Księga Jonasza opisuje Niniwę jednym zdaniem, które od dawna wywołuje spory o rozmiar.
Wstał więc Jonasz i poszedł do Niniwy zgodnie ze słowem Pana. A Niniwa była bardzo wielkim miastem, na trzy dni drogi.
Jon 3,3
Pytanie, czy takie miasto mogło istnieć, ma stronę czysto techniczną: skąd wielka metropolia w północnej Mezopotamii brała wodę. Odpowiedź leży kilkadziesiąt kilometrów na północ od stanowiska.
Kanał zamiast rzeki
Niniwa leżała nad Tygrysem, ale rzeka nie wystarczała do zasilenia rozbudowanego miasta z ogrodami, sadami i polami wokół murów. Sennacheryb, który uczynił z niej swoją stolicę, kazał poprowadzić wodę z górskich strumieni na północy przez system kanałów i sztucznych koryt. Prace prowadzono etapami, a kolejne odcinki upamiętniano inskrypcjami wykutymi w skale, między innymi przy Bawian.
W miejscu, gdzie kanał musiał przekroczyć dolinę, zbudowano konstrukcję kamienną — akwedukt w Jerwan. Zachowały się jego bloki z wapienia, koryto i przyczółki. W samą budowlę wmurowano inskrypcje Sennacheryba, dzięki czemu nie ma wątpliwości, kto ją wzniósł i po co. Stanowisko zostało zbadane i opisane przez ekspedycję prowadzoną w latach trzydziestych XX wieku przez Jacobsena i Lloyda.
Dlaczego to jest ważne
To najstarsza znana budowla tego typu — kanał przeprowadzony ponad terenem po kamiennym moście. Rzymskie akwedukty, które zwykle uchodzą za początek gatunku, są od niej młodsze o stulecia. Dla Asyrii nie była to jednak inwestycja prestiżowa, tylko warunek istnienia stolicy: bez stałego dopływu wody miasto tej wielkości nie miało prawa działać.
I tu leży związek z Księgą Jonasza. Zdanie o mieście na trzy dni drogi brzmi jak przesada dopóty, dopóki nie zobaczy się infrastruktury, którą trzeba było zbudować, żeby taki organizm utrzymać. Kanały, ogrody, park królewski, dzielnice rzemieślnicze i wielotysięczna ludność wymagały gospodarki wodnej na skalę, jakiej wcześniej w regionie nie prowadzono. Akwedukt jest namacalnym śladem tej skali.
Co dokładnie znaczą trzy dni drogi
Ostrożność jest tu potrzebna z innego powodu niż zwykle. Wyrażenie z Księgi Jonasza bywa rozumiane na kilka sposobów: jako obwód murów, jako czas potrzebny na obejście miasta z głoszeniem, albo jako określenie całego okręgu administracyjnego wraz z sąsiednimi ośrodkami. Mury Niniwy, których przebieg jest znany z wykopalisk, obejmowały teren duży jak na starożytność, lecz nie tak duży, by przejście przez miasto zajęło trzy dni marszu.
Żadna z tych interpretacji nie wynika z akweduktu. Budowla mówi o możliwościach technicznych i o randze ośrodka, a nie o tym, jak liczyć dni drogi. Kto z niej wyprowadza rozstrzygnięcie sporu o wielkość miasta, przypisuje kamieniom zdanie, którego nie wypowiadają.
Koniec tej metropolii
System, który utrzymywał Niniwę przy życiu, przetrwał krócej niż sto lat. W 612 roku miasto zostało zdobyte przez koalicję Babilonu i Medów, a jego infrastruktura poszła w rozsypkę. Nahum zapowiadał, że nie znajdzie się nikt, kto by po nim płakał.
Ten, kto cię ujrzy, oddali się od ciebie i powie: Zburzona jest Niniwa, któż będzie jej żałował? Gdzie mam szukać dla ciebie pocieszycieli?
Na 3,7
Czego to nie dowodzi
Akwedukt w Jerwan nie potwierdza Księgi Jonasza. Nie mówi nic o pobycie proroka w mieście, o pokucie mieszkańców ani o czasie powstania księgi — spór o jej datowanie toczy się na zupełnie innym materiale i ta budowla go nie dotyka.
Nie rozstrzyga też sporu o liczbę mieszkańców. Szacunki ludności starożytnych miast opierają się na powierzchni zabudowy i gęstości przyjmowanej z porównań, więc rozpiętość wyników jest duża i pozostanie duża. Wartość tego stanowiska jest ilustracyjna: pozwala zobaczyć, czym była asyryjska stolica jako organizm gospodarczy. To materiał, który tłumaczy tło biblijnej opowieści, a nie argument w żadnym sporze o jej wiarygodność.







