Prorocki gniew na oszustwo handlowe brzmi jak moralistyka do czasu, gdy zobaczy się przedmioty, którymi mierzono. Wtedy okazuje się, że mowa o rzeczy technicznej: o standardzie i o jego braku.
Mówiąc: Kiedy przeminie nów księżyca, abyśmy mogli sprzedać zboże? Kiedy minie szabat, abyśmy mogli otworzyć spichlerze, abyśmy mogli umniejszać efę, podwyższać sykl i wagi podstępnie fałszować;
Am 8,5
Dzban z pieczęcią wielkości
Na kilku judzkich stanowiskach znaleziono fragmenty dużych dzbanów z wyrytym przed wypaleniem napisem oznaczającym bat królewski. To informacja o pojemności umieszczona na naczyniu przez wytwórcę, a odwołanie do króla wskazuje na wzorzec państwowy. Mamy więc w ręku egzemplarz miary objętości, a nie tylko jej nazwę z tekstu.
Pomiar takiego naczynia nie jest jednak prosty. Dzbany trafiają do wykopu potłuczone, więc pojemność wylicza się z rekonstrukcji profilu, a różni badacze rekonstruują nieco inaczej. Wyniki układają się w okolicach dwudziestu kilku litrów i różnią o kilka litrów między sobą. To wystarczy, by liczyć przybliżenia, i za mało, by podawać wartość jako pewnik.
Warto zauważyć, co właściwie oznacza taki napis. Nie jest to etykieta towaru ani znak własności, lecz deklaracja pojemności naczynia — coś w rodzaju cechy legalizacyjnej. Wytwórca zapewnia, że dzban odpowiada wzorcowi, a odwołanie do króla wskazuje, kto ten wzorzec ustala. System miar objętości ma więc w Judzie zaplecze administracyjne, a nie tylko zwyczajowe, i działa w tym samym środowisku, w którym stemplowano imadła dzbanów znakami królewskimi.
Ile mieściło morze
Jego grubość była na szerokość dłoni, a jego brzeg wykonany był jak brzeg kielicha, na kształt kwiatu lilii. Mieściło w sobie dwa tysiące bat.
1 Krl 7,26
Dwa tysiące bat przy takim przeliczniku daje kilkadziesiąt tysięcy litrów. Rachunek jest pouczający, ale zaraz pojawia się kłopot, którego archeologia nie usuwa: opis równoległy w Drugiej Księdze Kronik podaje trzy tysiące bat. Rozbieżność jest tekstowa i żadne naczynie ani żadna miara jej nie rozstrzygnie. Uczciwie trzeba więc powiedzieć, że umiemy przeliczyć jednostkę, a nie umiemy uzgodnić liczby.
Rozrzut, którego nie powinno być
Drugą częścią zagadnienia są odważniki. Judzkich ciężarków kamiennych znamy setki i większość nosi oznaczenie jednostki. Po zważeniu okazuje się, że układają się wokół wspólnych wartości, ale się rozchodzą — o kilka procent w jedną i drugą stronę. Interpretacje są dwie i obie są uczciwe. Pierwsza mówi o zwykłej niedokładności wykonania i o starciu kamienia przez lata używania. Druga zauważa, że rozrzut ma niekiedy kierunek, a odważnik lżejszy przy sprzedaży i cięższy przy skupie to dokładnie mechanizm, o którym mówią prorocy.
Zwrot użyty przez Amosa jest przy tym bardzo precyzyjny technicznie. Umniejszanie efy to zmniejszanie miary, którą się wydaje towar, a podwyższanie sykla to podnoszenie wagi, którą się bierze zapłatę. Oszustwo działa więc z obu stron naraz i wymaga dwóch osobnych przedmiotów: naczynia o zaniżonej pojemności i odważnika o zawyżonej masie. Prorok nie opisuje tu nastroju epoki, tylko sposób działania — i wylicza narzędzia.
Fałszywa waga budzi odrazę w Panu, ale podobają mu się uczciwe odważniki.
Prz 11,1
Będziecie mieli sprawiedliwe wagi, sprawiedliwą efę i sprawiedliwy bat.
Ez 45,10
Nakaz sprawiedliwej efy i sprawiedliwego bat nabiera w tym świetle innego ciężaru. Nie jest ogólnym wezwaniem do uczciwości, lecz żądaniem trzymania się wzorca w świecie, w którym wzorzec istniał, był oznaczany na naczyniach i mimo to bywał naginany. Prawo o miarach jest tu prawem technicznym, obwarowanym imieniem Jahwe.
Czego to nie dowodzi
Zmierzony rozrzut mas nie dowodzi oszustwa. Kamień ściera się w kieszeni i na szalce, wykonanie ręczne nigdy nie jest idealne, a lokalne standardy mogły się między regionami różnić — każde z tych wyjaśnień tłumaczy część rozrzutu bez złej woli. Pojemność bat jest rekonstrukcją z ułamków naczyń, więc każde przeliczenie należy podawać z zastrzeżeniem. Sprzeczność między dwiema relacjami o pojemności morza pozostaje nierozstrzygnięta i nie jest zadaniem archeologii ją rozstrzygać. Znaleziska pokazują tu system miar i jego niedoskonałość, a nie winę konkretnych ludzi.







