Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Dzbany z napisem „bat” i archeologia fałszywej wagi

Dzbany z inskrypcją bat lmlk pozwalają zmierzyć królewską jednostkę objętości, a rozrzut mas judzkich odważników pokazuje, jak realny był problem oszustwa.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Dzbany z napisem „bat” i archeologia fałszywej wagi
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Prorocki gniew na oszustwo handlowe brzmi jak moralistyka do czasu, gdy zobaczy się przedmioty, którymi mierzono. Wtedy okazuje się, że mowa o rzeczy technicznej: o standardzie i o jego braku.

Mówiąc: Kiedy przeminie nów księżyca, abyśmy mogli sprzedać zboże? Kiedy minie szabat, abyśmy mogli otworzyć spichlerze, abyśmy mogli umniejszać efę, podwyższać sykl i wagi podstępnie fałszować;

Am 8,5

Dzban z pieczęcią wielkości

Na kilku judzkich stanowiskach znaleziono fragmenty dużych dzbanów z wyrytym przed wypaleniem napisem oznaczającym bat królewski. To informacja o pojemności umieszczona na naczyniu przez wytwórcę, a odwołanie do króla wskazuje na wzorzec państwowy. Mamy więc w ręku egzemplarz miary objętości, a nie tylko jej nazwę z tekstu.

Pomiar takiego naczynia nie jest jednak prosty. Dzbany trafiają do wykopu potłuczone, więc pojemność wylicza się z rekonstrukcji profilu, a różni badacze rekonstruują nieco inaczej. Wyniki układają się w okolicach dwudziestu kilku litrów i różnią o kilka litrów między sobą. To wystarczy, by liczyć przybliżenia, i za mało, by podawać wartość jako pewnik.

Warto zauważyć, co właściwie oznacza taki napis. Nie jest to etykieta towaru ani znak własności, lecz deklaracja pojemności naczynia — coś w rodzaju cechy legalizacyjnej. Wytwórca zapewnia, że dzban odpowiada wzorcowi, a odwołanie do króla wskazuje, kto ten wzorzec ustala. System miar objętości ma więc w Judzie zaplecze administracyjne, a nie tylko zwyczajowe, i działa w tym samym środowisku, w którym stemplowano imadła dzbanów znakami królewskimi.

Ile mieściło morze

Jego grubość była na szerokość dłoni, a jego brzeg wykonany był jak brzeg kielicha, na kształt kwiatu lilii. Mieściło w sobie dwa tysiące bat.

1 Krl 7,26

Dwa tysiące bat przy takim przeliczniku daje kilkadziesiąt tysięcy litrów. Rachunek jest pouczający, ale zaraz pojawia się kłopot, którego archeologia nie usuwa: opis równoległy w Drugiej Księdze Kronik podaje trzy tysiące bat. Rozbieżność jest tekstowa i żadne naczynie ani żadna miara jej nie rozstrzygnie. Uczciwie trzeba więc powiedzieć, że umiemy przeliczyć jednostkę, a nie umiemy uzgodnić liczby.

Rozrzut, którego nie powinno być

Drugą częścią zagadnienia są odważniki. Judzkich ciężarków kamiennych znamy setki i większość nosi oznaczenie jednostki. Po zważeniu okazuje się, że układają się wokół wspólnych wartości, ale się rozchodzą — o kilka procent w jedną i drugą stronę. Interpretacje są dwie i obie są uczciwe. Pierwsza mówi o zwykłej niedokładności wykonania i o starciu kamienia przez lata używania. Druga zauważa, że rozrzut ma niekiedy kierunek, a odważnik lżejszy przy sprzedaży i cięższy przy skupie to dokładnie mechanizm, o którym mówią prorocy.

Zwrot użyty przez Amosa jest przy tym bardzo precyzyjny technicznie. Umniejszanie efy to zmniejszanie miary, którą się wydaje towar, a podwyższanie sykla to podnoszenie wagi, którą się bierze zapłatę. Oszustwo działa więc z obu stron naraz i wymaga dwóch osobnych przedmiotów: naczynia o zaniżonej pojemności i odważnika o zawyżonej masie. Prorok nie opisuje tu nastroju epoki, tylko sposób działania — i wylicza narzędzia.

Fałszywa waga budzi odrazę w Panu, ale podobają mu się uczciwe odważniki.

Prz 11,1

Będziecie mieli sprawiedliwe wagi, sprawiedliwą efę i sprawiedliwy bat.

Ez 45,10

Nakaz sprawiedliwej efy i sprawiedliwego bat nabiera w tym świetle innego ciężaru. Nie jest ogólnym wezwaniem do uczciwości, lecz żądaniem trzymania się wzorca w świecie, w którym wzorzec istniał, był oznaczany na naczyniach i mimo to bywał naginany. Prawo o miarach jest tu prawem technicznym, obwarowanym imieniem Jahwe.

Czego to nie dowodzi

Zmierzony rozrzut mas nie dowodzi oszustwa. Kamień ściera się w kieszeni i na szalce, wykonanie ręczne nigdy nie jest idealne, a lokalne standardy mogły się między regionami różnić — każde z tych wyjaśnień tłumaczy część rozrzutu bez złej woli. Pojemność bat jest rekonstrukcją z ułamków naczyń, więc każde przeliczenie należy podawać z zastrzeżeniem. Sprzeczność między dwiema relacjami o pojemności morza pozostaje nierozstrzygnięta i nie jest zadaniem archeologii ją rozstrzygać. Znaleziska pokazują tu system miar i jego niedoskonałość, a nie winę konkretnych ludzi.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora