Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Akwedukty i Sadzawki Salomona — jak doprowadzano wodę do Świątyni

Trzy zbiorniki pod Betlejem i dwa akwedukty doprowadzały wodę na wzgórze świątynne. Sporne datowanie odcinków i późna, myląca nazwa Sadzawek Salomona.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Akwedukty i Sadzawki Salomona — jak doprowadzano wodę do Świątyni
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Świątynia ofiarnicza zużywała ogromne ilości wody. Trzeba było obmywać ofiary, spłukiwać dziedzińce, zapewnić wodę do zanurzeń i do codziennej obsługi kompleksu. Jerozolima ma jedno wydajne źródło i deszcze przez część roku — to zdecydowanie za mało. Rozwiązaniem był system zbiorników pod Betlejem i dwa akwedukty prowadzące stamtąd wodę do miasta.

Trzy zbiorniki i dwie rury

Kilkanaście kilometrów na południe od Jerozolimy, powyżej Betlejem, leżą trzy wielkie zbiorniki ustawione kaskadowo, jeden poniżej drugiego. Zasilały je źródła oraz spływ z okolicznych zboczy. To rezerwuar buforowy: gromadził wodę w porze deszczowej, żeby oddawać ją przez resztę roku.

Z tego rejonu wychodziły dwa akwedukty. Niższy prowadził wodę na wzgórze świątynne, wyższy — do górnej części miasta. Nie są to konstrukcje efektowne w rzymskim stylu, z rzędami arkad; przeważnie biegną w wykopie albo w kanale wykutym w skale, obchodząc zbocza wzdłuż warstwic. Powód jest prosty: woda płynie grawitacyjnie, więc trasę trzeba poprowadzić z łagodnym, precyzyjnie wyliczonym spadkiem na odcinku kilkudziesięciu kilometrów. Wydłużenie drogi jest ceną za utrzymanie stałego pochylenia.

Kiedy to zbudowano

Tu zaczyna się problem i trzeba go postawić otwarcie. System nie powstał za jednym razem. Poszczególne odcinki przypisuje się epoce hasmonejskiej, budowom Heroda i pracom rzymskim z okresu po zburzeniu miasta — a przypisania te bywają sporne, bo kanał wielokrotnie naprawiano, przekładano i przedłużano, przez co starsze i nowsze partie stykają się na tej samej trasie.

Datowanie utrudnia sama natura obiektu: liniowa budowla użytkowana przez stulecia nie ma jednej warstwy zniszczenia ani jednego horyzontu monet. Ustalone jest, że system działał w okresie drugiej świątyni. Który konkretnie władca wykonał który odcinek — nie w każdym przypadku.

Przy okazji warto sprostować nazwę. Określenie odnoszące zbiorniki do Salomona jest późną tradycją i nie ma pod sobą ani inskrypcji, ani warstwy z epoki królestwa. Z Salomonem nie łączy tych budowli nic poza nazwą.

Wieża w Siloam

W Ewangelii Łukasza pada wzmianka o wypadku, który musiał być w Jerozolimie znany:

Albo czy myślicie, że tych osiemnastu, na których runęła wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż wszyscy ludzie mieszkający w Jerozolimie?

Łk 13,4

Bywa ona zestawiana z pracami wodociągowymi. Wiadomo bowiem ze źródeł tej epoki, że jeden z rzymskich namiestników sfinansował budowę akweduktu z pieniędzy świątynnych, co wywołało w mieście gwałtowne zamieszki. Stąd domysł, że runięcie wieży wiązało się z tymi właśnie robotami w dolnej części miasta.

Domysł jest kuszący i logiczny, ale pozostaje domysłem. Ewangelia nie podaje przyczyny zawalenia, nie wiąże wypadku z żadną inwestycją i nie datuje go. Zestawienie obu przekazów opiera się wyłącznie na tym, że dotyczą tej samej okolicy i mniej więcej tego samego czasu.

Czego to nie dowodzi

Akwedukty nie potwierdzają wypadku opisanego u Łukasza. Nie znaleziono wieży, nie znaleziono warstwy zawalenia z ofiarami, a powiązanie jednego z drugim jest hipotezą.

Nie dowodzą też niczego o samym kulcie. Pokazują, że doprowadzono wodę na wzgórze — nie mówią, ile jej zużywano, ile ofiar składano ani jak wyglądała obsługa dziedzińców. Liczby krążące na ten temat pochodzą z tekstów, nie z pomiarów.

Nie wiadomo wreszcie, ile z dzisiejszego przebiegu kanałów odpowiada trasie z pierwszego wieku. Późniejsze naprawy i przekładki są w wielu miejscach nie do odróżnienia od pierwotnej roboty, a rekonstrukcje całego układu opierają się częściowo na odcinkach zachowanych, a częściowo na uzupełnieniu.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora