Tercjusz to człowiek, który własną ręką zapisał List do Rzymian pod dyktando Pawła. Jego imię pada w Piśmie dokładnie raz — we wtrąceniu, które sam wstawił do listu.
Jedyne miejsce w Piśmie
Pozdrawiam was w Panu ja, Tercjusz, który pisałem ten list.
Rz 16,22 (UBG)
Co z tego wynika
To wyjątkowe zdanie: jedyne miejsce w Nowym Testamencie, w którym sekretarz spisujący list przerywa i pozdrawia adresatów we własnym imieniu. Wynikają z niego dwie rzeczy. Po pierwsze, List do Rzymian został podyktowany, a nie napisany ręką Pawła. Po drugie, Tercjusz był wierzący — pozdrawia „w Panu”, a nie jako wynajęty rzemieślnik od pisania.
Trzeba przy tym uważać ze słowem „autor”. Tercjusz zapisał tekst; nadawcą i autorem listu jest Paweł, który przedstawia się w Rz 1,1. Tercjusz to skryba, a nie współautor, i tekst nie przypisuje mu żadnego wpływu na treść listu.
Łacińskie imię Tertius znaczy „trzeci”. Takie imiona nosili w świecie rzymskim często niewolnicy i wyzwoleńcy — ale to obserwacja o zwyczaju nazewniczym epoki, a nie informacja o Tercjuszu z tekstu biblijnego.
Wtrącenie Tercjusza stoi pośrodku długiej listy pozdrowień, między pozdrowieniem od Gajusa a pozdrowieniem od Erasta i Kwartusa. Jest więc naturalną częścią zakończenia listu, a nie osobnym oświadczeniem czy podpisem. Paweł najwyraźniej nie miał nic przeciwko temu, żeby spisujący dołożył własne zdanie.
Czego nie wiemy
- Czy był niewolnikiem, wyzwoleńcem, czy człowiekiem wolnym.
- Skąd pochodził i gdzie mieszkał.
- Czy spisywał także inne listy Pawła.
- Czy znał osobiście wspólnotę w Rzymie, do której się zwraca.
- Jak potoczyło się jego życie po napisaniu tego listu.
- Czy sam dopisał to zdanie z własnej inicjatywy, czy za zgodą Pawła.
Jedno zdanie wystarczyło, żeby jego imię przetrwało dwa tysiące lat. Nie trzeba do tego dopisywać mu życiorysu.







