Stolica, po której nic nie zostało na powierzchni
Pi-Ramzes, miasto założone przez Ramzesa II we wschodniej Delcie, było przez ponad sto lat głównym ośrodkiem władzy w Egipcie. Kto dziś przyjedzie w okolice wsi Kantir, zobaczy pola uprawne. Kamienne elementy miasta wywieziono w starożytności do Tanis, a to, co zostało — cegła suszona, gliniane posadzki, ślady po drewnie — nie tworzy ruin, tylko warstwy pod ziemią. Dlatego badanie tego stanowiska wymagało innych metod niż zwykłe wykopaliska.
Magnetometr zamiast łopaty
Kluczem okazały się pomiary magnetyczne. Cegła suszona, wypalona glina i pozostałości po ogniu mają inne właściwości magnetyczne niż otaczająca je gleba, więc przeciągając czujnik nad polem, można narysować plan zabudowy, nie ruszając ziemi. W ten sposób odtworzono układ ulic, dziedzińców i wielkich założeń Pi-Ramzes, a dopiero potem prowadzono wykopy tam, gdzie plan wskazywał coś istotnego. Pracami zajmował się przez lata zespół Edgara Puscha.
Stajnie i odlewnie
Dwa rodzaje odkrytych obiektów zasługują na osobną uwagę, bo razem tworzą obraz zaplecza wojskowego.
Pierwszy to rozległy kompleks stajenny, obliczony na setki zwierząt. Rzędy stanowisk, dziedzińce do ćwiczeń, posadzki ukształtowane tak, by odprowadzać nieczystości — to nie jest gospodarstwo, tylko instalacja wojskowa utrzymywana przez państwo. Koń w Egipcie Nowego Państwa był zwierzęciem drogim i wyłącznie użytkowym: ciągnął rydwan. Stajnie na taką skalę oznaczają więc jedno — stacjonujący na miejscu korpus rydwanów.
Drugi to warsztaty odlewnicze brązu, z piecami i śladami produkcji na dużą skalę. Odlewano tam między innymi elementy uzbrojenia. Miasto nie tylko trzymało wojsko, ale też je wyposażało: metalurgia, rymarstwo, obróbka drewna i skóry potrzebne do budowy i naprawy rydwanów działały w jednym miejscu, blisko granicy wschodniej i blisko dróg prowadzących do Kanaanu.
Warto docenić, co to znaczy organizacyjnie. Rydwan był w tej epoce najbardziej złożonym urządzeniem, jakie państwo potrafiło zbudować — lekka konstrukcja z giętego drewna, koła ze szprychami, okucia z brązu, uprząż i skórzana oprawa, wszystko wymagające innego rzemiosła. Utrzymanie jednostki rydwanów oznaczało więc utrzymanie kilku wyspecjalizowanych warsztatów, hodowli koni, dostaw paszy i ludzi, którzy to wszystko rozliczali. Odsłonięte w Kantirze instalacje pokazują państwo, które taki ciężar udźwignęło i uznało za opłacalny.
Sześćset wyborowych rydwanów
Księga Wyjścia wymienia Ramzes jako jedno z miast budowanych przez Izraelitów.
Ustanowiono więc nad nimi nadzorców, aby ich gnębili ciężarami. I lud Izraela zbudował dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramzes.
Wj 1,11
I w innym miejscu opisuje pościg wyprowadzony właśnie taką formacją, jaką z Kantiru znamy materialnie.
Wziął też sześćset wyborowych rydwanów i wszystkie rydwany Egiptu oraz przełożonych nad każdym z nich.
Wj 14,7
Znaczenie znalezisk z Kantiru polega na tym, że opis pościgu przestaje być abstrakcją. Wiemy, że w tej właśnie okolicy stacjonowała jednostka rydwanów, że utrzymywano ją z państwowych zasobów i że miała na miejscu własne zaplecze naprawcze. Liczba sześciuset rydwanów mieści się w skali, jaką te stajnie obsługiwały.
Czego to nie dowodzi
Mieszczenie się w skali to nie to samo co potwierdzenie. Stajnie i odlewnie dowodzą, że egipska armia istniała, była dobrze zorganizowana i stacjonowała w Delcie — czego zresztą nikt nigdy nie kwestionował. Nie dowodzą, że wyruszyła za kimkolwiek, nie wskazują trasy pościgu i nie zawierają najmniejszej wzmianki o zbiegach.
Liczba z wersetu nie ma w Kantirze odpowiednika. Nie odnaleziono spisu jednostki, rejestru wydanych rydwanów ani żadnego dokumentu, który pozwoliłby ją zweryfikować w którąkolwiek stronę. Nie ma też podstaw, by przypisywać budowę stajni konkretnym robotnikom: nic w cegle nie mówi, czyje ręce ją formowały. I wreszcie, samo istnienie miasta Ramzesa II w tym miejscu nie rozstrzyga sporu o datowanie Wyjścia, bo nazwa w tekście może być zarówno współczesna wydarzeniom, jak i wprowadzona później przez przepisywaczy, żeby czytelnik wiedział, o którą okolicę chodzi. Kantir dostarcza realiów wojskowych. Nie dostarcza świadka.







