Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Sadzawka Betesda — „pięć ganków” odnalezione pod kościołem św. Anny

Wykopaliska przy kościele św. Anny odsłoniły dwa zbiorniki z groblą i portykami — czyli układ pięciu ganków z Ewangelii Jana. Co to potwierdza, a czego nie.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Sadzawka Betesda — „pięć ganków” odnalezione pod kościołem św. Anny
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Ewangelia Jana podaje przy opisie uzdrowienia szczegół architektoniczny, który przez długi czas uchodził za literacki wymysł: sadzawka miała pięć ganków. Cztery boki to układ oczywisty, pięć — nie. Wykopaliska w północno-wschodniej części Starego Miasta pokazały, jak taki układ mógł wyglądać w rzeczywistości.

Szczegół, który drażnił

A jest w Jerozolimie przy Owczej Bramie sadzawka, zwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć ganków.

J 5,2

Leżało w nich mnóstwo niedołężnych, ślepych, chromych i wychudłych, którzy czekali na poruszenie wody.

J 5,3

Liczba pięć bywała tłumaczona symbolicznie — jako odniesienie do pięciu ksiąg Mojżesza — albo traktowana jako dowód, że autor pisał późno i nie znał topografii Jerozolimy sprzed zburzenia. Argument brzmiał rozsądnie: portyki buduje się wokół czworoboku, więc jest ich cztery.

Co znaleziono w ziemi

Wykopaliska przy kościele świętej Anny, prowadzone w kolejnych etapach od dziewiętnastego wieku, odsłoniły w tym miejscu nie jeden basen, lecz dwa duże zbiorniki, wykute i obmurowane, oddzielone od siebie szeroką groblą. Wokół obu biegły portyki, a piąty stał na grobli, między basenami.

W ten sposób pięć krużganków przestaje być liczbą osobliwą i staje się prostym opisem: cztery dookoła, jeden w poprzek. Autor tekstu nie wymyślił układu ani go nie stylizował — podał to, co było na miejscu.

Ma to swoją logikę budowlaną. Starszy z basenów powstał najpewniej jako zbiornik na wodę deszczową, spiętrzoną tamą w poprzek naturalnego zagłębienia; drugi dobudowano później po przeciwnej stronie tej samej tamy. Grobla, którą trzeba było zachować jako element konstrukcji, stała się przy okazji miejscem na piąty portyk. Całość leżała wówczas poza murem miasta, w jego północno-wschodnim sąsiedztwie, przy drodze wiodącej do bramy.

W bezpośrednim sąsiedztwie odkryto jeszcze coś: pozostałości małego sanktuarium o charakterze pogańskim, z drobnymi basenami do kąpieli i z darami wotywnymi, wśród nich wyobrażeniami części ciała. Takie przedmioty składano w miejscach uchodzących za uzdrawiające, w podzięce za wyleczenie konkretnej dolegliwości. Miejsce miało więc reputację leczniczą, i to reputację przechodzącą przez zmiany władzy i religii.

Woda, chorzy i oczekiwanie

Tekst Jana zakłada dwie rzeczy: że przy sadzawce gromadzą się chorzy i że wiąże się z nią oczekiwanie na poruszenie wody. Oba założenia mają teraz kontekst. Basen tego rodzaju zasilany był z przerwami, przez kanał, więc poziom i powierzchnia wody zmieniały się skokowo, a nie płynnie. Reputacja uzdrowieńcza tego zakątka jest niezależnie poświadczona znaleziskami wotywnymi.

Uczciwie trzeba jednak dodać, że wota i mały ośrodek kąpielowy datuje się przede wszystkim na okres po zburzeniu Jerozolimy, gdy stało tu rzymskie miasto. Czy tradycja leczniczego miejsca zaczęła się wcześniej, czy pojawiła się dopiero z rzymskim osadnictwem, nie jest ustalone — a różnica ta ma znaczenie dla tego, jak czytamy scenę u Jana.

Co z tego wynika naprawdę

Najmocniejszy wniosek dotyczy autora, nie cudu. Ktoś, kto pisze o pięciu gankach przy sadzawce w mieście zrównanym z ziemią, i podaje układ, który po dwóch tysiącach lat potwierdza się w wykopie, znał to miasto przed zniszczeniem albo miał informację od kogoś, kto je znał. Odsuwa to zarzut o pisaniu z oddali i z wyobraźni.

Czego to nie dowodzi

Wykopaliska nie dowodzą, że uzdrowienie miało miejsce. Znajomość topografii świadczy o wiarygodności autora w sprawach sprawdzalnych i nic ponadto; z tego, że ktoś dokładnie opisuje scenerię, nie wynika prawdziwość wydarzenia.

Nie dowodzą też, że woda miała jakiekolwiek właściwości. Wota poświadczają wiarę ludzi w uzdrowienia, a nie uzdrowienia.

Nie rozstrzygają wreszcie datowania samych portyków. Zbiorniki są starsze, obudowa kolumnowa i sąsiednie budowle mają różne fazy, a ich wzajemna chronologia jest przedmiotem dyskusji. Ustalone jest to, że układ pięciu krużganków był w tym miejscu możliwy i najpewniej istniał — nie zaś to, jak wyglądał co do kolumny w konkretnym roku.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora