Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Który faraon utonął? Mumie kandydatów mówią same za siebie

Mumie wszystkich kandydatów na faraona Wyjścia są znane i zbadane. Co z tego wynika, dlaczego argument z braku śladów utonięcia jest słaby i co mówi sam tekst.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Który faraon utonął? Mumie kandydatów mówią same za siebie
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Pytanie wraca przy każdej rozmowie o Wyjściu: skoro faraon zginął w morzu, to czy jego ciało kiedykolwiek odnaleziono? Odpowiedź wymaga dwóch kroków — sprawdzenia, co wiemy o mumiach kandydatów, i sprawdzenia, co dokładnie mówi tekst.

Mumie są znane

Grobowce królewskie w Dolinie Królów zostały w starożytności ograbione. Kapłani zebrali wtedy ciała władców i ukryli je w dwóch schowkach: jeden odkryto pod koniec XIX wieku w kotlinie przy zachodnich Tebach, drugi kilkanaście lat później w jednym z grobowców doliny. W obu leżały mumie najsłynniejszych faraonów Nowego Państwa, przełożone do przypadkowych trumien i opatrzone notatkami kapłanów.

Wśród nich znajdują się ciała wszystkich władców wskazywanych jako faraon Wyjścia: Totmesa III i Amenhotepa II, wymienianych przy wcześniejszym datowaniu, oraz Ramzesa II i Merenptaha, wymienianych przy późniejszym. Wszystkie zostały zbadane, prześwietlone i poddane tomografii komputerowej. Dziś spoczywają w muzeum w Kairze.

Wyniki badań mówią o wieku w chwili śmierci, o chorobach, o stanie zębów i kręgosłupa, o urazach. U żadnego z tych władców nie stwierdzono śladów gwałtownej śmierci w wodzie.

Dlaczego to słabszy argument, niż się wydaje

Tu jednak trzeba być uczciwym w obie strony. Utonięcie nie zostawia śladów na szkielecie. Rozpoznaje się je na podstawie stanu płuc i okoliczności znalezienia zwłok — a mumifikacja polega właśnie na usunięciu narządów wewnętrznych i wysuszeniu tkanek. Po trzech tysiącach lat nie ma czego badać.

Brak śladów utonięcia nie jest więc dowodem, że dany władca nie utonął. Jest brakiem danych. Argument działa tylko w jedną stronę: mumie nie potwierdzają śmierci w morzu, ale też nie mogłyby jej potwierdzić, nawet gdyby do niej doszło.

Coś jednak z tych badań wynika. Skoro ciała są kompletne, zabalsamowane i pochowane z pełnym ceremoniałem, to znaczy, że wszyscy ci władcy zostali normalnie pogrzebani przez własną administrację — a nie zginęli w sposób uniemożliwiający odzyskanie zwłok.

Legenda o soli

Osobno trzeba rozprawić się z twierdzeniem krążącym w popularnych opracowaniach: że na jednej z tych mumii wykryto sól morską, co miało dowodzić utonięcia. Twierdzenie jest bezwartościowe z prostego powodu. Egipskie balsamowanie polegało na wielotygodniowym osuszaniu ciała w natronie — mieszaninie soli. Obecność związków solnych na mumii jest skutkiem procedury pogrzebowej i występuje u wszystkich mumii. Nie jest śladem morza.

Co mówi sam tekst

Wtedy wody wróciły i okryły rydwany i jeźdźców, i całe wojsko faraona, które weszło za nimi w morze. Nie pozostał ani jeden z nich.

Wj 14,28

Zdanie wylicza rydwany, jeźdźców i całe wojsko faraona — to znaczy wojsko należące do faraona, które weszło za Izraelitami. O samym królu nie mówi. Wcześniejsze wersety opisują jego wyruszenie na czele pościgu, ale relacja o zagładzie w morzu wymienia oddziały, nie władcę.

I wrzucił faraona z jego wojskiem w Morze Czerwone, bo na wieki jego miłosierdzie.

Ps 136,15

Psalm brzmi inaczej i to trzeba przyznać wprost. Jest to jednak tekst poetycki, w którym król i jego wojsko występują jako jedność, a władca reprezentuje całość swoich sił. Podobne skróty są w poezji hebrajskiej normalne. Rozstrzygnięcie, czy faraon zginął osobiście, nie jest więc oczywiste — narracja milczy, poezja mówi zbiorczo, a wieki tradycji dopisały scenę, której w Torze nie ma.

Czego to nie dowodzi

Zbadane mumie nie identyfikują faraona Wyjścia i nie rozstrzygają, czy taki władca w ogóle istniał. Nie da się na ich podstawie ani wskazać, ani wykluczyć konkretnego panowania, bo brakuje niezależnego punktu zaczepienia.

Brak śladów utonięcia nie jest argumentem przeciwko relacji biblijnej, ponieważ takich śladów nie dałoby się zachować. Kto powołuje się na to jako na obalenie, nadużywa metody równie mocno jak ten, kto szuka na mumii soli morskiej.

Wreszcie: ta sprawa uczy czytać uważnie. Zanim postawi się pytanie, który faraon utonął, warto sprawdzić, czy tekst rzeczywiście to twierdzi. Okazuje się, że twierdzi mniej, niż zakłada pytanie — a znaczna część sporu bierze się z tego, że dyskutuje się o zdaniu, którego w Torze nie napisano.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora