Jerycho epoki drugiej świątyni nie leżało na starym tellu, lecz kilka kilometrów dalej, u wylotu wadi Kelt, gdzie źródła dają wodę przez cały rok, a zima jest łagodna. To tam, na stanowisku zwanym Tulul Abu el-Alajik, wzniesiono zespół rezydencji zimowych. Znany jest głównie jako dzieło Heroda — ale pod jego pałacami leży faza wcześniejsza, hasmonejska, i to ona jest tematem osobnym.
Dwór przed Herodem
Wykopaliska prowadzone na tym stanowisku odsłoniły kilka kolejnych faz rozbudowy rezydencji hasmonejskiej. Najstarsza to niewielka budowla o charakterze obronnym, otoczona fosą. Kolejni władcy dokładali do niej następne człony: baseny, w tym parę dużych zbiorników położonych obok siebie, ogrody z systemem nawadniania, pawilony, łaźnie i budynki gospodarcze. Całość zaopatrywano wodą sprowadzaną akweduktami z okolicznych źródeł, co w tym klimacie jest warunkiem istnienia jakiegokolwiek ogrodu.
Architektonicznie jest to dwór hellenistyczny. Układ pomieszczeń wokół dziedzińca, tynki naśladujące okładzinę kamienną, kolumny, sala przyjęć, ogród widziany z okien — wszystko to są rozwiązania wzięte z repertuaru ówczesnych rezydencji królewskich basenu Morza Śródziemnego. Hasmoneusze, którzy doszli do władzy jako przywódcy oporu wobec hellenizacji, mieszkali w domach zbudowanych według jej wzorów.
Sam pomysł rezydencji zimowej też jest tu na miejscu z powodów całkiem praktycznych. Jerozolima leży wysoko i zimą bywa w niej zimno i mokro; Jerycho, położone daleko poniżej poziomu morza, ma w tym samym czasie pogodę łagodną. Dwór przenosił się więc na kilka miesięcy w dół doliny — i tam, przy źródłach i plantacjach, prowadził normalne życie polityczne.
Mikwy obok basenów
Ten sam zespół zawiera jednak coś, czego w pałacach hellenistycznych nie ma: baseny rytualne. Ich układ jest rozpoznawalny — zejście schodami w dół, ściany pokryte wodoszczelną zaprawą, głębokość pozwalająca na całkowite zanurzenie, czasem podział schodów przegrodą oddzielającą wchodzącego od wychodzącego. Stoją w tym samym kompleksie co baseny ozdobne i ogrody.
To współistnienie jest najciekawszym wnioskiem z całego stanowiska. Nie mamy tu ani odrzucenia obcej kultury, ani porzucenia własnego prawa. Mamy dwór, który przejął formę architektoniczną świata greckiego i zachował w niej urządzenia służące czystości rytualnej. Można to oceniać różnie — jako kompromis albo jako dojrzałość — ale najpierw trzeba to zobaczyć takim, jakie jest.
Jerycho w Ewangelii
Sto kilkadziesiąt lat później tą samą doliną przechodzi Jeszua:
A Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez nie.
Łk 19,1
Miasto, przez które przechodził, było już Jerychem herodiańskim, wzniesionym na tym samym stanowisku i częściowo na tych samych fundamentach. Celnik Zacheusz, którego Ewangelia w tym mieście umieszcza, miał się z czego bogacić: to był ośrodek uprawy balsamu i palmy daktylowej, a więc miejsce, przez które przechodziły pieniądze.
Czego to nie dowodzi
Pałace hasmonejskie nie potwierdzają żadnej relacji biblijnej i nie zostały wzniesione przez nikogo, kogo kanon UBG wymienia z imienia. Dzieje Hasmoneuszy znamy z ksiąg pozakanonicznych i od Józefa Flawiusza; wykopaliska nie zastępują tych źródeł ani ich nie weryfikują w szczegółach.
Przypisanie poszczególnych faz rozbudowy konkretnym władcom opiera się na ceramice, monetach i przebudowach, a nie na inskrypcjach fundacyjnych. Jest więc rekonstrukcją względną i bywa korygowane. Podobnie z tradycją przekazaną przez Flawiusza, według której w jednym z basenów tego kompleksu utopiono młodego arcykapłana — to relacja literacka, której archeologia nie potwierdza i potwierdzić nie może.
Nie dowodzą też, że mieszkańcy tych pałaców byli pobożni. Obecność basenu rytualnego świadczy o przestrzeganiu przepisów czystości, i tylko o tym. Wnioski o wnętrzu człowieka wyciągane z jego instalacji wodnej są wnioskami na wyrost — a właśnie tego rodzaju nadinterpretacja najczęściej psuje dobre znaleziska.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Ewangelia (besora) · Jerycho · Zacheusz







