jest trudniejsza. Stanowiska, o których mowa, są za młode, żeby wchodzić w rachubę przy jakimkolwiek datowaniu tych wydarzeń. Trzeba więc albo szukać jeszcze innego, wcześniejszego Migdolu, albo przyjąć, że tekst używa tu określenia rodzajowego i wskazuje na jakąś wieżę graniczną, której nie umiemy zlokalizować.

Do tego dochodzi problem, o którym łatwo zapomnieć: wschodnia granica Egiptu zmieniała wygląd. Jeziora przybrzeżne wysychały i wypełniały się na nowo, odnogi Nilu zmieniały bieg, a linia brzegowa przesuwała się przez stulecia o kilometry. Twierdze stawiano tam, gdzie akurat przebiegało dogodne przejście, a gdy woda odeszła gdzie indziej, przenoszono je razem z nazwą albo porzucano. Szukanie jednego Migdolu na dzisiejszej mapie zakłada więc stabilność terenu, której ten teren nigdy nie miał.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, gdzie leżał Migdol z Księgi Wyjścia. Nie wiemy nawet, czy to nazwa własna. Nie wiemy, czy Migdol Jeremiasza to to samo miejsce co Migdol z trasy Wyjścia — a jest sporo powodów, by sądzić, że nie. Nie mamy stanowiska z inskrypcją potwierdzającą którąkolwiek z proponowanych identyfikacji.

Z tego wynika praktyczna rada dla czytelnika próbującego odtworzyć trasę Wyjścia na mapie: ostrożność wobec map, które podają jeden punkt i nazywają go Migdolem. Takie mapy sugerują pewność, której nie ma. Punkty trasy — Sukkot, Etam, Pi-Hachirot, Baal-Sefon, Migdol — są w większości nieznane, a proponowane lokalizacje zależą od wcześniejszego założenia, którędy w ogóle prowadziła droga. To rozumowanie w kółko i trzeba je nazwać po imieniu, zamiast rysować strzałki po mapie. Wartość tego hasła nie polega na wskazaniu miejsca, tylko na pokazaniu, dlaczego wskazać się go nie da.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora