W szkolnym ujęciu dziejów starożytnego Wschodu Medowie zajmują miejsce między Asyrią a Persją: mieli obalić Niniwę, zbudować własne imperium ze stolicą w Ekbatanie i ulec Cyrusowi. Ten obraz pochodzi w przeważającej części z jednego źródła — z dzieła Herodota, greckiego historyka piszącego kilka pokoleń po wydarzeniach.
Czego nie znaleziono
Imperia zostawiają charakterystyczne ślady. Są to archiwa administracyjne, jednolity system podatkowy widoczny w dokumentach, sieć rezydencji namiestników, standaryzowana kultura materialna rozchodząca się z centrum i inskrypcje królewskie w kilku miejscach naraz. Asyria zostawiła to wszystko. Persja zostawiła to wszystko.
Po Medach takiego zestawu nie ma. Stanowiska badane na terenie zachodniego Iranu — w tym dwa dobrze rozpoznane ośrodki z okresu przedperskiego — pokazują umocnione siedziby z budowlami o charakterze kultowym i magazynowym, ale nie strukturę imperialną. Nie znaleziono medyjskiego archiwum ani medyjskich inskrypcji królewskich. Krytyka sformułowana w latach osiemdziesiątych XX wieku poszła dalej i zakwestionowała samo istnienie imperium Medów jako organizmu politycznego, sprowadzając Medię do konfederacji plemiennej o zmiennej spoistości.
Ta krytyka jest realna i wpływowa. Równie realny jest jednak argument przeciwny: Ekbatana leży pod współczesnym miastem Hamadan i była badana w znikomym zakresie. Nie da się orzec, czego tam nie ma, jeśli się tam nie kopało. Wykopaliska na innych stanowiskach są punktowe, a zachodni Iran pozostaje archeologicznie słabiej rozpoznany niż Mezopotamia.
Dlaczego to ważne dla Księgi Daniela
Księga Daniela operuje sekwencją kolejnych królestw. W interpretacji tradycyjnej są to Babilonia, Persja, Grecja i Rzym. W interpretacji, którą przyjmuje znaczna część badaczy krytycznych, są to Babilonia, Media, Persja i Grecja — a wtedy czwartym królestwem jest państwo Aleksandra i jego następców, co wiąże księgę z II wiekiem przed naszą erą.
Cały ten drugi układ wymaga Medii jako osobnego, samodzielnego imperium między Babilonią a Persją. Jeśli takiego imperium nie było, wymaganie to staje się kłopotliwe — choć nie znika, bo autor mógł podzielać schemat obiegowy niezależnie od realiów.
Sama księga traktuje zresztą Medów i Persów raczej łącznie niż rozdzielnie.
Peres: Twoje królestwo zostało podzielone i oddane Medom i Persom.
Dn 5,28
Ten baran, którego widziałeś, o dwóch rogach, to są królowie Medów i Persów.
Dn 8,20
Baran o dwóch rogach jest wprost objaśniony jako jedno zwierzę o dwóch królestwach. To argument tekstowy, nie archeologiczny, i przemawia raczej za łączeniem Medii z Persją. Z drugiej strony wyliczenie kolejnych królestw z drugiego rozdziału nie podaje nazw i jest otwarte na oba odczyty.
Ale po tobie powstanie inne królestwo, mniejsze od twojego, a potem trzecie królestwo z brązu, które będzie panować nad całą ziemią.
Dn 2,39
Czego to nie dowodzi
Brak śladów imperium medyjskiego nie dowodzi, że Medów nie było. Są poświadczeni w źródłach asyryjskich jako lud i jako przeciwnik, a upadek Niniwy wiąże się w kronikach babilońskich z udziałem sił medyjskich. Spór dotyczy tego, czy tworzyli państwo o strukturze imperialnej, a nie ich istnienia.
Nie dowodzi też, że schemat czterech królestw należy czytać w wersji tradycyjnej. Stan badań osłabia jedną z przesłanek odczytu krytycznego, ale go nie unieważnia, bo autor starożytny opisywał świat tak, jak go rozumiał, a nie tak, jak wygląda po dwóch stuleciach archeologii.
I odwrotnie: nie dowodzi, że Księga Daniela powstała w VI wieku. Datowanie tej księgi jest sporem osobnym, w którym ważą się argumenty językowe, tekstowe i historyczne, i nie rozstrzyga go jedna kwestia.
Co zostaje: pytanie o Medię jest realnym problemem historycznym, a nie wymysłem sceptyków, i jednocześnie nie jest problemem zamkniętym. Kto czyta Daniela, powinien wiedzieć, że fragment tła, który podaje się w przypisach jako oczywisty, oczywisty nie jest — po żadnej ze stron.







