Księga Daniela wprowadza po upadku Babilonu postać nazwaną Dariuszem Medem. Podaje jego wiek w chwili objęcia władzy, przypisuje mu reformę administracyjną i datuje według lat jego panowania. Poza Biblią takiego króla nie ma. Żadna kronika, żaden dokument gospodarczy, żadna inskrypcja nie zna władcy o tym imieniu panującego w Babilonie przed Cyrusem.
A Dariusz, Med, przejął królestwo, mając około sześćdziesięciu dwóch lat.
Dn 5,31
Skala problemu
Warto od razu wyjaśnić, dlaczego milczenie źródeł jest w tym akurat przypadku poważne. Babilonia okresu perskiego jest udokumentowana bardzo gęsto. Zachowały się tysiące tabliczek gospodarczych i prawnych datowanych formułą zawierającą imię panującego króla i rok panowania. Zmiana władcy widoczna jest w tych dokumentach niemal natychmiast. Po zdobyciu Babilonu formuły datacyjne przechodzą na Cyrusa, a wcześniej wskazują ostatniego króla babilońskiego. Nie ma w tym ciągu miejsca, w którym pojawia się Dariusz.
To nie jest argument z ciszy w słabym sensie. To argument z systemu, który był z natury szczelny — bo datowanie kontraktu nie było kwestią uznania, tylko wymogiem prawnym.
Proponowane rozwiązania
Zaproponowano kilka wyjaśnień i żadne nie zyskało przewagi rozstrzygającej. Pierwsze utożsamia Dariusza z wysokim dostojnikiem noszącym imię odczytywane jako Gubaru, który po zdobyciu miasta sprawował w Babilonie zarząd. Trudność: był namiestnikiem, a nie królem, i źródła tak go tytułują.
Drugie wyjaśnienie widzi w Dariuszu samego Cyrusa pod drugim imieniem lub tytułem. Opiera się na możliwości innego odczytu jednego zdania księgi, w którym spójnik dałoby się rozumieć jako wyjaśnienie, a nie wyliczenie dwóch osób.
A Danielowi dobrze się powodziło w królestwie Dariusza i w królestwie Cyrusa Persa.
Dn 6,28
Taki odczyt jest gramatycznie możliwy i nie da się go wykluczyć. Nie da się go też wykazać — zdanie dopuszcza obie lektury, a wybór jednej z nich jest decyzją interpretatora.
Trzecie i czwarte wyjaśnienie wskazują na Kambyzesa, syna Cyrusa, oraz na Astiagesa, ostatniego władcę medyjskiego. Każde napotyka własne trudności chronologiczne i tytulaturowe.
Sprawy nie ułatwia to, że księga podaje o tej postaci szczegóły trudne do pogodzenia z resztą: wiek w chwili objęcia władzy, imię ojca oraz podział państwa na satrapie.
W pierwszym roku Dariusza, syna Aswerusa, z rodu Medów, który był ustanowiony królem nad królestwem Chaldejczyków;
Dn 9,1
Dariuszowi spodobało się ustanowić nad królestwem stu dwudziestu satrapów, którzy byliby po całym królestwie;
Dn 6,1
Dlaczego nie należy tego zamykać
Ta sprawa jest jednym z najczęściej przywoływanych argumentów w sporze o czas powstania Księgi Daniela. Strona krytyczna widzi w niej ślad autora piszącego wieki po wydarzeniach, który zrekonstruował następstwo imperiów z niepełnej wiedzy. Strona broniąca wczesnego datowania odpowiada, że nasza dokumentacja przełomu jest mimo wszystko wybiórcza i że tytulatura namiestników bywała płynna.
Uczciwe postawienie sprawy wymaga powiedzenia obu rzeczy naraz: argumenty krytyczne są tu mocne, a odpowiedzi obrońców możliwe, lecz niedowiedzione. Kto ogłasza rozwiązanie, ogłasza swoją preferencję.
Czego to nie dowodzi
Milczenie źródeł nie dowodzi, że Dariusz Med nie istniał. Dokumentacja starożytna nigdy nie jest kompletna, a osoby o krótkim albo lokalnym panowaniu bywają w niej niewidoczne. Nie wolno jednak z tej ogólnej prawdy robić uniwersalnej odpowiedzi, bo w tym konkretnym przypadku dokumentacja jest wyjątkowo gęsta.
Nie dowodzi też, że Księga Daniela powstała w II wieku przed naszą erą. To osobny spór, rozstrzygany na innym materiale — językowym, tekstowym i historycznym — i sam problem Dariusza go nie zamyka w żadną stronę.
I odwrotnie: żadna z hipotez identyfikacyjnych nie została wykazana, więc powoływanie się na nią jako na rozwiązanie jest nadużyciem. Stan wiedzy jest taki: postaci nie odnaleziono, kandydaci są, dowodu nie ma. Czytelnik ma prawo dostać to zdanie zamiast wybiegu — a wiara oparta na Piśmie nie potrzebuje, by każde pytanie historyczne było już zamknięte.







