Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Codex Sassoon – starszy niż kodeks leningradzki

Kodeks starszy od leningradzkiego i pełniejszy od kodeksu z Aleppo, przez dekady prywatny, sprzedany na aukcji w 2023 roku. Co wnosi trzeci wielki świadek.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Codex Sassoon – starszy niż kodeks leningradzki
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Kiedy mowa o najstarszych rękopisach całej Biblii hebrajskiej, wymienia się zwykle dwa: kodeks z Aleppo i kodeks leningradzki. Pierwszy jest starszy, ale niekompletny — jego znaczna część zaginęła. Drugi jest kompletny, ale młodszy. Codex Sassoon zajmuje w tym zestawieniu miejsce trzecie i jednocześnie osobne: jest starszy od kodeksu leningradzkiego, a zachował się pełniej niż kodeks z Aleppo.

Czym jest kodeks masorecki

Tekst Biblii hebrajskiej przekazywano przez stulecia w formie spółgłoskowej. Samogłoski, akcenty i znaki podziału zdania nie były częścią zapisu — nosiła je tradycja ustna. Praca pokoleń uczonych, zwanych masoretami, polegała na tym, by tę tradycję utrwalić na piśmie: dopisać znaki wokalizacji, oznaczyć intonację, a na marginesach umieścić uwagi pilnujące, by nikt niczego nie dodał ani nie ujął.

Kodeks masorecki jest więc czymś więcej niż kopią tekstu. To tekst wraz z aparatem kontrolnym — z zapisem, ile razy dane słowo występuje w księdze, gdzie stoi wyjątek od reguły, które litery pisze się nienormalnie. Ten aparat jest świadectwem sposobu pracy: przekaz miał być sprawdzalny, a nie tylko przepisany.

Trzeci kodeks i jego droga

Historia tego rękopisu różni się od historii dwóch pozostałych tym, że przez dziesięciolecia był własnością prywatną. Nie leżał w bibliotece klasztornej ani w zbiorze publicznym dostępnym dla badaczy, lecz w rękach kolekcjonerów, a jego nazwa pochodzi od jednego z nich. W 2023 roku wystawiono go na aukcję i sprzedano za sumę rekordową dla rękopisu.

Ta okoliczność jest częścią tematu, nie ciekawostką z marginesu. Rękopis w obiegu prywatnym bywa gorzej zbadany od rękopisu w zbiorze publicznym — dostęp zależy od woli właściciela, a badania są rzadsze i trudniejsze do powtórzenia. Sprzedaż na aukcji oznacza też, że o losie zabytku decyduje rynek, a nie instytucja odpowiedzialna za jego zachowanie.

Po co trzeci świadek

Skoro istnieją już dwa wielkie kodeksy, można zapytać, co wnosi kolejny. Wnosi możliwość porównania. Dwa rękopisy pozwalają wskazać różnicę, ale nie pozwalają rozstrzygnąć, który z nich odbiega od normy. Trzeci niezależny świadek zmienia sytuację: tam, gdzie dwa zgadzają się przeciw trzeciemu, wiadomo, po której stronie leży prawdopodobieństwo.

Porównanie takich kodeksów pokazuje przy tym rzecz, o której warto pamiętać przy sporach o stan tekstu hebrajskiego. Różnice między nimi są drobne i dotyczą głównie warstwy dodanej przez masoretów — znaków samogłoskowych, akcentów, uwag marginalnych. Zrąb spółgłoskowy jest w nich wyjątkowo zgodny, co mówi coś o dyscyplinie przepisywania w tej tradycji.

Czego to nie dowodzi

Wysoka cena osiągnięta na aukcji nie mówi nic o wartości rękopisu jako świadka tekstu. Cena odzwierciedla rzadkość, rozgłos i stan rynku kolekcjonerskiego. Dla ustalenia brzmienia Pisma bywa bezużyteczna, a przy okazji utrudnia pracę, bo podnosi opłacalność podrabiania.

Pierwszeństwo w czasie także niczego samo z siebie nie rozstrzyga. To, że rękopis jest starszy od innego, nie znaczy, że w każdym miejscu przekazuje lepsze brzmienie. Kopista pracujący później mógł mieć przed sobą wzorzec starszy niż ten, z którego korzystał jego poprzednik. Wiek egzemplarza i wiek przekazywanego przez niego tekstu to dwie różne rzeczy.

Nie da się wreszcie na podstawie tego kodeksu twierdzić, że tekst hebrajski dotrwał do nas w postaci nienaruszonej. Zgodność wielkich kodeksów masoreckich dowodzi starannego przekazu w obrębie jednej tradycji i w określonym przedziale czasu. Nie sięga wstecz poza tę tradycję i nie rozstrzyga o miejscach, w których dawne przekłady albo zwoje znad Morza Martwego czytają inaczej. To świadectwo dyscypliny kopistów, nie dowód na bezbłędność przekazu.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora