Kandaka pojawia się w Piśmie raz — i to nie jako bohaterka opowieści, lecz jako informacja o tym, komu służył Etiopczyk spotkany przez Filipa.
Jedyna wzmianka
Wstał więc i poszedł. A oto przyjechał do Jerozolimy oddać cześć Bogu Etiopczyk, eunuch, dostojnik królowej etiopskiej Kandaki, który zarządzał jej wszystkimi skarbami;
Dz 8,27
To wszystko, co Pismo o niej mówi. Dalszy ciąg rozdziału — czytanie proroka Izajasza, rozmowa z Filipem, chrzest — dotyczy eunucha, nie królowej. Ona sama nie występuje w żadnej scenie, nie wypowiada ani słowa i nie zostaje wymieniona ponownie.
Co z tego wynika
Tekst przekazuje trzy rzeczy: istniała etiopska władczyni, jej urzędnik zarządzał wszystkimi jej skarbami, i ten urzędnik przyjechał do Jerozolimy oddać cześć Bogu. To ostatnie jest mocne samo w sobie — dwór odległego królestwa miał człowieka związanego z wiarą Izraela na tyle, by odbyć bardzo daleką podróż.
Warto wiedzieć, że w źródłach starożytnych „Kandake” funkcjonuje jako tytuł królowej-matki w państwie Kusz (ze stolicą w Meroe), a nie jako imię własne — podobnie jak „faraon”. Grecki tekst Dziejów zapisuje je tak, jak zapisuje się imię, i polskie przekłady idą za tym. Na podstawie samego Pisma nie da się rozstrzygnąć, czy Łukasz podaje imię, czy tytuł.
Czego nie wiemy
- Jak się nazywała, jeśli „Kandaka” jest tytułem.
- Kiedy i jak długo panowała.
- Czy sama znała wiarę Izraela i czy usłyszała o Jeszui od swojego dostojnika po jego powrocie.
- Jak wyglądał jej dwór, rodzina i następstwo tronu.
- Czy „Etiopia” z Dz 8 to obszar dzisiejszej Etiopii, czy — co historycznie bardziej prawdopodobne — królestwo Kusz na terenie dzisiejszego Sudanu.
Opowieści o jej bogactwie, nawróceniu, o tym, że to ona wysłała urzędnika do Jerozolimy, albo że dzięki niej wiara dotarła do Afryki, nie mają podstawy w tekście. Pismo poświęca jej pół zdania — i to zdanie mówi przede wszystkim o kimś innym.







