Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Ostrakon ze złotem z Ofiru z Tell Kasile

Nazwa Ofir znana jest wyłącznie z Biblii — poza jednym wyjątkiem. Krótki napis na skorupie z Tell Kasile to kwit magazynowy, nie mapa i nie potwierdzenie.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Ostrakon ze złotem z Ofiru z Tell Kasile
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Ofir pojawia się w Biblii jako miejsce, skąd przywożono złoto, i nie występuje w żadnym innym starożytnym źródle literackim. Dla czytelnika oznacza to sytuację niewygodną: nazwa funkcjonuje jak dobrze znana, a poświadczyć jej nie ma czym.

Przypłynęli oni do Ofiru i wzięli stamtąd czterysta dwadzieścia talentów złota, i przywieźli je do króla Salomona.

1 Krl 9,28

Ponadto okręty Hirama, które przywoziły złoto z Ofiru, przywiozły także z Ofiru wielką ilość drewna sandałowego i drogocennych kamieni.

1 Krl 10,11

Skorupa z ujścia rzeki

Wyjątek pochodzi ze stanowiska u ujścia rzeki Jarkon, na terenie dzisiejszej aglomeracji Tel Awiwu, w miejscu portowej osady eksplorowanej w latach czterdziestych dwudziestego wieku. Znaleziono tam skorupę naczynia z krótkim napisem wykonanym atramentem, pismem hebrajskim, datowanym na podstawie kształtu liter na ósmy wiek przed naszą erą.

Napis liczy kilka słów. Wymienia złoto z Ofiru, wskazuje odbiorcę i podaje ilość w szeklach. To wszystko.

Samo stanowisko jest przy tym wymowne. To osada portowa przy ujściu rzeki do morza, z zabudową magazynową i śladami wymiany handlowej — miejsce, przez które towar przechodził, a nie w którym się osiadał. Notatka na skorupie pasuje do takiego kontekstu: ktoś przyjmował dostawy i musiał je odnotować.

Czym jest ostrakon

Skorupa rozbitego naczynia była w starożytności materiałem piśmiennym najtańszym z możliwych: leżała pod nogami i nie kosztowała nic. Pisano na niej to, czego nie warto było utrwalać — polecenia, przydziały żywności, spisy robotników, potwierdzenia dostawy. Ostrakony to biurowe świstki tamtego świata, a nie literatura.

Właśnie dlatego ten konkretny napis jest wart uwagi. Nikt go nie pisał, żeby coś udowodnić potomności. Ktoś przyjął dostawę i zanotował, co przyszło, dla kogo i ile.

Podanie ilości w szeklach mówi przy tym o systemie, w którym złoto było odważane, a nie liczone. Moneta pojawia się w tym regionie znacznie później; do tego czasu kruszec funkcjonował jako towar o ustalonej jednostce wagi, sprawdzanej na wadze szalkowej z kamiennymi odważnikami. Takie odważniki, oznaczane wartością, należą do częstych znalezisk z epoki żelaza i są drugą stroną tego samego zapisu: ktoś tę dostawę zważył, zanim ją zapisał.

Co ta notatka poświadcza

Poświadcza, że w ósmym wieku przed naszą erą określenie złota z Ofiru było na tym obszarze roboczą kategorią handlową. Nie objaśniano go, nie tłumaczono — użyto go tak, jak dziś używa się nazwy pochodzenia albo oznaczenia gatunku. Nazwa musiała więc być zrozumiała dla obu stron transakcji.

To jest niebagatelne, bo dotyczy nazwy, którą poza Biblią znamy wyłącznie stąd. Nie jest to jednak informacja o tym, gdzie Ofir leżał ani czy w chwili spisania tej notatki ktokolwiek jeszcze tam pływał. Określenie mogło już wtedy funkcjonować jako oznaczenie jakości, oderwane od geografii.

Czego to nie dowodzi

Skorupa nie lokalizuje Ofiru. Propozycje badaczy rozciągają się od Półwyspu Arabskiego przez wybrzeże Rogu Afryki po Indie, a napis nie zawiera żadnej wskazówki kierunkowej. Nie rozstrzyga też niczego w sprawie floty opisanej w Księgach Królewskich: jest o kilka wieków późniejszy i pochodzi z innego kontekstu.

Sam odczyt również nie jest w każdym szczególe pewny. Wskazanie odbiorcy bywa rozumiane jako nazwa miejscowości, ale pojawiła się też propozycja, by widzieć w nim świątynię bóstwa o podobnie brzmiącym imieniu. Przy tekście liczącym kilka słów każda taka różnica waży dużo.

Ostrożność należy się zwłaszcza wnioskowi, który nasuwa się sam: że oto potwierdzono biblijny przekaz o złocie Salomona. Potwierdzono coś znacznie skromniejszego i zarazem ciekawszego — że nazwa nie została wymyślona przez autorów biblijnych, bo posługiwali się nią również magazynierzy.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora