Opis Przybytku zajmuje w Księdze Wyjścia kilkanaście rozdziałów i jest jednym z najbardziej szczegółowych opisów technicznych w całym Piśmie. Podaje wymiary, liczby elementów, sposób łączenia i — co dla archeologa najciekawsze — listę surowców. Dwa z nich zasługują na osobne omówienie, bo prowadzą w dwie zupełnie różne strony: jeden do botaniki Synaju, drugi do nierozwiązanego problemu słownikowego.
Akacja
Drewno wymienione jako budulec konstrukcji nosi w hebrajskim nazwę odsyłającą do akacji.
Uczynisz też do przybytku prosto stojące deski z drewna akacjowego.
Wj 26,15
Wybór nie jest przypadkowy i nie ma alternatywy. Na pustyniach Synaju, Negewu i doliny Araby akacja jest praktycznie jedynym drzewem osiągającym rozmiary pozwalające wyciąć z niego deskę czy belkę. Rośnie w suchych korytach, korzeniami sięgając wilgoci pozostałej po rzadkich wezbraniach; ma drewno twarde, ciężkie, odporne na owady i gnicie. Dla stolarza jest to materiał trudny w obróbce i doskonały w użyciu.
Warto zauważyć, jaki to jest rodzaj zgodności. Lista surowców pasuje do środowiska pustynnego, a nie do Delty ani do wyżyn Kanaanu — tam budowano by z innych gatunków. To obserwacja o realiach opisu, nie dowód wydarzenia; tekst mówiący o pustyni wymienia drewno pustynne, co jest tym, czego należałoby oczekiwać po każdym opisie osadzonym w tym krajobrazie, prawdziwym czy nie.
Tachasz — słowo, którego nikt nie umie przełożyć
Drugi materiał jest problemem od stuleci.
Skóry baranie farbowane na czerwono, skóry borsucze i drewno akacjowe;
Wj 25,5
Hebrajskie tachasz Uwspółcześniona Biblia Gdańska oddaje jako skóry borsucze, za dawną tradycją przekładową. Trzeba jednak powiedzieć wprost: nikt nie wie, co to słowo znaczy. Występuje niemal wyłącznie w opisach Przybytku i jego przykrycia.
Uczynisz też przykrycie na namiot ze skór baranich farbowanych na czerwono i przykrycie ze skór borsuczych na wierzch.
Wj 26,14
Propozycji jest kilka i każda ma wady. Pierwsza wskazuje na diugonia — ssaka morskiego żyjącego w Morzu Czerwonym, którego gruba skóra bywała używana przez Beduinów na sandały, a arabska nazwa brzmi podobnie. Druga sugeruje delfina lub morświna, co napotyka ten sam problem dostępności. Trzecia, najstarsza w naszej tradycji przekładowej, mówi o borsuku; kłopot w tym, że borsuk nie jest zwierzęciem pustyni, a wyprawienie z niego przykrycia dla całego namiotu wymagałoby ogromnej liczby sztuk. Czwarta odchodzi od zoologii i wskazuje na termin techniczny: w tekstach handlowych późnej epoki brązu występuje wyraz o podobnym brzmieniu, oznaczający skórę specjalnie wyprawioną i barwioną, przedmiot dalekosiężnej wymiany. Piąta poprzestaje na skórze koziej lub antylopiej.
Że sprawa nie jest domknięta, widać w samym przekładzie. Ten sam rzadki wyraz pojawia się jeszcze raz poza opisem Przybytku — u Ezechiela, w wyliczeniu tego, w co Jahwe przyodział Jerozolimę.
Następnie przyodziałem cię szatą haftowaną, włożyłem ci buty z kosztownej skóry, opasałem bisiorem i okryłem cię jedwabiem.
Ez 16,10
Tu ten sam wyraz oddany jest zupełnie inaczej. Tłumacze sami więc nie trzymali się jednej decyzji, bo trzymać się nie było czego.
Co z tego wynika
Wynika ostrożność wobec rysunków. Rekonstrukcje Przybytku, drukowane w atlasach i wieszane w salach wykładowych, przedstawiają wierzchnie przykrycie w konkretnym kolorze i konkretnej fakturze — a to jest w tym miejscu domysł ilustratora, nie treść tekstu. Podobnie z wieloma innymi szczegółami: opis jest precyzyjny w wymiarach i liczbach, a miejscami nieprzejrzysty w słownictwie technicznym, bo posługuje się fachowym językiem rzemiosła, które zaniknęło.
Nie osłabia to niczego, co w opisie istotne. Polecenie dotyczyło wykonania rzeczy dokładnie tak, jak zostało pokazane, i ci, którzy je wykonywali, rozumieli każde słowo. To my go nie rozumiemy — a różnica między niejasnością tekstu a naszą niewiedzą jest zasadnicza.
Czego to nie dowodzi
Zgodność akacji z pustynnym środowiskiem nie dowodzi, że Przybytek zbudowano. Dowodzi, że autor opisu wiedział, jakie drewno jest w tym krajobrazie dostępne — co jest realną obserwacją i niczym więcej. Nie ma też żadnego znaleziska archeologicznego, które można by z Przybytkiem powiązać, i nie należy go oczekiwać: konstrukcja z drewna, tkanin i skór, wielokrotnie rozbierana i przenoszona, nie pozostawia po sobie warstwy. Brak takich znalezisk jest więc argumentem z milczenia i nie działa ani na korzyść opisu, ani przeciw niemu. Wreszcie nierozstrzygnięte tachasz nie dowodzi, że tekst jest późny albo zmyślony — równie dobrze świadczy o czymś odwrotnym, bo późniejszy autor pisałby raczej słowem zrozumiałym dla swoich czytelników. Żadnego z tych wniosków nie da się jednak obronić jako pewnika i lepiej poprzestać na stwierdzeniu, że jednego słowa nie umiemy przełożyć.
Zobacz też: Jahwe · Przybytek (Miszkan) · Tachasz







