Biblia wymienia z imienia kilku królów Asyrii i robi to w określonej kolejności. Sprawdzenie tej kolejności wymaga narzędzia, które nie jest efektownym znaleziskiem, lecz zwykłym spisem: asyryjskiej listy królów.
Czym jest ten dokument
Zachowało się kilka kopii tego samego rodzaju tekstu, między innymi z Chorsabad. Każda podaje władców po kolei, zwykle z imieniem ojca i z liczbą lat panowania. Kopie sporządzano w różnych czasach i w różnych ośrodkach, więc dają się nawzajem kontrolować — a tam, gdzie się różnią, widać, gdzie skryba się pomylił albo gdzie tekst był uszkodzony.
Sama lista podaje kolejność i długość rządów. Do przeliczenia tego na daty potrzebna jest lista eponimów wraz z zapisanym w niej zaćmieniem Słońca. Dopiero oba dokumenty razem tworzą chronologię, w której da się powiedzieć, że coś zdarzyło się w roku 732 albo 701 przed naszą erą.
Królowie, których zna Biblia
Na liście stoją obok siebie władcy, których teksty hebrajskie wymieniają z imienia. Tiglat-Pileser III pojawia się przy opisie podboju północnych ziem Izraela.
Za dni Pekacha, króla Izraela, nadciągnął Tiglat-Pileser, król Asyrii, i zdobył Ijon, Abel-Bet-Maaka, Janoach, Kedesz, Chasor, Gilead i Galileę, i całą ziemię Neftalego, a pojmanych uprowadził do Asyrii.
2 Krl 15,29
Po nim Salmanasar, za którego panowania Samaria stała się lennikiem, potem Sargon II, znany z jednego wersetu Izajasza, następnie Sennacheryb.
W czternastym roku króla Ezechiasza Sennacheryb, król Asyrii, wyruszył przeciw wszystkim warownym miastom Judy i zdobył je.
2 Krl 18,13
Ciąg zamyka Asarhaddon, którego wstąpienie na tron Księgi Królewskie odnotowują przy okazji śmierci ojca.
A gdy oddawał pokłon w domu swego boga Nisroka, jego synowie – Adramelek i Sareser – zabili go mieczem. Potem uciekli do ziemi Ararat. I Asarchaddon, jego syn, królował w jego miejsce.
2 Krl 19,37
Kolejność w tekście hebrajskim i kolejność na liście asyryjskiej zgadzają się. To nie jest błaha zgodność: pisarz relacjonujący dzieje z odległości kilku pokoleń albo kilku stuleci ma dużą szansę pomylić następstwo obcych władców, zwłaszcza tam, gdzie rządy były krótkie.
Do czego ta zgodność nie wystarcza
Lista królów jest dokumentem dworskim i nosi wszystkie cechy gatunku. Przedstawia następstwo jako nieprzerwane, choć wiadomo skądinąd, że zdarzały się zamachy, uzurpacje i lata zamętu. Usurpator, który utrzymał się na tronie, wchodzi na listę jak każdy inny i bywa opatrzony wymyśloną genealogią. Początkowa część spisu, z władcami określanymi jako mieszkający w namiotach, nie jest zapisem historycznym, tylko konstrukcją legitymizującą dynastię.
Dokument nie wspomina też ani razu o Judzie ani o żadnym z jej królów. Informacje o kontaktach z państwami hebrajskimi pochodzą z innych tekstów: z annałów, z inskrypcji pamiątkowych i z listów administracyjnych. Lista sama w sobie jest wyłącznie szkieletem.
Dlaczego mimo to jest ważna
Bo pozwala postawić pytanie sprawdzalne. Zanim odczytano pismo klinowe, zdania o królach Asyrii nie dało się z niczym porównać — można było je tylko przyjąć albo odrzucić. Dziś przy każdym imieniu z Ksiąg Królewskich da się zapytać, czy taki władca figuruje na liście, w którym miejscu i czy pasuje do sytuacji opisanej w tekście hebrajskim. Odpowiedź bywa twierdząca, ale wartość ma sama możliwość zadania pytania.
Czego to nie dowodzi
Zgodność imion i kolejności nie dowodzi, że relacje Ksiąg Królewskich są prawdziwe w szczegółach. Autor mógł znać poprawną listę władców i mimo to opisywać wydarzenia po swojemu — sama znajomość realiów nie rozstrzyga o rzetelności opowieści. Historyk nie ma tu żadnego skrótu.
Nie dowodzi również, że asyryjska lista jest bezbłędna. Jest źródłem dobrym, wielokrotnie potwierdzonym i kluczowym dla chronologii całego regionu, ale pozostaje tekstem pisanym dla władzy i o władzy. Uczciwe zdanie brzmi więc tak: dwa niezależne zapisy, hebrajski i asyryjski, mówią o tych samych ludziach w tej samej kolejności. Co z tego wynika dla wiarygodności każdego z nich osobno, trzeba badać osobno.
Zobacz też: Tiglat · Asarhaddon · Salmanasar — znaczenie imienia







