Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Samarytanie z Delos — najstarszy ślad samarytańskiej diaspory

Dwie greckie inskrypcje z Delos wspominają Izraelitów składających ofiary na świętym Argarizein. To najstarszy znany ślad Samarytan poza ziemią Izraela.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Samarytanie z Delos — najstarszy ślad samarytańskiej diaspory
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

O Samarytanach wiemy głównie z tekstów, które pisali ich przeciwnicy, i z ich własnej, późniejszej tradycji. Materialnych śladów z okresu, w którym toczył się spór opisany w Ewangelii Jana, jest niewiele. Dwie greckie inskrypcje z wyspy Delos należą do najważniejszych.

Wyspa pośrodku szlaków

Delos była w epoce hellenistycznej i wczesnorzymskiej portem przeładunkowym i ośrodkiem handlu o skali śródziemnomorskiej. Mieszkały tam wspólnoty kupieckie z całego basenu morza, a każda z nich miała swoje miejsca zgromadzeń i swoich bogów. Wyspa dostarczyła archeologom także jednego z najstarszych znanych budynków rozpoznawanych jako synagoga.

W takim miejscu wspólnota emigrantów, która chce zaznaczyć swoją tożsamość, robi to po grecku — bo tylko po grecku będzie zrozumiana.

Co jest napisane

Obie inskrypcje mają charakter uchwał honorowych: wspólnota postanawia uhonorować zasłużoną osobę i zapisuje to na kamiennej płycie. Kluczowe jest jednak to, jak wspólnota sama siebie nazywa. Określa się jako Izraelici, którzy składają daninę na świętą świątynię — a miejsce określa greckim zapisem Argarizein.

To zbitka dwóch hebrajskich słów oznaczających górę Garizim, potraktowana w grece jako jedno słowo. Sposób zapisu jest sam w sobie informacją: nazwa funkcjonowała jako całość, jako imię własne świętego miejsca, a nie jako opisowe określenie góry.

Nie mamy więc do czynienia z Żydami z Jerozolimy ani z ogólną wspólnotą izraelską. Mamy grupę, która identyfikuje się jako Izraelici i posyła ofiary na Garizim — czyli, w kategoriach, których używamy dzisiaj, Samarytan.

Dlaczego to ważne

Do czasu tego odkrycia samarytańska diaspora była w zasadzie nieuchwytna. Wiedzieliśmy o świątyni na Garizim i o wspólnocie wokół niej, o Sychem i o późniejszej historii Samarytan. Nie mieliśmy natomiast śladu, że wspólnoty samarytańskie działały poza ojczyzną, w sieci portów śródziemnomorskich, równolegle do diaspory żydowskiej i w tych samych miejscach.

To zmienia obraz sporu. Rozłam między Samarytanami a Judejczykami nie był lokalnym zatargiem dwóch sąsiadujących ze sobą społeczności w Palestynie. Dwie wspólnoty konkurowały ze sobą także za granicą, na tej samej wyspie, wobec tej samej publiczności, każda posyłając ofiary na swoje święte miejsce.

Spór o miejsce kultu

Dokładnie ten spór stanowi tło rozmowy przy studni w Sychar.

Nasi ojcowie na tej górze czcili Boga, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy go czcić.

J 4,20

Zdanie kobiety nie jest wykrętem ani zmianą tematu. To streszczenie realnej, wielowiekowej różnicy: gdzie Jahwe wyznaczył miejsce, w którym ma być składana ofiara. Samarytanie wskazywali Garizim, Judejczycy Jerozolimę, a inskrypcje z Delos pokazują, że stanowisko samarytańskie miało za sobą zorganizowaną wspólnotę także poza krajem.

Odpowiedź Mesjasza nie przyznaje racji żadnej ze stron w kategoriach geograficznych.

Jezus powiedział do niej: Kobieto, wierz mi, że nadchodzi godzina, gdy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcić Ojca.

J 4,21

Jeszua nie potwierdza Garizim ani nie wdaje się w polemikę o starszeństwo miejsc. Zapowiada zmianę porządku, w której pytanie o górę przestaje być pytaniem rozstrzygającym. Warto zauważyć, że w samej rozmowie nie pada zdanie znoszące Prawo — spór dotyczy miejsca ofiary, a nie ważności przykazań.

Czego to nie dowodzi

Inskrypcje z Delos nie mówią nic o wierze ani o zwyczajach tej wspólnoty poza jednym: że posyłała ofiary na Garizim i nazywała siebie Izraelitami. Nie znamy jej liczebności, nie wiemy, jak długo działała, nie wiemy, czy miała własny budynek zgromadzeń, ani jak układały się jej stosunki z tamtejszą wspólnotą żydowską.

Nie potwierdzają też historyczności rozmowy z Ewangelii Jana i nie da się ich w ten sposób użyć. Oświetlają jej tło — pokazują, że spór o miejsce kultu był w tamtym czasie żywy i miał wymiar instytucjonalny — ale to jest kontekst, nie potwierdzenie relacji.

Nie wiemy wreszcie, jak liczna była samarytańska diaspora w ogóle. Dwie płyty z jednej wyspy dowodzą istnienia jednej wspólnoty. Reszta jest domysłem — prawdopodobnym, bo trudno wyobrazić sobie pojedynczą kolonię bez zaplecza, ale wciąż domysłem, a nie ustaleniem.

Zobacz też: Diaspora · Jahwe · Ofiara (korban) · Jeszua (Jezus) · Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora