Kiedy Paweł pisze o uczynkach prawa, czytelnik zwykle zakłada, że chodzi o wyrażenie ukute przez samego apostoła albo o skrótowe określenie całej Tory. Tekst odnaleziony w czwartej grocie w Qumran pokazuje, że sformułowanie to funkcjonowało w żydowskiej dyskusji wcześniej — i że oznaczało coś węższego, niż się zwykle przyjmuje.
Sześć kopii jednego pisma
Dokument oznaczany jako 4QMMT nie zachował się w jednym egzemplarzu. Zrekonstruowano go z sześciu bardzo zniszczonych kopii, częściowo się pokrywających. Sama nazwa pochodzi od hebrajskiego zwrotu z zakończenia utworu, który można oddać jako niektóre czyny Prawa.
Treść ma charakter listu albo traktatu skierowanego do konkretnego adresata — kogoś stojącego wysoko, zwracano się bowiem do niego w sposób pełen szacunku i przypisywano mu władzę rozstrzygania. Główna część to wyliczenie kilkunastu lub ponad dwudziestu spornych kwestii rytualnych: przepisów o czystości, o ofiarach i darach kapłańskich, o dziesięcinach, o tym, co wolno wnieść do świątyni i kto może zawierać jakie małżeństwa. Przy każdej sprawie autorzy podają swoje stanowisko i zaznaczają, że przeciwnicy sądzą inaczej. Zakończenie jest wezwaniem: adresat ma rozważyć te sprawy, a rozstrzygnięcie zgodne ze stanowiskiem piszących zostanie mu policzone za sprawiedliwość.
Ton całości jest przy tym uderzająco spokojny. To nie jest pismo potępiające przeciwnika ani ogłaszające zerwanie. Autorzy tłumaczą, argumentują i wprost proszą adresata, by rozważył ich racje — tak, jakby sprawa była jeszcze do wygrania. Dla obrazu podziałów wewnątrz ówczesnego judaizmu jest to obserwacja istotna: różnice, które później utrwaliły się jako granice między stronnictwami, na tym etapie były jeszcze przedmiotem rozmowy o konkretnych przepisach.
Dlaczego to ważne dla lektury listów Pawła
Uczynki prawa nie oznaczają w tym piśmie posłuszeństwa Torze w ogóle. Oznaczają zbiór konkretnych rozstrzygnięć spornych — te właśnie, wyliczone punkt po punkcie, w sprawach czystości i kultu. To są znaki przynależności do właściwej strony sporu, a nie streszczenie przykazań.
Paweł używa tego samego wyrażenia:
Dlatego z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało w jego oczach, gdyż przez prawo jest poznanie grzechu.
Rz 3,20
Tak więc twierdzimy, że człowiek zostaje usprawiedliwiony przez wiarę, bez uczynków prawa.
Rz 3,28
I w liście do Galatów, w kontekście sporu o to, co obowiązuje wierzących z pogan:
Wiedząc, że człowiek nie jest usprawiedliwiony z uczynków prawa, ale przez wiarę w Jezusa Chrystusa, i my uwierzyliśmy w Jezusa Chrystusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusa, a nie z uczynków prawa, dlatego że z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało.
Ga 2,16
Odkrycie tekstu z Qumran nie rozstrzyga sporu o Pawła, ale przesuwa punkt wyjścia. Wiadomo teraz, że zwrot ten był w obiegu przed nim, w środowisku żydowskim, i że w tamtym użyciu wskazywał na wyróżniki wspólnotowe, przy których łączono ich zachowanie z policzeniem sprawiedliwości. Czy Paweł polemizuje z takim właśnie rozumieniem — to pytanie otwarte, ale przynajmniej postawione na materiale, a nie na domyśle.
Czego to nie dowodzi
Nie dowodzi, że Paweł znał ten dokument ani że pisał przeciw jego autorom. Wspólne wyrażenie świadczy o wspólnym języku epoki, nie o kontakcie.
Nie przesądza też sensu zwrotu w listach apostolskich. Znaczenie słowa u jednego autora nie narzuca się drugiemu; Paweł mógł używać go szerzej, węziej albo w sposób celowo przekształcony. Rozstrzyga o tym analiza jego własnych wywodów, a nie tekst z Qumran.
Trzeba wreszcie pamiętać o stanie samego źródła. Zachowane kopie są fragmentaryczne, a układ dokumentu — kolejność części, przynależność sekcji kalendarzowej, brzmienie wielu zdań — jest rekonstrukcją redaktorów, którą inni badacze kwestionują. Nieznany pozostaje zarówno adresat, jak i autor. To znaczy, że każdy wniosek wyprowadzony z tego pisma trzeba opatrzyć uwagą, iż opiera się częściowo na uzupełnieniach — i że sam kształt całości bywa przedmiotem sporu, podobnie jak datowanie części rękopisów z tych grot.







