Wyprawa asyryjska z roku 701 nie zostawiła po sobie jednego zabytku, lecz ślad rozłożony na kilkunastu stanowiskach. To najmocniejsza strona tego materiału i zarazem miejsce, w którym najłatwiej o nadinterpretację.
Liczba z annałów i zdanie z Ksiąg Królewskich
Sennacheryb podaje w swoich annałach, że zdobył czterdzieści sześć warownych miast Judy oraz niezliczone mniejsze osady, a ludność uprowadził. Tekst hebrajski streszcza tę samą kampanię jednym zdaniem.
W czternastym roku króla Ezechiasza Sennacheryb, król Asyrii, wyruszył przeciw wszystkim warownym miastom Judy i zdobył je.
2 Krl 18,13
Ta sama relacja pojawia się w Księdze Izajasza, słowo w słowo poza drobiazgiem składniowym.
W czternastym roku królowania Ezechiasza Sennacheryb, król Asyrii, wyruszył przeciwko wszystkim warownym miastom Judy i zdobył je.
Iz 36,1
Co widać w ziemi
Najlepiej rozpoznanym punktem jest Lakisz. Miasto ma wyraźną warstwę zniszczenia, a przy jego murach zachował się nasyp oblężniczy — jedyny znany asyryjski nasyp tego rodzaju. Do tego dochodzą reliefy z pałacu w Niniwie, przedstawiające zdobycie właśnie tego miasta i podpisane jego nazwą. Powiązanie warstwy z konkretną kampanią jest tu mocne jak nigdzie indziej.
Poza Lakisz warstwy zniszczenia z tego samego mniej więcej horyzontu odnotowano w Timnie, w Bet-Szemesz, w Tel Chalif i w Beer-Szebie. Do obrazu dochodzą gliniane dzbany ze stemplami królewskimi, rozprowadzane w Judzie w okresie bezpośrednio poprzedzającym najazd — świadectwo przygotowań do wojny na skalę państwową.
Skąd wiadomo, że to rok 701
I tu zaczyna się część wymagająca ostrożności. Warstwy zniszczenia nie są podpisane datą. Datuje się je po ceramice, a ceramikę porównuje się z zespołem z Lakisz, którego przypisanie do 701 roku opiera się na reliefach i annałach. Innymi słowy: jedno stanowisko jest kotwicą, a pozostałe są do niego dopinane.
To metoda dobra, ale ma znane ograniczenie. Jeśli pożar w danym mieście wybuchł dziesięć czy dwadzieścia lat wcześniej albo później, ceramika może tego nie odróżnić. Przy Beer-Szebie przypisanie warstwy akurat tej kampanii jest kwestionowane od dawna i spór trwa; pojawiają się propozycje wiążące zniszczenie z innym momentem. Ostrożne zdanie brzmi więc: kilka miast Judy spłonęło w tym samym mniej więcej czasie, a w przypadku Lakisz wiadomo, kto to zrobił.
Liczba czterdzieści sześć
Nie jest to spis. Asyryjskie annały posługują się liczbami okrągłymi i typowymi, a ich funkcją jest zrobienie wrażenia, nie ewidencja. W tym samym tekście Sennacheryb podaje liczbę uprowadzonych ludzi przekraczającą dwieście tysięcy — wartość, którą badacze niemal zgodnie uznają za zawyżoną, bo przekracza prawdopodobną ludność całego obszaru objętego wyprawą.
Warto to powiedzieć wprost, bo argument działa w obie strony. Skoro liczbę jeńców uznajemy za propagandową, nie możemy jednocześnie traktować liczby czterdzieści sześć jako precyzyjnego bilansu. Jest to rząd wielkości, i to prawdopodobnie rzetelny, bo skala zniszczeń w Szefeli była realna.
Czego to nie dowodzi
Zestaw warstw zniszczenia nie dowodzi, że relacja biblijna jest prawdziwa w każdym punkcie. W szczególności nie mówi nic o tym, co jest w niej najważniejsze — o odstąpieniu Asyryjczyków od Jerozolimy. Miasto nie zostało zdobyte, więc nie ma warstwy, którą można by badać; to zresztą jedyna zgodność między obiema relacjami w tym punkcie, bo Sennacheryb również nie twierdzi, że wziął Jerozolimę.
Nie dowodzi też, że każde spalone miasto Judy padło z ręki Asyrii. Część datowań jest wnioskiem z porównania, nie ustaleniem. Uczciwy bilans wygląda tak: jedno stanowisko pewne, kilka bardzo prawdopodobnych, przynajmniej jedno sporne, a liczba z annałów jest zaokrągleniem, nie rejestrem.







